Marek Wesoły: Nie ma dla nas innej alternatywy jak rozwój energetyki jądrowej

1678201596 wesolymapok

fot: MAP

- Nie wszystko stracone, negocjacje w PE trwają. Trzeba wynegocjować rozsądne warunki, które pozwolą funkcjonować i dadzą czas kopalniom na dostosowanie się - mówi Marek Wesoły

fot: MAP

- Chcemy jak najdłużej spalać węgiel, do momentu realnego zastąpienia go atomem. Nie ma dla nas innej alternatywy jak rozwój energetyki jądrowej - powiedział w czwartek, 23 marca, w rozmowie z Rzeczpospolitą Marek Wesoły wiceminister aktywów państwowych.

Wesoły w rozmowie z Rzeczpospolitą pytany był o to, które zadanie jako nowego wiceministra odpowiedzialnego za górnictwo, będzie dla niego największym wyzwaniem.

- Utrzymanie i wzmocnienie naszego bezpieczeństwa energetycznego. Postrzeganie energetyki zmieniło się diametralnie od momentu wybuchu wojny w Ukrainie. Bezpieczeństwo energetyczne zawsze było kluczowe, ale obecnie wyzwania są inne niż te, które stawialiśmy sobie jeszcze dwa-trzy lata temu. Dziś chyba już wszyscy rozumieją, że energetyka i własne surowce energetyczne to suwerenność. Po zabezpieczeniu Polski pod kątem dostępności surowców energetycznych i stabilności systemu będziemy rozmawiać o kolejnych elementach jego doskonalenia czy zmiany. Najważniejsze jednak jest bezpieczeństwo - powiedział.

Na pytanie o to, jak osiągnąć suwerenność energetyczną w sytuacji, kiedy pogłębia się luka między popytem a podążą węgla, a import rośnie rok do roku o ponad 60 proc., zauważył, że ze względu na politykę UE, import węgla nadal będzie wysoki.

- Działania UE i nieustanne stygmatyzowanie górnictwa nie pozostawiają nam tu wyboru. Niestety, nie możemy w pełni wykorzystać naszych możliwości, jeśli chodzi o wykorzystanie własnych zasobów węglowych, bo musimy ograniczać produkcję energii z węgla. Nie jest żadną tajemnicą, że ze względów historycznych nasza energetyka w znacznym stopniu jest uzależniona od węgla i jesteśmy ostatnim krajem UE, który ma taką strukturę energetyczną z tak dużą ilością węgla - ocenił.

Wiceszef MAP zaznaczył, że Polska zdaje sobie sprawę z tego, że musi odchodzić od węgla, co następuje, jednak nie może ona równocześnie narażać naszej suwerenności energetycznej. - Stąd m.in. tak dynamiczne działania, by stabilne źródło w postaci węgla zastąpić równie stabilnym, ale czystym źródłem w postaci atomu - dodał.

Jak zauważył Wesoły, nie ma dla nas innej alternatywy jak rozwój energetyki jądrowej. Zaznaczył, że dynamicznie rozbudowujemy naturalnie również źródła odnawialne, ale to niestety niestabilne źródło energii, na którym nie możemy opierać swego bezpieczeństwa.

- Jak najdłużej chcemy więc spalać węgiel, do momentu realnego zastąpienia go atomem. Chcemy także rozwijać tzw. niskoemisyjne technologie węglowe wpisane do umowy społecznej z górnikami - powiedział Marek Wesoły.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wojskowy pkp cargo

Przewoźnik pracujący dla kopalń z zyskiem netto po 6 miesiącach 117,8 mln zł

Zysk netto Grupy PKP Cargo przypadający akcjonariuszom jednostki dominującej po 6 miesiącach 2026 r. wyniósł 117,8 mln zł - podała spółka w środowym raporcie finansowym. W II kw. br. ten zysk wyniósł 163,6 mln zł.

Energetyczna przyszłość to wielomiliardowe inwestycje na terenach poprzemysłowych

W Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach zakończyła się kolejna edycja Energy Days. Było to wydarzenie poświęcone najważniejszym wyzwaniom, inwestycjom i technologiom kształtującym przyszłość sektora energii. Podczas konferencji Tauron poinformował o nowoczesnych projektach w czterech dotychczasowych lokalizacjach elektrowni konwencjonalnych. Chodzi o Jaworzno, Łagiszę, Łaziska Górne i Sierszę.

GZM: 5 października otwarcie ofert na 32 nowe pociągi

Na 5 października br. planowane jest otwarcie ofert we wspólnym przetargu Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii i samorządu woj. śląskiego na dostawę 32 pociągów - poinformował w środę przewodniczący zarządu GZM Leszek Pietraszek. Zamawiający dostali do tego zamówienia ok. 650 mln zł dotacji z UE.

Motyka: Prezydent walczy z nami kosztem polskich kierowców

Prezydent dzisiaj walczy z nami kosztem polskich kierowców - ocenił w czwartek w Poznaniu minister energii Miłosz Motyka. Polityk zaznaczył, że brak podpisu głowy państwa pod ustawą o nadzwyczajnych zyskach koncernów paliwowych oznacza wyższe ceny na stacjach benzynowych.