Dyplomacja służy biznesowi

Rozmowa z inż. Janem Sechterem, ambasadorem Republiki Czeskiej w Polsce

W ambasadzie Republiki Czeskiej w Warszawie doszło do podpisania dokumentów przejęcia kopalni „Silesia” przez prywatnego czeskiego przedsiębiorcę. Czy należy odbierać to wydarzenie jako wyraz poparcia czeskiego rządu dla tej konkretnej firmy?

W transakcji sprzedaży części zakładu wydobywczego „Silesia” wzięły udział dwa podmioty, z polskiej strony było to przedsiębiorstwo państwowe, z czeskiej zaś prywatna firma. W określonych sytuacjach, kiedy w grę wchodzą kontrakty dużej wagi, dobrze jest, aby przedstawicielstwo dyplomatyczne pomogło zainteresowanym stronom w negocjacjach. I tak było również w przypadku umowy kupna czechowickiej kopalni. W ambasadzie Republiki Czeskiej w Warszawie umożliwiliśmy zainteresowanym stronom prowadzenie negocjacji. Zgodziły się na to obie. W rezultacie postanowiono, że podpisanie umowy odbędzie się również w budynku naszej ambasady.

Inwestycje w Polsce planuje też koncern NWR, właściciel kopalń OKD. Czy może również liczyć na wsparcie ze strony czeskiej dyplomacji?

Nie zamierzamy żadnej firmy faworyzować. Postąpimy podobnie w przypadku kolejnych inwestycji w Polsce, jeśli stroną negocjacji będzie podmiot czeski. Przyznam, że dylemat powstałby wówczas, gdyby dwie czeskie firmy zainteresowane były tą samą inwestycją. Na razie jednak z takim przypadkiem nie mieliśmy do czynienia. Jako dyplomaci jesteśmy zobowiązani do zachowania absolutnej bezstronności, ponieważ reprezentujemy państwo.

Odczuwa Pan Ambasador niedosyt związany z fiaskiem prywatyzacji kopalni „Bogdanka”? Być może większe zaangażowanie dyplomacji zaowocowałoby innym obrotem sprawy?

W tym przypadku stanęły naprzeciw siebie dwie prywatne firmy. W grę wchodził kapitał ulokowany w funduszach emerytalnych. Szkoda, że wokół tej konkretnej sprawy narosło sporo złej atmosfery już na początku, w momencie wezwania do zakupu akcji. Sądzę, że zadaniem placówki dyplomatycznej takiej jak nasza powinno być przekonywanie zainteresowanych, że czeskie firmy nie zamierzają przejmować polskich podmiotów gospodarczych przemocą. Jeśli stroną kontraktu jest podmiot państwowy lub firma należąca do strategicznych gałęzi przemysłu, zaangażowanie dyplomacji powinno być szczególne.

Największe inwestycje czynione przez firmy z czeskim kapitałem w Polsce kumulują się na Śląsku i związane są z przemysłem górniczym. Może szkoda, że tak szybko zapadła decyzja o likwidacji Konsulatu Generalnego Republiki Czeskiej w Katowicach?

Decyzja taka, niestety, zapadła. Budynek byłego konsulatu nie został jednak sprzedany, choć Ministerstwo Spraw Zagranicznych w Pradze nosiło się z takim zamiarem. Bardzo chciałbym, aby to miejsce ponownie zaczęło tętnić życiem. Powstał zamysł, aby stało się ono centrum spotkań przedstawicieli polsko-czeskiego biznesu i organizacji społecznych. Tę ideę wprowadzamy w życie od stycznia br.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.