Dwa nowe korytarze górnicze udostępnią nieznane partie Jaskini Niedźwiedziej

fot: Tomasz Rzeczycki

Jaskinia Niedźwiedzia w Kletnie odkryta została podczas prac górniczych w kamieniołomie marmuru

fot: Tomasz Rzeczycki

Dwa nowe korytarze mogą zostać wydrążone do Jaskini Niedźwiedziej w Kletnie. Dzięki temu będzie można zobaczyć ogromnych rozmiarów Salę Mastodonta, do której obecnie dostać się mogą tylko speleolodzy. W przedsięwzięcie zaangażowała się spółka miedziowa KGHM Cuprum, ciągle nie spełnione zostały wszystkie wymogi formalne, aby prace mogły ruszyć.

- Dotychczas inwestor nie wystąpił do tutejszego organu z wnioskiem o wydanie zezwolenia na odstępstwa od zakazów obowiązujących w granicach rezerwatu przyrody Jaskinia Niedźwiedzia – w trybie art. 15 ust. 5 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody, choć ma wiedzę, że takie zezwolenie musi uzyskać - informuje Katarzyna Łapińska, zastępca regionalnego dyrektora ochrony środowiska we Wrocławiu.

Jaskinię Niedźwiedzią w Masywie Śnieżnika odkryto 14 października 1966 r. podczas eksploatacji kamieniołomu marmuru należącego do Bystrzyckich Zakładów Kamienia Budowlanego. Spowodowało to wkrótce wstrzymanie prac w tym kamieniołomie, a po latach całkowite zaprzestanie robót górniczych w Kletnie. Do zwiedzania udostępniono 11 czerwca 1983 r. część jaskini. Wcześniej górnicy z Wałbrzycha wydrążyli w niej przejścia, ułatwiające zwiedzanie.

Sala Mastodonta odkryta została 2 maja 2012 r. Imponuje ona rozmiarami, ma około 115 m długości, 30 m szerokości i do 30 m wysokości. Gospodarz obiektu, czyli Stroński Park Aktywności Jaskinia Niedźwiedzia sp. z o. o. w Stroniu Śląskim podjął już kilka lat temu działania w celu udostępnienia jej zwiedzającym. Ze względu na położenie jaskini w rezerwacie przyrody, a także na terenie obszaru Natura 2000 Góry Bialskie i Grupa Śnieżnika PLH020016, wymaga to dodatkowych uzgodnień. Stwierdzono też, że w partiach Mastodonta znajdują się miejsca hibernowania nietoperzy: nocka orzęsionego, nocka Bechsteina i nocka dużego. Gatunki te objęte są ochroną ścisłą na mocy rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 16 grudnia 2016 r.

Przedsięwzięciu nadano nazwę „Budowa szlaku turystycznego w Jaskini Niedźwiedziej - partie Mastodonta wraz z infrastruktura techniczną, tj. ścieżką komunikacyjną do wejścia i wyjścia z trasy oraz rozbudową pawilonu obsługi ruchu turystycznego”. Opracowanie na zlecenie gospodarza jaskini przygotowało KGHM Cuprum sp. z o.o. Opracowano ocenę oddziaływania na środowisko, którą pod koniec lutego 2019 r. zaakceptował i uzgodnił regionalny yrektor ochrony środowiska we Wrocławiu.

Aby turyści mogli obejrzeć Salę Mastodonta, trzeba będzie wykuć w skale korytarz wejściowy o długości 150 m oraz wyjściowy, długości 90 m. Ze względu na walory jaskini nie będzie można używać technik strzałowych przy drążeniu korytarzy. Oprócz Sali Mastodonta, trasa prowadzić ma także przez inne części jaskini, w tym Salę Humbaków, Metro czy Biwak i liczyć łącznie około 560 m.

Poprzednio prace górnicze w Jaskini Niedźwiedziej prowadzono w latach 1974-1978, kiedy wykonano obecną trasę turystyczną. W późniejszym okresie przechodziła ona przeróbki, m. in. w 2008 r. poszerzony został Korytarz Wodny, wydrążony ponad trzydzieści lat wcześniej przez wałbrzyskich górników.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.