Raport o fuzjach i przejęciach w energetyce publikuje co rok firma doradcza PricewaterhouseCoopers. Wynika z niego, że firmy z tego sektora wciąż łączą się na potęgę - w zeszłym roku wartość transakcji była o 23 proc. większa niż w 2006 r. Największe i najbardziej spektakularne były przejęcia w elektroenergetyce, w sektorze gazowym było ich mniej - czytamy w \"Gazecie Wyborczej\".
Prawdziwą megatransakcją było przejęcie hiszpańskiego koncernu Endesa przez włoski Enel i hiszpańską Accionę. Wartość fuzji to 66 mld dol. Drugie pod względem kolejności było przejęcie amerykańskiego giganta TXU przez fundusze inwestycyjne i banki za 43 mld dol.
Analitycy PWC zwracają uwagę na ogromne zainteresowanie Rosją. \"Po raz pierwszy w historii liczba i całkowita wartość transakcji z udziałem firm rosyjskich osiągnęły znaczące poziomy w skali ogólnoświatowej\" - czytamy w raporcie. Nasz wschodni sąsiad liberalizuje właśnie rynek energii elektrycznej. Niegdysiejszy monopolista w wytwarzaniu energii elektrycznej RAO JES wyprzedaje swoje aktywa, 1 lipca 2008 r. zostanie zlikwidowany. A rosyjskie elektrownie cieszą się sporym wzięciem - niemiecki E.ON kupił firmę OGK-4 za ponad 8 mld dol., włoski Enel - spółkę OGK-5 za ponad 6 mld. Większość aktywów kupują jednak firmy rosyjskie, w tym Gazprom, który powoli staje się także dużym graczem na rynku energii elektrycznej.
A Polska? Analitycy PWC nie zaliczyli dokonanej przez poprzedni rząd konsolidacji energetyki do \"fuzji i przejęć\", więc z ich raportu wynika, że na rynku niewiele się działo. Największa transakcja - przejęcie przez francuską Dalkię ciepłowniczego koncernu Praterm - miała wartość \"zaledwie\" 222 mln dol. Rynek czeka na zapowiadane debiuty giełdowe spółek energetycznych i ewentualną dalszą prywatyzację.
Czy jednak zamiast kupować polskie firmy, które trzeba będzie restrukturyzować, inwestorom nie opłaci się bardziej postawić nowych elektrowni? - Ten, kto pierwszy zbuduje nowy blok, bardzo na tym wygra - mówi Katarzyna Rozenfeld z PWC. Ale choć o budowie elektrowni myślą niemiecki RWE, belgijski Electrabel i szwedzki Vattenfall, to konkretnych decyzji brak.
Zdaniem analityków z PWC firmy czekają też na decyzję rządu w sprawie podziału limitów na emisję CO2 i na to, co będzie się działo później. Brakujące limity elektrownie będą musiały kupić na wolnym rynku, a nikt nie jest w stanie przewidzieć, ile będą kosztować. - Ktoś, kto potrafiłby to przewidzieć, byłby wart ogromnych pieniędzy- śmieje się Katarzyna Rozenfeld.
Tragiczny wypadek w Hucie Miedzi Głogów II. Nie żyje 38-letni pracownik huty
Do tragicznego wypadku doszło w nocy z piątku na sobotę na terenie należącej do KGHM Huty Miedzi Głogów II. Zginął 38-letni pracownik huty.