Dużo gadania, mało konkretów. Wciąż nie wiadomo jak i za co rozebrać chorzowską estakadę

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Od 2 czerwca chorzowska estakada jest wyłączona z ruchu samochodowego

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Z początkiem sierpnia powołano Zespół ds. Transformacji Śródmieścia Chorzowa. Jego celem jest strategiczne wsparcie urzędu miasta w następujących działaniach: koordynacja rozbiórki estakady, projekt nowego obiektu mostowego nad linią kolejową nr 131, rewitalizacja Rynku i okolic, nadzór nad planowanymi zmianami urbanistycznymi i komunikacyjnymi, wsparcie dla inwestorów oraz mieszkańców i przedsiębiorców.

Za nimi i za mieszkańcami trzy spotkania, z których jak na razie nic konkretnego nie wynika. No poza tym, że prezydent Chorzowa Szymon Michałek chce rozebrać estakadę, województwo niekoniecznie, a ministerstwo przyznaje wprost: miasto od lat powinno w obiekt inwestować i o niego dbać. Ale tak się złożyło, że Chorzów o dbaniu o estakadę zapomniał. Na dodatek brakuje pieniędzy, by estakadę rozebrać.

Do zespołu zostało powołanych aż 17 osób, wszak od nadmiaru głowa nie boli - w tym są to przedstawiciele miasta, miejskich spółek, konserwator zabytków oraz Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. W ten sposób prezydent Chorzowa chce udowodnić, że odpowiedzialność jest zbiorowa?

Zespół spotkał się już trzy razy - ostatnio 18 i 21 sierpnia. Na pierwszym spotkaniu skoncentrowano się na kwestii… komunikacji z mieszkańcami i przedsiębiorcami - celem było stworzenie jasnej „narracji”, by każdy wiedział, co się dzieje i dlaczego, a lokalna społeczność mogła aktywnie uczestniczyć w zmianach. Kolejne spotkanie poświęcone było kluczowym inwestycjom: rozbiórce estakady, wybudowaniu nowego mostu i rewitalizacji Rynku. Wzięli w nim udział przedstawiciele spółek kolejowych (PKP PLK, PKP SA, Koleje Śląskie, PKP Intercity), którzy zapoznali się z planami i zgłosili swoje potrzeby.

Efekt tych spotkań jest miałki

Wiadomo, co która ze stron chce i tyle. Plany? Przetarg na rozbiórkę: miasto planuje ogłoszenie go do końca sierpnia. Rozbiórka ma się odbywać z minimalnym utrudnieniem dla mieszkańców i ruchu kolejowego. Czas trwania prac: szacowany jest na 15–18 miesięcy. Skąd miasto weźmie na te prace środki? Jeszcze niedawno prezydent Chorzowa mówił wprost: miasta na razie nie stać. Ministerstwo infrastruktury odpowiadało – Chorzów o pieniądze dotąd nie prosił na ten cel, i na razie pieniądze do miasta nie trafią.

Skąd więc środki? Miasto przekazuje: Miejski Zarząd Ulic i Mostów w Chorzowie przeznaczy prawie 3,5 mln złotych na rozbiórkę i częściową odbudowę estakady. Środki pochodzą z dywidendy Przedsiębiorstwa Techniki Sanitarnej ALBA. Kłopot w tym, że tyle pieniędzy pozwoli prace rozpocząć, a co będzie dalej? Miasto będzie musiało znaleźć fundusze. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Węgiel wraca do łask. Polacy chcą się nim ogrzewać

Sprzedaż kotłów na węgiel wzrosła w drugim kwartale 2026 r. o 15-20 proc. – szacuje Stowarzyszenie Producentów i Importerów Urządzeń Grzewczych (SPIUG). Branża wskazuje, że wpływ miały na to m.in. ceny pelletu, a węgiel jest obecnie łatwiej dostępny i tańszy.

Na zmianach podatkowych zyskają pracujący na etacie z pensją co najmniej 12 tys. zł brutto

Na proponowanych zmianach podatków zyskają osoby pracujące na etacie i zarabiające brutto 12 tys. zł i więcej, a najwięcej mogą stracić płacący podatek ryczałtowy z przychodami przekraczającymi w przeliczeniu 250 tys. euro rocznie - wskazał partner w kancelarii MDDP Rafał Sidorowicz.

1 µl czy 10 µl? Jak dobrać pojemność ezy jednorazowej do metody posiewu

Dobór ezy laboratoryjnej może wydawać się drobnym elementem przygotowania posiewu, jednak jej pojemność ma bezpośrednie znaczenie dla ilości materiału przenoszonego na podłoże i sposobu interpretacji wyniku. W praktyce najczęściej spotykamy ezy kalibrowane o pojemności 1 µl oraz 10 µl. Nie są to warianty zamienne – wybór powinien wynikać z metody, rodzaju próbki i celu oznaczenia. Wyjaśniamy, czym różnią się oba rozwiązania i kiedy warto po nie sięgać.

Pociągi pod kontrolą. Gliwice testują informację kolejową

Pasażerowie korzystający z gliwickiego Centrum Przesiadkowego mogą już sprawdzać na ekranach godziny odjazdów i przyjazdów pociągów. Tablice informacji pasażerskiej działają obecnie w trybie testowym, a pełne uruchomienie systemu planowane jest po zakończeniu konfiguracji.