Duże przedsięwzięcie logistyczne
fot: Jarosław Galusek
Targi w Katowicach robią wrażenie - mówił Eugeniusz Grzeszczak
fot: Jarosław Galusek
-
Targi w Katowicach robią wrażenie. To wielkie przedsięwzięcie logistyczne. Ogromne urządzenia trzeba przewieźć, ustawić i efektownie wyeksponować. Organizacyjnie nie można ich porównywać na przykład do targów konfekcji. Międzynarodowe Targi Górnictwa, Przemysłu Energetycznego i Hutniczego „Katowice 2009” to fokus – soczewka najnowszych technologii i możliwości ich przemysłowego stosowania. A jednocześnie to także okazja do kontaktów i rozmów.
Do Katowic przyjechali goście z 19 państw świata i wiele osób z całej Polski. Podczas tych spotkań, oglądania zapewne pojawiły się początki przyszłych kontraktów. Targi są jednak nie tylko zachętą do kupowania oferty producentów maszyn i urządzeń, ale także okazją do refleksji gospodarczej, w tym nad prywatyzacją i nadzorem właścicielskim, o których tak dużo się w ostatnich tygodniach mówi. Prowadzone są obecnie podsumowania i obserwacje dotychczasowych procedur w kontekście ich skuteczności. Na tym etapie nie ma jeszcze decyzji. Rozważana jest kwestia dualizmu podporządkowania spółek skarbu państwa resortowi gospodarki bądź Ministerstwu Skarbu. To nie znaczy, że gdyby wszystkie były w jednym resorcie, to byłoby lepiej. Trzeba wypracować takie mechanizmy, które nie utrudniałyby procesów prywatyzacyjnych na Śląsku.
W rozważaniach o prywatyzacji bardzo ważna jest akcja kredytowa. Konsorcjum banków spółdzielczych dawałoby potencjalnie duże możliwości także dla przedsiębiorstw na Śląsku. Wkrótce minister gospodarki przedstawi decyzje w tej sprawie.
Pochodzę z Wielkopolski i wiem, że pierwsze targi górnicze 27 lat temu powstały przy pomocy Targów Poznańskich. Teraz Śląsk robi je samodzielnie i to na imponującą skalę. Zwiedzając je, nie widzi się światowego kryzysu. Trudno w tej chwili o jednoznaczną diagnozę, ale minister finansów już sygnalizuje symptomy ożywienia. Może jeszcze za wcześnie, by się nimi cieszyć, ponieważ nie wiadomo, jak to się przełoży na funkcjonowanie firm i wpływy budżetowe. W Polsce kryzys miał łagodniejszy przebieg niż w krajach ościennych. Dla wielu firm był impulsem do rozwoju. Mimo kryzysu sporo inwestowano w nowe rozwiązania technologiczne. Gdyby tego nie robiono, oferta polskich przedsiębiorstw na targach byłaby skromna, a z tego, co widziałem, nie ustępowała zagranicznym potentatom.