We wtorek w nocy Ministerstwo Środowiska opublikowało nowy plan podziału zezwoleń na emisję dwutlenku węgla przez przemysł. Jego podział to rozwiązywanie problemu przykrótkiej kołdry. Wskutek decyzji Komisji Europejskiej do podziału było 208,5 mln ton CO2, czyli ok. 15 proc. mniej, niż faktycznie potrzebujemy - przypomina \"Gazeta Wyborcza\".
W grudniu minister środowiska Maciej Nowicki postanowił dać dużo więcej pozwoleń dla przemysłu, bo w przeciwieństwie do energetyki huty i cementownie zmodernizowały się i ograniczyły emisję CO2. W końcu jednak musiał ustąpić pod naciskiem energetyki i kolegów z rządu. Zgodnie z przedstawionym we wtorek planem elektrownie dostaną o 12 proc. więcej niż grudniu, a elektrociepłownie nawet o 19,5 proc. Głównie kosztem przemysłu.
- Ministerstwo niesłusznie ugięło się pod presją energetyki - mówi \"Gazecie\" Jerzy Majchrzak, dyrektor w Polskiej Izbie Przemysłu Chemicznego. - Ten wariant podziału nie rozwiąże problemów energetyki, nie zmobilizuje jej do modernizacji - ostrzega Majchrzak. Jego branżę dotknęła aż 22,5-proc. redukcja.
PIPC szacuje, że za większą liczbę pozwoleń dla energetyki cała reszta polskiego przemysłu będzie musiała zapłacić rocznie 500-700 mln euro. W efekcie produkcja chemiczna w Polsce stanie się jeszcze mniej konkurencyjna, wrośnie import. A już obecnie Polska ma 8 mld euro deficytu w handlu chemikaliami.
Zakłady Azotowe Kędzierzyn dostały w porównaniu z grudniem aż o 27 proc. mniej pozwoleń. Według rzeczniczki firmy Alicji Górskiej ceny produkowanych przez ZAK wyrobów - nawozów oraz rozmaitych komponentów, m.in. do farb, kosmetyków, artykułów spożywczych i leków - wzrosną. A w ślad za nimi ceny gotowych produktów, np. proszku do pieczenia, galaretek, pasty do butów, dezodorantów oraz witaminy B6.
- Brakujące zezwolenia na milion ton CO2 będziemy musieli dokupić na wolnym rynku - mówi \"Gazecie\" Andrzej Balcerek, prezes cementowni Górażdże. - Rząd podjął decyzję polityczną, a nie gospodarczą - dodaje. I ostrzega, że ceny cementu mogą teraz wzrosnąć, zaś inwestycje w nowe linie produkcyjne zostaną zablokowane.
Najgłośniej protestują hutnicy. Hutnicza Izba Przemysłowo-Handlowa już policzyła, że obcięcie limitów hutom o 18 proc. doprowadzi do spadku opłacalności produkcji stali w Polsce. I to w momencie, gdy rośnie krajowe zapotrzebowanie na stal (za cztery lata dojdzie do 16 mln ton). - Stadiony i drogi na Euro 2012 r. wybudujemy z ukraińskiej lub chińskiej stali - straszą hutnicy.
Resort środowiska miał nadzieję, że nowy plan podziału uprawnień do emisji CO2 złagodzi przynajmniej protesty elektrowni i elektrociepłowni. Chyba się przeliczył. Już w środę oburzył się Południowy Koncern Energetyczny wchodzący w skład państwowej grupy Tauron. Ostrzega, że dostał mniej zezwoleń, niż potrzebuje - tylko 17,6 mln ton. - W ubiegłym roku wyprodukowaliśmy 21 TWh energii, wykorzystując uprawnienia do emisji ponad 21 mln ton CO2 - przypomina Paweł Gniadek z PKE. W związku z tym PKE zakontraktował teraz sprzedaż mniejszej ilości energii. - Odbiorcy, którzy będą chcieli kupić dodatkowy prąd od PKE, zapłacą więcej - zapowiada Gniadek.
Ministerstwo się broni. - To był jedyny możliwy kompromis - mówi \"Gazecie\" Mikołaj Budzanowski, dyrektor departamentu problemów globalnych w resorcie środowiska.
Tragiczny wypadek w Hucie Miedzi Głogów II. Nie żyje 38-letni pracownik huty
Do tragicznego wypadku doszło w nocy z piątku na sobotę na terenie należącej do KGHM Huty Miedzi Głogów II. Zginął 38-letni pracownik huty.