Drożeje stal dla budownictwa
Powód? - Nie ma prawie podaży. Część producentów ograniczyła dostawy m.in. z powodu remontów i modernizacji. Sporo więc na wzrostach mogą zarobić ci sprzedawcy, którzy zgromadzili zapasy.
- W naszej firmie zapasy różnego rodzaju wyrobów stalowych były rekordowe. Sięgnęły 102,6 mln zł, podczas gdy zwykle wynoszą 50-60 mln zł - powiedział Grzegorz Dołkowski, wiceprezes Drozapolu Profil.
Cenowej eksplozji, podobnej do ubiegłorocznej, kiedy ceny prętów przekraczały 2,5 tys. zł za tonę, raczej nie będzie.
- Nie popełnimy błędu z ubiegłego roku, kiedy podnosząc ceny, spowodowaliśmy, że na rynku pojawiło się dużo tańszych wyrobów z importu. Teraz ceny będą rosły, ale już nie tak skokowo, jak rok temu - powiedział \"PB\" Przemysław Sztuczkowski, właściciel Złomreksu, jednego z największych w Polsce producentów i jednocześnie dystrybutorów prętów.