Drony mają mieć oko na składowiska odpadów

fot: Jarosław Galusek/ARC

Dotąd w ramach DroneLAB Środowisko m.in. wypracowano standardy dla prowadzenia przy użyciu dronów badań zanieczyszczeń powietrza

fot: Jarosław Galusek/ARC

Wykorzystanie dronów pod kątem pomiarów kubatur składowisk odpadów czy analizy ryzyka ich pożarów - to niektóre z celów programu DroneLAB Środowisko, zainicjowanego w Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. We wtorek, 12 listopada, w Katowicach mają odbyć się loty testowe tego programu.

Dotąd w ramach DroneLAB Środowisko m.in. wypracowano standardy dla prowadzenia przy użyciu dronów badań zanieczyszczeń powietrza. Powstał już dokument zawierający rekomendacje dla samorządów, jak prowadzić takie działania. Kolejne rekomendacje mają dotyczyć usług dronowych dla organów administracji publicznej, zarządzających składowiskami odpadów.

Program DroneLAB Środowisko jest elementem Centralnoeuropejskiego Demonstratora Dronów (CEDD). Metropolia uczestniczy w nim od ub. roku wraz z Urzędem Lotnictwa Cywilnego i Polską Agencją Żeglugi Powietrznej, przy zaangażowaniu Ministerstwa Infrastruktury.

Założeniem CEDD jest m.in. testowanie i rozwój rozwiązań związanych z technologiami dronowymi, służących poprawie jakości życia w mieście. Jednym z celów CEDD ma być też umożliwienie w przyszłości poruszania się bezzałogowych statków powietrznych nad miastami w trybie automatycznym lub autonomicznym.

W te założenia wpisuje się projekt DroneLAB Środowisko, którego celem jest wykorzystanie technologii dronowych w różnych aspektach ochrony środowiska. Specjaliści Metropolii wskazują m.in., że ze względu na skalę produkowanych odpadów, tradycyjne metody ich nadzorowania zaczynają być niewystarczające.

"Dlatego we współpracy z Miejskim Przedsiębiorstwem Gospodarki Komunalnej w Katowicach oraz firmami z branży bezzałogowych statków powietrznych przeprowadzimy testy technologii, które mogą pomóc w ograniczaniu zagrożeń środowiskowych oraz wesprzeć rozwój potencjału składowisk odpadów" - powiedział cytowany w zapowiedzi Metropolii kierownik projektu Marcin Dziekański.

Testy, jak potwierdzili w poniedziałek przedstawiciele GZM, odbędą się we wtorek na terenie składowiska odpadów przy ul. Milowickiej w Katowicach. Będą w nich uczestniczyły firmy dronowe, które dokonają m.in. pomiaru kubatury składowiska, analizy ryzyka pożaru, a także analizy nasłonecznienia w kontekście potencjału technologii źródeł odnawialnych.

Jedna z przygotowujących się do wtorkowych lotów firm, obok pomiaru kubatury katowickiego składowiska, wykonana jego model fotogrametryczny pod kątem analizy nasłonecznienia zrekultywowanej kwatery, który pomoże oszacować potencjał rozwoju farmy fotowoltaicznej na tym obszarze.

W ramach CEDD realizowane mają być też też inne DroneLAB-y. Każdy ma odnosić się do konkretnego zagadnienia, uwzględniającego potrzeby i doświadczenia różnych interesariuszy. Przedstawiciele GZM wskazują, że może to być np. koordynacja i wsparcie akcji ratunkowych, monitorowanie ruchu drogowego czy transport paczek, a nawet ludzi.

Ustanowienie na terenie Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii Centralnoeuropejskiego Demonstratora Dronów (czyli jednego z europejskich obszarów rozwoju i testowania technologii dronowych), zapoczątkowało - po kilkumiesięcznym etapie rozmów i ustaleń - zawarte 12 września 2018 r. porozumienie GZM z Urzędem Lotnictwa Cywilnego i Polską Agencją Żeglugi Powietrznej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.