Dron spadł na teren kopalni
Na terenie kopalni węgla brunatnego w Galczycach w Wielkopolsce spadł dron. Ustalanie okoliczności zdarzenia jest w toku. Jak poinformował szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, to dron "najprawdopodobniej realizujący misję na rzecz naszych adwersarzy ze wschodu".
Kopalnia odkrywkowa, zdjęcie ilustracyjne
Na terenie kopalni węgla brunatnego w Galczycach w Wielkopolsce spadł dron. Ustalanie okoliczności zdarzenia jest w toku. Jak poinformował szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, to dron "najprawdopodobniej realizujący misję na rzecz naszych adwersarzy ze wschodu".
Sprawą zajmuje się policja i żandarmeria wojskowa. Teren upadku drona jest zamknięty. Zgłoszenie o zdarzeniu na terenie kopalni służby odebrały w czwartek po godzinie 11.
Jak informuje wielkopolska policja pracownik kopalni znalazł dron. Na szczęście jego upadek nie naraził nikogo na utratę życia czy zdrowia.
Media donoszą, że maszyna wygląda jak rosyjski dron Gerbera, ale może być to też polska maszyna PLargonia.
-<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>