Dron spadł na teren kopalni

Na terenie kopalni węgla brunatnego w Galczycach w Wielkopolsce spadł dron. Ustalanie okoliczności zdarzenia jest w toku. Jak poinformował szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, to dron "najprawdopodobniej realizujący misję na rzecz naszych adwersarzy ze wschodu".

Kopalnia odkrywkowa, zdjęcie ilustracyjne

Na terenie kopalni węgla brunatnego w Galczycach w Wielkopolsce spadł dron. Ustalanie okoliczności zdarzenia jest w toku. Jak poinformował szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, to dron "najprawdopodobniej realizujący misję na rzecz naszych adwersarzy ze wschodu".

Sprawą zajmuje się policja i żandarmeria wojskowa. Teren upadku drona jest zamknięty. Zgłoszenie o zdarzeniu na terenie kopalni służby odebrały w czwartek po godzinie 11.

Jak informuje wielkopolska policja pracownik kopalni znalazł dron. Na szczęście jego upadek nie naraził nikogo na utratę życia czy zdrowia.

Media donoszą, że maszyna wygląda jak rosyjski dron Gerbera, ale może być to też polska maszyna PLargonia.

-<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>


MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

JSW ma zgodę walnego na zaciągnięcie 850 mln zł pożyczki z ARP

Walne zgromadzenie Jastrzębskiej Spółki Węglowej wyraziło w poniedziałek zgodę na zaciągnięcie 850 mln zł pożyczki z Agencji Rozwoju Przemysłu.

Niezwykła wizyta pod ziemią. Trzech kardynałów zjechało do Kopalni Soli w Wieliczce

W sobotę, 6 czerwca, Kopalnia Soli „Wieliczka" gościła wyjątkowych dostojników Kościoła. Popołudniem, po zakończeniu uroczystości beatyfikacyjnej salezjańskich męczenników II wojny światowej, która odbyła się w Sanktuarium św. Jana Pawła II w Krakowie, wielicką kopalnię odwiedzili: ks. kard. Grzegorz Ryś, Arcybiskup Metropolita Krakowski, ks. kard. Marcello Semeraro, Prefekt Dykasterii Spraw Kanonizacyjnych oraz ks. kard. Reinhard Marx, Arcybiskup Metropolita Monachium i Fryzyngi.

Korski: Chcą budować nową kopalnię węgla. Zapomnieli, że urzędnicze młyny mielą wolniej niż kombajny

Przeczytałem, że powstanie w naszym kraju nowa kopalnia węgla kamiennego. Ma ona funkcjonować w Dolnośląskim Zagłębiu Węglowym, gdzie nadal występują najwyższej jakości węgle koksowe. Kiedy czytam, że pierwszą koncesję, jeszcze nie wydobywczą, uzyskano w 2014 r., to zauważam, że dla niewielkiego złoża droga od decyzji do podjęcia wydobycia jest bardzo długa. Jeszcze nie zaczęli fedrować, bo po drodze pojawiła się przeszkoda w postaci działki terenu, która jest potrzebna, ale właściciel nie chce jej sprzedać. 

Historia Bogdanki zaczęła się od odwagi śląskich geologów

Lubelska kopalnia jest dowodem, że w górnictwie najważniejsze decyzje zapadają na długo przed pierwszą toną węgla.