Drawieński Park Narodowy: bez huty, lecz z elektrownią

fot: Tomasz Rzeczycki

Po dawnych hutach szkła nie ma śladu - w Drawieńskim Parku Narodowym króluje przyroda

fot: Tomasz Rzeczycki

Działały tu huty szkła, prowadzono eksploatację gliny, a 120 lat temu rozpoczęto budowę elektrowni działającej do dzisiaj.

To nie jest opis któregoś z przemysłowych miast na Górnym Śląsku, lecz Drawieńskiego Parku Narodowego.

Hutnicza niewiadoma
Na przekór przemysłowej przeszłości i teraźniejszości jest to jeden z najbardziej odludnych zakątków północno-zachodniej Polski. Nawet pod względem administracyjnym leży na uboczu, bo u zbiegu granic trzech województw: zachodniopomorskiego, lubuskiego i wielkopolskiego. W tym ostatnim znajduje się tylko skrawek utworzonego w 1990 r. Drawieńskiego Parku Narodowego.

Oglądany na mapie DPN swym kształtem przypomina literę V. Jego granice obejmują doliny dwóch rzek. Są to Drawa, stanowiąca zachodnie ramię litery V, oraz uchodząca do niej Płociczna, tworząca wschodnie ramię. Wzdłuż tej drugiej znajduje się ciąg polodowcowych jezior. Teren ten w większości porośnięty jest lasami. Skrywają one także ślady pozostałości dawnej działalności górniczej i hutniczej.

- U nas są złoża sandrowe - mówi Ewa Wnuk-Gławdel z Drawieńskiego Parku Narodowego. - Park jest położony na sandrze, są też pokłady żwiru i gliny. Na naszym terenie były kiedyś huty szkła, ale śladów po nich nie ma. Fundamenty huty nie zachowały się. Musiał więc być pozyskiwany piasek, ale nie wiemy skąd.

Zostały tylko cegły
Eksploatacja piasku dla hutnictwa odbywała się na tym terenie w osiemnastym i dziewiętnastym stuleciu. Udało się za to zidentyfikować miejsca, gdzie prowadzono wydobycie gliny na potrzeby cegielni. Można je odnaleźć, podążając lokalną szosą łączącą Drawno (siedzibę Drawieńskiego Parku Narodowego) ze Starym Osiecznem, położonym przy drodze krajowej nr 22 (trasa Kostrzyn nad Odrą - Grzechotki). Pomiędzy Sitnicą a Głuskiem znajduje się miejsce zwane Dąbrową. Przed wojną nosiło ono nazwę Springe. W tym miejscu, pięć kilometrów przed Głuskiem, szosę przecina niebieski szlak turystyczny prowadzący w stronę Kanału Siecińskiego. Na zachód od szosy znajduje się charakterystyczny meander Drawy. Właśnie przy nim zidentyfikowano dwa wyrobiska po glinie. Znaleziono tam też rozsypane cegły. Jednak, aby do nich dojść, potrzebne byłoby zezwolenie z dyrekcji Drawieńskiego Parku Narodowego. Takie są wymogi, gdyż leżą ona poza szlakami.
Elektrownia w parku narodowym

Żadnych zezwoleń nie potrzeba za to, aby obejrzeć elektrownię Kamienna w Głusku. To prawdziwy ewenement, bowiem czynnych zakładów przemysłowych na terenie parku narodowego w Polsce można by ze świecą szukać. Elektrownia wodna na Drawie o mocy 0,9 MW włączona jest w krajowy system energetyczny. Jej budowę rozpoczęto w 1898 r., a od 1903 r. mieszkańcy Głuska i okolicy mieli dzięki niej zapewnione oświetlenie elektryczne.

- Tu był prąd szybciej, niż w Los Angeles. Tak twierdzą fachowcy - mówi Ewa Wnuk-Gławdel z DPN.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

1755669760 powstaniaslaskie

Narodowy Dzień Powstań Śląskich - to górnicy walczyli o Polskę

Kiedy mówi się o Powstaniach Śląskich, zwykle pada kilka nazwisk dowódców i polityków. Ale siłą, która przeważyła szalę w latach 1919-1921, byli ci, którzy na co dzień zjeżdżali pod ziemię. Górnicy. Bez nich nie byłoby powstań, a Śląsk prawdopodobnie zostałby po niemieckiej stronie. Narodowy Dzień Powstań Śląskich został ustanowiony w 2022 roku, by uczcić pamięć uczestników trzech powstań śląskich z lat 1919–1921. To właśnie 20 czerwca 1922 roku, po zakończeniu sporów granicznych, Wojsko Polskie wkroczyło na te ziemie.

Górnicy i hutnicy na filmach sprzed 60 lat. Mamy je! Warto zobaczyć!

Jeśli ktoś ma ochotę zobaczyć film zmontowany z archiwalnych nagrań TVP 3, zachęcamy do oglądania! Ma ponad 7 minut, nosi tytuł „Twarze Przemysłu” i był pokazywany podczas tegorocznej Industriady w Muzeum Miejskim „Sztygarka” w Dąbrowie Górniczej.

Polska i Niemcy udostępnią 60 tys. Biletów Przyjaźni dla młodych podróżnych

Resort infrastruktury oraz Federalne Ministerstwo Transportu Niemiec uruchamiają kolejowy Polsko-Niemiecki Bilet Przyjaźni, z którego będzie mogło skorzystać 60 tys. młodych osób w wieku od 18 do 27 lat. Każdy z krajów udostępni po 30 tys. biletów - poinformowało w środę polskie ministerstwo.

Fotografie z kopalń, hut, fabryki obrabiarek i wielu innych zakładów. Warto je zobaczyć!

Jeśli ktoś ma wolne popołudnie albo weekend, polecamy wycieczkę do Muzeum Miejskiego „Sztygarka” w Dąbrowie Górniczej. Można tam zwiedzić nie tylko kopalnię ćwiczebną z lat 20. ubiegłego wieku, ale i świetną wystawę „Razem dla przemysłu. Oblicza dąbrowskich zakładów w fotografii i designie”. Wystawa na pewno będzie czynna przez całe wakacje.