Dr Zenon Pokojski: Najważniejszy jest zdrowy rozsądek

Pokojski KAJ

fot: Kajetan Berezowski

- Zrównoważony rozwój z pewnością nie polega na sztucznym sterowaniu procesami ekonomicznymi, a już na pewno nie na poprawianiu procesów zachodzących w przyrodzie - uważa dr Zenon Pokojski, członek zarządu Zakładów Azotowych Puławy

fot: Kajetan Berezowski

Dr Zenon Pokojski, członek zarządu Zakładów Azotowych Puławy:

- Czasami pytają mnie, jaki sens ma dyskusja o CCS? Sens pewnie jakiś ma. Ja powiedziałbym, że społeczny, jako wyzwanie w perspektywie przyszłości naszego globu. Jednak na temat sensu ekonomicznego takich instalacji trudno cokolwiek powiedzieć. W jaki sposób bowiem obliczyć stopę zwrotu z zaangażowanego kapitału? Nie wiadomo też, ile kosztować będzie składowanie CO2. A jeśli się coś niedobrego stanie ze składowiskiem, to kto ma ponosić odpowiedzialność? I znowu na próżno szukać odpowiedzi, ponieważ to wszystko jest na etapie planowania. Mamy więc do czynienia z wyborem wielokryteryjnym. Trzeba go zoptymalizować, biorąc pod uwagę trzy czynniki: środki techniczne, rachunek ekonomiczny i czynnik ekologiczny. Spółki giełdowe, bo w większości takie właśnie inwestowałyby w instalacje CCS, zainteresowane są inwestycjami, które przyniosą zysk. CCS jest postrzegany jako rozwiązanie drogie i nierokujące żadnych zysków. Zdrowy rozsądek nakazuje więc zrezygnować z czegoś podobnego.


Jeśli już mówić o ewentualnych korzyściach płynących z tej technologii w skali globalnej, to do inwestowania w CCS, tak jak w inne formy zagospodarowania dwutlenku węgla, trzeba zaprosić inne kraje, spoza Unii Europejskiej, a nawet inne kontynenty. To, że Europa sama podejmie wyzwanie walki z ociepleniem klimatycznym takim czy innym sposobem, niczego nie rozwiąże. Na początek potrzebna jest jednak koordynacja w skali lokalnej. Jeśli my, w Europie Środkowo-Zachodniej, wskutek wzrostu kosztów emisji ograniczymy produkcję na sprawnych niskoemisyjnych instalacjach, to zwiększy się opłacalność uruchamiania mało efektywnych i wysokoemisyjnych instalacji poza Unią. A to zagraża nie tylko energetyce. Przykładowo – produkcja saletry amonowej, bardzo popularnego w Polsce nawozu, zostanie przejęta przez naszych wschodnich sąsiadów i stanie się przedmiotem importu. W efekcie spadnie konkurencyjność polskich firm i całej polskiej gospodarki.


Pozostaje też pytanie, czy pakiet klimatyczny ma cokolwiek wspólnego z tak modnym dziś hasłem zrównoważonego rozwoju. Raczej mało. Sądzę, że brukselska biurokracja zbytnio ingeruje w prawa rynku i natury. Zrównoważony rozwój z pewnością nie polega na sztucznym sterowaniu procesami ekonomicznymi, a już na pewno nie na poprawianiu procesów zachodzących w przyrodzie. Taka ingerencja powinna być ograniczona do niezbędnego minimum. W przeciwnym razie bardziej prawdopodobna stanie się klęska ekologiczna niż – jak się zakłada - uratowanie klimatu przed ociepleniem.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

64 proc. Polaków chce zmienić pracę, by więcej zarabiać

64 proc. respondentów wymieniło wyższe wynagrodzenie jako główną motywację zmiany pracodawcy, a 21 proc. wskazało na atrakcyjniejsze benefity - wynika z raportu Manpower. Jednocześnie 17 proc. badanych zadeklarowało, że nic nie skłoni ich do zmiany pracy.

Kopalnia i pomoc czworonogom? W Wieliczce to możliwe

Przy szybie Daniłowicza kopalni Wieliczka 10 października spotkali się ludzie o wielkich sercach dla zwierząt: wolontariusze Fundacja Skrzydlaty Pies z Bukowna, pracownicy kopalni, wieliczanie, turyści oraz niezawodni harcerze wielickiego hufca ZHP. W ramach akcji „Kopalnia dobrych serc” udało się m.in. zebrać ponad 240 kg karmy dla psów oraz przeszło 30 kg karmy dla kotów. 

El patnow PAK estakada naweglania poltegor pl

Atom zastąpi tam węgiel. Podpisano umowę na budowę małych reaktorów modułowych

ZE PAK poinformował we wtorek o podpisaniu z SGE umowy dot. budowy w Pątnowie małych reaktorów modułowych. To drugie podejście energetycznego koncernu i firmy Michała Sołowowa do takiego przedsięwzięcia w Koninie (woj. wielkopolskie).

Kabel pod ziemią - co naprawdę chroni dostawy prądu w wykopie?

Kabel energetyczny leży pod ziemią niewidoczny dla przechodniów, a jego uszkodzenie wyłącza prąd całym osiedlom. Sposób ułożenia, rodzaj zasypki i oznakowanie trasy decydują o tym, czy przewód przetrwa kolejne prace ziemne. Poniżej opisujemy, co chroni kabel w wykopie i dlaczego piasek do zasypki kabli ma znaczenie większe, niż się zwykle zakłada.