Dow Jones Industrial zamknął sesję najniżej od 20 lipca

Choć wtorkowa, 14 września, sesja zaczęła się od wzrostu kursów akcji w USA, to ostatecznie głównie indeksy spadły o 0,45-0,85 proc. Dow Jones Industrial, po tym jak zakończył na minusie szóstą z siedmiu ostatnich sesji, zamknął sesję na najniższym poziomie od 20 lipca. Rynkowi nie pomógł korzystny z punktu widzenia rynku akcji odczyt sierpniowej inflacji CPI w USA.

Indeks S&P 500 stracił we wtorek 0,57 proc. i zakończył notowania na poziomie 4443,05 pkt, Dow Jones Industrial zniżkował o 0,85 proc. do 34 577,57 pkt, a Nasdaq Comp. spadł o 0,45 proc. do 15 037,36 pkt.

Dow Jones Industrial znalazł się na zakończenie sesji na najniższym poziomie od 20 lipca, oddając się od historycznego rekordu z 16 sierpnia na 2,9 proc.

Nastroje na rynku pogarszały się w miarę upływu sesji. Jeszcze na początku notowań główne indeksy zyskiwały na wartości ok. 0,2 proc., ale kontrolę nad kursami akcji szybko przejęła podaż. Na zakończenie sesji indeksy znalazły się na poziomie zbliżonym do dziennych minimów.

Najważniejszym wydarzeniem wtorku był odczyt sierpniowej inflacji CPI w USA. Jeszcze przed rozpoczęciem sesji Departament Pracy poinformował, że ceny konsumpcyjne wzrosły o 0,3 proc. w ujęciu mdm, a rdr wzrosły o 5,3 proc. Ekonomiści oczekiwali inflacji na poziomie +0,4 proc. mdm i +5,3 proc. rdr. Inflacja bazowa, czyli wskaźnik, który nie uwzględnia cen paliw i żywności, wzrosła o 0,1 proc. mdm i 4,0 proc. rdr. Oczekiwano +0,3 proc. mdm i +4,2 proc. rdr.

W punktu widzenia rynku akcji odczyt inflacji wydawał się korzystny - z jednej strony nie był na tyle wysoki, żeby zwiększać presję na ograniczenie akomodacyjnej polityki monetarnej ze strony Fed, z drugiej nie był na tyle niski, żeby obudzić obawy o kondycję amerykańskiej gospodarki.

- Ważną informacją jest to, że widzimy sekwencyjną poprawę, która jest dokładnie tym, czego potrzebujemy. Wierzę, że Fed będzie debatować nt. redukcji QE we wrześniu i nie ogłosi tego do listopadowego spotkania, a następnie rozpocznie ją przed końcem roku - powiedział Art Hogan, główny strateg rynkowy w National Securities.

Według analityków odczyt wskazuje na możliwość rozważenia dyskusji o zmniejszaniu redukcji skupu aktywów na posiedzeniu Rezerwy Federalnej USA, które kończy się w następną środę 22 września.

Chociaż najnowsze odczyty inflacji były bardzo zbliżone do oczekiwań, podejrzewamy, że poza początkową reakcją rynków, wpływ na przyszłotygodniowe posiedzenie Fed będzie minimalny. Jesteśmy na dobrej drodze, że redukcja skupu aktywów zaczęła się przed końcem roku - napisał w analizie Marc Chandler, główny strateg rynkowy w Bannockburn Global Forex.

Zdecydowany spadek rentowności obligacji wskazuje, że ostatecznie wśród inwestorów zwyciężyły obawy o utrzymanie wysokiego tempa wzrostu gospodarczego w USA.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Ocalić język hutników. Śląski projekt w finale ogólnopolskiego plebiscytu

Projekt „Hutniczo mowa we modych gowach. Na ratunek znikającemu socjolektowi hutniczemu”, realizowany przez Muzeum Hutnictwa w Chorzowie, został nominowany w plebiscycie „Wydarzenie Historyczne Roku 2025” w kategorii Edukacja. Internauci decydują o wygranej, a głosować można do 10 sierpnia 2026 r.

Upały palą Europę i jej gospodarkę. Ucierpi rolnictwo, transport i hutnictwo

Fala upałów, która w lipcu 2026 r. objęła połowę Europy, to nie tylko problem elektrowni i sieci elektroenergetycznych. Termometry pokazujące 42-46 st. C w Hiszpanii, Francji, Włoszech i na Bałkanach uderzają w całe branże gospodarki. Według wstępnych szacunków KE i firm ubezpieczeniowych straty w samym lipcu mogą przekroczyć 15-20 mld euro. Najmocniej dostają sektory, które na co dzień nie kojarzą się z pogodą. A w Niemczech do listy dołącza hutnictwo.

Ze spółki pracującej dla kopalń do zarządu państwowego giganta

Minister Aktywów Państwowych w imieniu Skarbu Państwa powołał w poniedziałek Dianę Batko do zarządu Orlenu - poinformowała spółka w komunikacie giełdowym. Batko pracowała wcześniej m.in. w PKP Cargo.

Zaleją nas chińskie auta? Unia nie zatrzyma tej ekspansji w motoryzacji

Chiny są zbyt wielkim graczem, by można było zastopować ich motoryzacyjną ekspansję w Europie - powiedział Tomasz Bęben, prezes Stowarzyszenia Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych (SDCM). Wskazał jednak, że UE może ograniczyć uzależnienie od Kraju Środka i zadbać o uczciwą konkurencję.