Dorota Podlodowska-Graczyńska wspomina Krystynę Bochenek

Czb bochenek fundacja TAL

fot: Jolanta Talarczyk

Senator Krystyna Bochenek przeprowadza wywiad z Wojtkiem Kukuczką, jednym z podopiecznych Fundacji Śląski Fundusz Stypendialny im. Adama Graczyńskiego

fot: Jolanta Talarczyk

Krystyna Bochenek po śmierci senatora Adama Graczyńskiego stała się dobrym duchem założonej przez niego Fundacji Śląski Fundusz Stypendialny. To ona, wspólnie z Wojciechem Niedzielskim, zadbała o to, by w nazwie Fundacji znalazło się nazwisko założyciela. Twórczo rozwinęła jego dzieło.

Dziś Fundacja jest specyficznym pomnikiem ich obojga. Niosąc pomoc w zdobywaniu wykształcenia młodym ludziom z niezamożnych rodzin ze Śląska, zapisali się wielkimi literami w pamięci zbiorowej mieszkańców naszego regionu.

– Po śmierci mojego męża wymieniano kilka nazwisk osób, które mogły pokierować Fundacją. Ja nie miałam żadnych wątpliwości, że powinna to być Krysia Bochenek. Znałyśmy się od lat. Ona była dziennikarką radiową, ja telewizyjną. Spotykałyśmy się na niwie zawodowej, a przez ostatnie sześć lat łączyła nas także Fundacja. Wymyśliła świetną akcję „Krzesła do nauki”. Dzięki niej, nawet w trudnych dla biznesu okresach, były pieniądze na stypendia dla młodzieży. Z właściwym sobie ciepłem, uśmiechem, elegancją i energią potrafiła pozyskiwać dla Fundacji sponsorów. Jestem wstrząśnięta, że już jej nie ma wśród nas. Widziałyśmy się w czwartek, w Senacie, nie przeczuwałam, że to już ostatnie nasze spotkanie – mówi red. Dorota Podlodowska-Graczyńska.

Życie nie znosi próżni. Przed sześciu laty Krystyna Bochenek zastąpiła Adama Graczyńskiego. Kto będzie kontynuował jej fundacyjne dzieło?

– Fundacja musi przetrwać nie tylko ze względu na pamięć Adama i Krysi, ale przede wszystkim dla studentów, którzy pomocy potrzebują. Nie wiem, kto podejmie się prezesowania Fundacji. Będziemy szukali kontynuatora działalności Krysi wśród śląskich parlamentarzystów. Niełatwo będzie sprostać tempu, które Ona nadawała wszelkim swoim przedsięwzięciom. Była tytanem pracy. Czasami pytałam ją: Krysiu, ile Ty godzin pracujesz dziennie? I prosiłam: zwolnij choć trochę. Uśmiechała się i mówiła, że sypia kilka godzin. Chciała z wielką pompą urządzić jubileuszową edycję stypendialną. Umawiałyśmy się w Warszawie na przygotowanie 10-lecia Fundacji.

Ten jubileusz, a mam nadzieję, że do niego dojdzie, bo to byłby hołd dla Krysi, będzie wyjątkowo smutny – dodaje wdowa po Adamie Graczyńskim, która kontynuuje dzieło męża, fundując co roku stypendium specjalne dla jednego z podopiecznych Fundacji.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jacek Korski: Jest problem z jakością wydobywanego u nas węgla, a ostatnio także z jego ilością

Pamiętam dyskusje na posiedzeniach jakiejś sejmowej komisji czy zespołu o tym, że tego importu należy zakazać w obronie miejsc pracy w polskich kopalniach - pisze nasz felietonista Jacek Korski.

Grzegorz Lot, prezes spółki Tauron: Węgiel zostaje tak długo, jak będzie potrzebny

Grupa Tauron realizuje strategię transformacji regionów, w których dominuje dziś energetyka konwencjonalna. Chodzi o Łaziska Górne, Łagiszę, Sierszę i Jaworzno. Prezes spółki Grzegorz Lot podkreśla, że proces ten opiera się na trzech filarach: niezawodności dostaw energii, niskiej cenie oraz zeroemisyjności.

Czego boją się Polacy? Drożejącej żywności, wysokich rachunków za ogrzewanie i energię

Polacy najbardziej obawiają się wzrostu cen żywności i innych zakupów, a także wysokich opłat za ogrzewanie i energię - wynika z opublikowanego w sobotę sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski.

Górniczy wagonik. Pomnik i wspomnienie, bo kopalnię zamknięto cztery lata temu

Jak wyglądała restrukturyzacja górnictwa w Zagłębiu Ruhry? Co dalej z kopalnią Czeczott? I jakie jest miejsce polskiego węgla w Europie? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 17 października 1996 roku.