Donbas: strajk górników czy prowokacje separatystów?

1398379319 krasodonugol podrobnosti ua

fot: podrobnosti.ua

Rosyjskie portale informują, że w Donbasie strajkują 2 tys. górników. Kompania wydobywcza podaje, że kilkuset protestujących nie dopuszcza załóg do pracy.

fot: podrobnosti.ua

Rosyjskie media za telewizją Russia Today podały, że wokół Ługańska na Ukrainie od dwóch dni strajkuje ponad 2 tys. górników kompanii Krasnodonugol. Tymczasem na stronie firmy ukazał się komunikat o tym, że około 300 prorosyjskich separatystów zablokowało plac przed sedzibą firmy oraz drogi i bramy kopalń, by nie dopuścić górników do pracy.

Informacje o strajku górników ukazują się wyłącznie na rosyjskich portalach, nie potwierdziły ich dotąd media ukraińskie ani niezależne źródła. Pod tekstami o strajku roi się od prorosyjkich komentarzy, wyśmiewających "kijowską juntę", obietnice "wujka Bidena" i wzywających Rosję do bratniej pomocy. Wpisów nie wolno umieszczać samodzielnie, są cenzurowane przez rosyjskich administratorów.

Rosja: górnicy nie chcą wspierać Kijowa
Zdaniem rosyjskich mediów górnicy żądają wyższych płac i odmawiają odprowadzania podatku na odbudowę Kijowa po zniszczeniach w trakcie rewolucji na Majdanie. Strajkować ma 80 proc. załóg pięciu kopalń, należących do firmy Krasnodonugol w grupie Metinvest Rinata Achmetowa. Górnicy mają obecnie zarabiać od 3 do 6 tys. hrywien (260-520 dol.), gdy średnia w regionie wynosi ok. 10 tys. hrywien (860 dol.). Podatek na odbudowę Kijowa "narzucony przez władze po przewrocie" ma wynosić 10 proc. wynagrodzeń.

- To nie my rozbijaliśmy bruki i nie puszczaliśmy budynków z dymem! - protestuje przeciw podatkowi górnik cytowany przez rosyjską agnecję Itar-Tass. Górnicy mają też domagać się przywrócenia do pracy kilkudziesięciu kolegów, którzy - jak twierdzą źródła rosyjskie - zostali wyrzuceni z pracy za uczestniczenie w ulicznych protestach za federalizacją.

Rosja: strajk przeciw juncie i banderowcom
Russia Today przyznaje, że górnicy ukraińscy zachowują w większości apolityczność, natomiast "niektórzy kwestionują prawomocność rządu w Kijowie". - Jesteśmy przeciwko juncie. Nie uznajemy ich władzy. Nie ma legitymacji. Szanujemy pamięć naszych przodków, którzy walczyli ramię w ramię z Rosjanami. Jesteśmy Słowianami. Jednym narodem. Bandera to nie nasz bohater. Ci ludzie niszczą naszą historię - miał powiedzieć rosyjskiemu reporterowi "jeden ze strajkujących".

Międzynarodowy ekspert (od światowej rewolucji)
Według źródeł rosyjskich, legalność strajków badają prokuratorzy a kompania została zamknięta. Dla RT wypowiedział się "międzynarodowy ekspert" Mark Sleboda: - Kijów nie może pozwolić sobie na utratę kontroli nad prawdziwym chlebodawcą Ukrainy - sektorem górniczym. Przemysł górniczy zatrudnia ok. 500 tys. ludzi w regionie i zapewnia 15 proc. PKB kraju a z węgla wytwarza się 30 proc. energii na Ukrainie - powiedział Sleboda. [Ekspert RT jest Amerykaninem, zamieszkałym w Londynie, który zaczynał pracę jako marynarz okrętu atomowego armii USA a potem kształcił się m.in. w Państwowym Uniwersytecie Moskiewskim i w MGIMO - Moskiewskim Instytucie Stosunków Międzynarodowych i poświęcił się m.in. ruchowi Global Revolutionary Alliance, który ma być kuźnią elit nowej rewolucji światowej w związku z upadkiem Zachodu i Ameryki, jako "stolicy zła" - przyp. red.]

Ukraina: setka "sportowców" z placu Lenina
W odpowiedzi na publikacje Russia Today i portali rosyjskich kompania węglowa Krasnodonugol zamieściła komunikat dla mediów, w którym podaje, że we wtorek (22 kwietnia) w mieście Krasnodon po zakończeniu wiecu poparcia dla federalizacji Ukrainy i przeprowadzenia referendum, który odbył sie na placu Lenina, około 100 mężczyzn o sportowych sylwetkach przeszło pod bydynek administracyjny firmy. Zaczęli prowokować górników wychodzących po zmianie z kopalni, by przyłączyli się do ich wiecu.

Ukraina: żądania podwyżek i... autobusów
O godz. 18 pod budynkiem zebrało się kilkuset protestujących z postulatami ekonomicznymi i politycznymi. Domagali się od kierownictwa kompanii oficjalnej zgody na wyjazd do siedziby SBU (Służba Bezpieczeństwa Ukrainy) w Ługańsku. Żądali w tym celu podstawienia przez firmę autobusów. Jednocześnie domagali się dwukrotnego podwyższenia wynagrodzeń i polepszenia standardów bezpieczeństwa pracy, które wdrożone są w przedsiębiorstwach spółki.

300 ludzi pod dyrekcją, zablokowane drogi i bramy
Nazajutrz, 23 kwietnia od godz. 14 znów odbył się wiec pod budynkiem administracji kompanii. Udział wzięło w nim ok. 300 osób, tj. mniej niż 3 proc. załogi kompanii. Jak twierdzi Krasnodonugol, z powodu blokady dróg i posterunków blokujących dojścia do kopalń, większość pracowników nie mogła dotrzeć na swoje stanowiska w zakładach kompanii.

Generalny dyrektor Krasnodonugol Aleksandr Angielowskij wraz z dyrektorami kopalń i zakładów kompanii prowadzą rozmowy z protestującymi - poinformowała spółka na swoim portalu firmowym.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.