Donald Tusk: Wyrazy współczucia i obietnica pomocy dla rodzin ofiar

Slask tusk rodzina KK

fot: Krystian Krawczyk

Donald Tusk, po rozmowie z oczekującymi na wieści o losach mężów i ojców, zdecydował o tym, by ujawnić przed rodzinami tożsamość zidentyfikowanych ofiar

fot: Krystian Krawczyk

+16 Zobacz galerię

Galeria
(19 zdjęć)

Donald Tusk zapewnił, że rodziny 12 górników, którzy zginęli w piątek rano w kopalni \"Wujek\" (Ruch \"Śląsk\") w Rudzie Śląskiej, mogą liczyć na pomoc materialną. Premier osobiście podjął decyzję, by powiadomić o śmierci zidentyfikowanych górników ich rodziny, mimo iż prokuratura chciała czekać z zawiadomieniami do ostatecznego rozpoznania wszystkich ofiar.

Konferencja prasowa z udziałem premiera rozpoczęła się o godz. 20 w Kochłowicach. Donald Tusk złożył kondolencje rodzinom zabitych górników. - Chciałbym zacząć to spotkanie od kondolencji w imieniu własnym i wszystkich Polaków, od wyrazów najwyższego współczucia. Wiem, że słowa niczego nie zmienią, ale chcę, by rodziny tragicznie zmarłych górników wiedziały, że wszyscy Polacy są pogrążeni w smutku i pamiętają o tym zdarzeniu - mówił premier.

Pogratulował lekarzom i pielęgniarkom sprawnej opieki nad rannymi. Tusk wspomniał też o sztygarze, który wynosił kolegów z płonącej kopalni. - Chcę podkreślić, że po spotkaniach zarówno tu w kopalni jak i w jednym z rudzkich szpitali, dzisiaj w Goduli, po tych spotkaniach mogę powiedzieć, że najwyższe wyrazy uznania należą się przede wszystkim tym, którzy zaangażowali się w akcję ratowniczą. Wśród poszkodowanych rozmawialiśmy z jednym ze sztygarów, który narażał swoje życie i sam został poszkodowany wyprowadzając ludzi z rejonu zagrożenia - mówił premier Tusk dodając: - Jestem pod wielkim wrażeniem zaangażowania a trzeba by powiedzieć – bohaterstwa.

W konferencji prasowej brała też udział szefowa resortu zdrowia. Ewa Kopacz podziękowała ratownikom, którzy szybko wyruszyli do akcji. - Jedynie 9 minut minęło od momentu zgłoszenia do przyjazdu ratowników. W 180 sekund poderwały się helikoptery. To naprawdę robi wrażenie - mówiła Kopacz.

Donald Tusk osobiście zdecydował o tym, by ujawnić przed rodzinami tożsamość zidentyfikowanych ofiar śmiertelnych. Prokuratura sprzeciwiała się temu nie mając pewności co do tożsamości wszystkich ofiar. Wcześniej rodziny górników czekające od przedpołudnia na wiarygodne wiadomości o losie najbliższych z wielkim żalem poskarżyły się w rozmowach z Donaldem Tuskiem na zupełny brak informacji: - Nic nie wiemy! - mówili. (Sztab akcji po południu wywiesił listy zaginionych i hospitalizowanych górników, ale na pierwszej umieszczono hurtem prawie 150 nazwisk tych, którzy zaczęli pracę na dole na pierwszej zmianie a nie potwierdzili wyjazdu: w tej liczbie byli zarówno zabici i ranni, jak i ocaleli górnicy, którzy ratując się w szoku nie oddali dyskietek identyfikacyjnych. O tym, czy górnik zginął, czy żyje i dokąd został przewieziony krewni dowiadywali się od przypadkowo spotykanych ocaleńców, kolegów ofiar. W szpitalach i sztabach kryzysowych już od południa nie działały telefony, choć władze deklarowały, że wszystko jest pod kontrolą).

- Otrzymałem informację od dyrektora kopalni jak i od prezesa Katowickiego Holdingu Węglowego, że rodziny zabitych są pod opieką psychologów i że zostaną zabezpieczone w sensie materialnym. To daje nam poczucie, że żadna z rodzin nie pozostanie sama - powiedział Tusk.

- Uzyskałem także gwarancje, że działania prowadzące do wyjaśnienia wszystkich okoliczności katastrofy będą przeprowadzone tak szybko jak tylko będzie to możliwe - dodał premier. Podkreślił, że dla odpowiedzialnych \"nie będzie wyrozumiałości\".

W piątek Donald Tusk odwiedził też górników  w Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich, gdzie w piątek po południu hospitalizowano 18 najciężej poparzonych górników.


W galerii: Popołudnie i wieczór tragicznego piątku przed kopalnią \"Śląsk\". (Zdjęcia: Krystian Krawczyk i Jarosław Galusek)

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Przy rejestracji używanego auta nie trzeba już pokazywać tablic w urzędzie

W środę weszły w życie przepisy, dzięki którym przy rejestracji używanego auta nie trzeba już zdejmować tablic rejestracyjnych, po to, by pokazać je w urzędzie - poinformował minister infrastruktury Dariusz Klimczak. Zamiast tego, od tej pory wystarczy złożyć oświadczenie o tym, że tablice są w dobrym stanie.

Nastroje wśród przedsiębiorców poprawiły się

Czerwcowy odczyt Miesięcznego Indeksu Koniunktury wskazuje na zauważalną poprawę nastrojów wśród przedsiębiorców w stosunku do maja - podał w środę Polski Instytut Ekonomiczny. Firmy z optymizmem patrzą m.in. na bieżącą sytuację gospodarczą, jednak są ostrożne w kwestii inwestycji.

Z Odry wyłowiono 200 kg śniętych ryb

Przyczyną śniecia ryb, obserwowanego w Odrze w okolicach Szczecina na przełomie maja i czerwca, nie była tzw. złota alga, tylko niski poziom tlenu, tzw. przyducha - poinformowała w środę w Sejmie wiceminister klimatu Urszula Zielińska. Z rzeki wyłowiono 200 kg ryb.

PLK podnosi prędkości pociągów, samorządy ostrzegają mieszkańców

Po informacji zarządcy kolejowej infrastruktury PKP PLK o podniesieniu prędkości na wybranych odcinkach linii kolejowych w woj. śląskim, lokalne samorządy zaapelowały do mieszkańców o szczególną ostrożność na przejazdach na ich terenie.