Donald Tusk: Każdą okoliczność katastrofy sprawdzić
fot: Krystian Krawczyk
Dlatego, że chcemy mieć pewność do każdego szczegółu tej sprawy, zapewniłem prezesa Wyższego Urzędu Górniczego, że potrzebne środki na wyposażenie komisji, która będzie sprawdzała wszystkie okoliczności katastrofy, będą przekazane z dotacji celowej - powiedział Donald Tusk
fot: Krystian Krawczyk
Powodem działa ABW był donos górnika, że oszukiwano odczyty czujników metanomierzy. Sprawa dotyczyła kopalni „Wujek”, a nie Ruchu „Śląsk”. Premier powiedział:
- Otrzymaliśmy taką informację, która potwierdza, że taki sygnał się pojawiał. Został bardzo pieczołowicie sprawdzony poprzez dwukrotną kontrolę Wyższego Urzędu Górniczego w innej części kopalni, to jest „Wujek”. Zostałem zapewniony przez szefa Katowickiego Holdingu Węglowego, jak i prezesa Wyższego Urzędu Węglowego, że nawet najbardziej absurdalne i anonimowego doniesienia tego typu są zawsze bardzo gruntownie sprawdzane. W tym przypadku mieliśmy do czynienia z podwójną, kilkudniową kontrolą z pomiarami, która nie potwierdziła treści tego donosu. Nie zmienia to faktu, że zwróciłem się do wicepremiera Schetyny, aby najdrobniejszą okoliczność związaną z tą kwestia, ale i generalnie – związaną z bezpieczeństwem na kopalni - sprawdzić. Dlatego, że chcemy mieć pewność do każdego szczegółu tej sprawy, zapewniłem prezesa Wyższego Urzędu Górniczego, że potrzebne środki na wyposażenie komisji, która będzie sprawdzała wszystkie okoliczności katastrofy, będą przekazane z dotacji celowej. Chodzi o to, aby jakiś kwestie materialne nie stanęły na przeszkodzie bardzo szybkiego i gruntownego wyjaśnienia tego wydarzenia.