Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

26.45 PLN (-5.47%)

KGHM Polska Miedź S.A.

336.15 PLN (-4.24%)

ORLEN S.A.

140.08 PLN (-3.19%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.03 PLN (-3.56%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.13 PLN (-2.46%)

Enea S.A.

20.46 PLN (-0.97%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

21.45 PLN (-2.50%)

Złoto

4 561.90 USD (-1.99%)

Srebro

77.55 USD (-7.68%)

Ropa naftowa

109.26 USD (+2.51%)

Gaz ziemny

2.96 USD (+1.09%)

Miedź

6.30 USD (-4.33%)

Węgiel kamienny

115.80 USD (+2.93%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

26.45 PLN (-5.47%)

KGHM Polska Miedź S.A.

336.15 PLN (-4.24%)

ORLEN S.A.

140.08 PLN (-3.19%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.03 PLN (-3.56%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.13 PLN (-2.46%)

Enea S.A.

20.46 PLN (-0.97%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

21.45 PLN (-2.50%)

Złoto

4 561.90 USD (-1.99%)

Srebro

77.55 USD (-7.68%)

Ropa naftowa

109.26 USD (+2.51%)

Gaz ziemny

2.96 USD (+1.09%)

Miedź

6.30 USD (-4.33%)

Węgiel kamienny

115.80 USD (+2.93%)

Dominik Kolorz o Lechu Kaczyńskim: Taki normalny facet

Czb prezydent kaczynski dziecko halemba TAL

fot: Jolanta Talarczyk

Prezydent Lech Kaczyński był bardzo poruszony tragedią, która miała miejsce 23 listopada 2006 roku w kopalni „Halemba”. Wraz z Żoną Marią uczestniczył w spotkaniu opłatkowym, zorganizowanym przez Fundację Rodzin Górniczych

fot: Jolanta Talarczyk

Rozmowa z Dominikiem Kolorzem, szefem górniczej „Solidarności”

Pamięta Pan swoje pierwsze spotkanie z Lechem Kaczyńskim?

- To był grudzień 2004 roku, Lech Kaczyński był prezydentem Warszawy. Spotkaliśmy się, żeby porozmawiać o udostępnieniu informacji potrzebnych do ścigania mafii węglowej. Pan prezydent miał do nich dostęp jako minister sprawiedliwości i prezes Najwyższej Izby Kontroli. Już wtedy zaskoczyło mnie perfekcyjne przygotowanie pana prezydenta, nie tylko do tematu, o którym rozmawialiśmy, ale także znajomość sytuacji górnictwa. Doskonale był zorientowany, ile było kiedyś kopalń i ile zatrudniały one ludzi, mimo że to zupełnie nie była jego działka. Już wtedy zwracał uwagę na zagrożenie importem węgla.

A jak było z wyborami prezydenckimi?

- Nie jest dla nikogo tajemnicą, że pomagaliśmy mu w kampanii prezydenckiej. Doskonale pamiętam ten moment, kiedy zdecydowaliśmy, aby go oficjalnie poprzeć. Siedzieliśmy wtedy u nas w siedzibie z Piotrkiem Dudą, powiedziałem: słuchaj, trzeba go poprzeć, bo to jest taki normalny facet. To określenie do niego przylgnęło. Prezydent o tym wiedział i za każdym razem się z tego śmiał.

Podczas kolejnych spotkań, gdy był już głową państwa, stwarzał dystans?

- To absolutnie nie było wyczuwalne. Był normalnym człowiekiem, bardzo ciepłym, lubiącym żartować w swój specyficzny sposób. Nikt, kto nie miał świadomości, jaką funkcję pełni, nie odczuwał, że rozmawia z głową państwa. Nasze spotkania miały charakter koleżeński, nie ukrywam, że w pewnym momencie przeszliśmy na „ty”. Kiedy spotykaliśmy się na kawie czy kolacji z winem, nie rozmawialiśmy wyłącznie o sprawach poważnych, często żartowaliśmy.

Zapadła Panu w pamięć jakaś śmieszna sytuacja z udziałem Lecha Kaczyńskiego?

- Zawsze będę pamiętał słynny briefing prasowy po nocnych rozmowach z ministrem Poncyljuszem, dotyczących podziału zysków spółek węglowych. Minister jeździł co chwila do kancelarii konsultować stanowisko negocjacyjne z ministrem Maciejem Łopińskim, ale prezydent o tym nie wiedział. Na briefingu dziennikarze zadali prezydentowi pytanie, jakie instrukcje przekazywał Poncyljuszowi. Usłyszeli, że ministra tutaj w ogóle nie było! Łopiński tylko skrył twarz w dłoniach. Po briefingu prezydent poprosił: Maciek, mówcie mi o takich rzeczach, bo znowu przed dziennikarzami wyglądam jak „ciapa”! Nie wybuchł, potrafił załagodzić sytuację. Ale pamiętam też ostrą rozmowę, kiedy przez dwie godziny wymienialiśmy twarde argumenty. Mimo że już wtedy byliśmy na „ty”, Lech Kaczyński zwrócił mi wtedy uwagę: pamiętaj, że do prezydenta Rzeczypospolitej mówisz!

Prezydent dzielił się swoimi doświadczeniami z okresu działalności związkowej?

- Tak i niewątpliwie był do swojej funkcji w „Solidarności” perfekcyjnie przygotowany. Był inicjatorem budowania prawa pracy na bazie układów zbiorowych pracy. Bardzo często podkreślał, że nie zapomni ani okresu w opozycji, ani swojej działalności związkowej.

Miał zdecydowane, określone poglądy na górnictwo…

- Nie ma co ukrywać, że bardzo nam pomógł jako górnikom, szczególnie przy ustawie emerytalnej, był takim mężem opatrznościowym. Jednoznacznie podkreślał, że sektor nie może być prywatyzowany, że na górnictwie opiera się bezpieczeństwo energetyczne kraju. Mieliśmy zbieżne poglądy na wiele spraw, dlatego się rozumieliśmy.

Był też bardzo wrażliwy społecznie.

- W pamięci utkwiło mi szczególnie wszystko to, co wydarzyło się po katastrofie w „Halembie”. Był pierwszym urzędnikiem, który zadzwonił z pytaniem, co się stało. Wkrótce przyjechał na miejsce katastrofy. Wobec tej trudnej sytuacji wykazywał wiele dobrego serca, ale też hartu ducha. Interesował się wszystkimi szczegółami, a zwłaszcza położeniem rodzin ofiar. Trzeba podkreślić, że kancelaria prezydenta spełniła wszystkie obietnice, które wówczas padły.

A to ostatnie spotkanie?

- Było to tutaj, w zarządzie Regionu, po debacie o bezpieczeństwie pracy w górnictwie. Umawialiśmy się na kolejne spotkanie w maju, gdy zapaść miała decyzja o jego ponownym kandydowaniu na urząd prezydenta i uzgadniać mieliśmy szczegóły kampanii wyborczej. Pamiętam z jaką sympatią i wzruszeniem przymierzał się do munduru górniczego, którego niestety nie zdążył założyć.

Co zostanie w nas po Lechu Kaczyńskim?

- Jeżeli to jest pytanie do mnie, to zawsze będę pamiętał o naszych spotkaniach i patriotyzmie pana prezydenta, o jego dobrym sercu. A co zostanie w Polakach? Niestety, podobnie jak po śmierci Jana Pawła II, chyba niewiele.

Jest Pan sceptyczny.

- Jestem realistą. Świadomość pozytywna kształtowana jest w naszym narodzie w chwilach tragedii, potem wraca się do smutnej rzeczywistości.

Lech Kaczyński nosił się z zamiarem zorganizowania konferencji dotyczącej sytuacji branży i bezpieczeństwa pracy w górnictwie. Czy ta idea znajdzie kontynuację?

- Nie wiem, to kwestia do zastanowienia. Przymierzał się do tego, odkąd został prezydentem. Może to zadanie musimy wziąć na siebie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Daniel Ryczek będzie pełnił obowiązki prezesa Agencji Rozwoju Przemysłu

Agencja Rozwoju Przemysłu poinformowała, że Daniel Ryczek będzie czasowo pełnił obowiązki prezesa zarządu po rezygnacji z tej funkcji Bartłomieja Babuśki. 

JSW podała szacunkowe wyniki finansowe za pierwszy kwartał 2026 roku. Jakie miała straty? Jakie przychody?

Zarząd Jastrzębskiej Spółki Węglowej poinformował w raporcie z 15 maja o szacunkowych skonsolidowanych wynikach finansowych Grupy Kapitałowej JSW za I kwartał 2026 r.

KGHM wśród najlepszych pracodawców w Polsce

KGHM po raz kolejny znalazł się w gronie najbardziej atrakcyjnych pracodawców w Polsce. W badaniu Randstad Employer Brand Research 2026 spółka zajęła 6. miejsce w klasyfikacji ogólnej oraz 1. miejsce w sektorze surowców i paliw.

Górnicze kompetencje mile widziane. Naukowcy z Politechniki Śląskiej biorą się za systemy antydronowe

Polska Grupa Górnicza, największa spółka węglowa w kraju, mocno angażuje się w sektor zbrojeniowy. Posiada już koncesję Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji na produkcję materiałów wojskowych. Politechnika Śląska, kształcąca m.in. kadry dla górnictwa, również podąża tą drogą. Naukowcy z Wydziału Transportu i Inżynierii Lotniczej skonstruowali właśnie urządzenie do wykrywania dronów.