Dobry kodeks często łamany

fot: Andrzej Bęben/ARC

Kodeks pracy przewiduje instytucję przestoju, choć nie precyzuje go bezpośrednio

fot: Andrzej Bęben/ARC

Polski kodeks pracy nie jest zły, głównym problemem są nadużycia i przyzwolenie na jego łamanie - podkreślili w sobotę (31 stycznia) eksperci uczestniczący w warszawskiej konferencji PPS i OPZZ. Spotkanie dotyczyło praw pracownika i planów powołania Rzecznika Praw Pracowniczych.

Specjaliści podkreślili, że w obecnej sytuacji, gdzie jako główny problem rynku pracy identyfikuje się bezrobocie, a nie relacje między pracodawcą a pracownikiem, trudno jest wyegzekwować przestrzeganie prawa od firm działających w Polsce. Wskazali na niską skuteczność inspekcji pracy, niskie kary za łamanie przepisów oraz niską ściągalności kar. Zauważyli też, że zapowiedzi władz o ograniczeniu tzw. umów śmieciowych nie są realizowane, a sama praca nie gwarantuje wyjścia z ubóstwa.

Andrzej Radzikowski, wiceprzewodniczący prezydium Ogólnopolskiego Zrzeszenia Związków Zawodowych, za największy problem w odniesieniu do prawa pracy uznał zastępowanie umów o pracę na czas nieokreślony kontraktami na czas określony, umowami cywilno-prawnymi i samozatrudnieniem.

- Skala zjawiska jest porażająca. Na umowach okresowych jest około 3 mln pracowników. To około 30 proc., ponad dwa razy więcej niż średnia Unii Europejskiej - podkreślił, powołując się na dane GUS.

Jego zdaniem w ostatnich latach doszło również do kryzysu układów zbiorowych, które miały doprecyzować zapisy kodeksu pracy. Są one częściej wypowiadane, niż zawierane, zmieniło się także nastawienie pracodawców, dla których układ zbiorowy jest teraz narzędziem do pogorszenia warunków prawa krajowego - przypomniał.

Ocenił jednak, że "polskie prawo nie jest jeszcze najgorsze"; gdyby go przestrzegać, nie byłoby takiej skali patologii.

- Zdecydowanie zmorą polskiego prawa pracy jest ogromna skala jego łamania i przyzwolenie na jego łamanie - zaznaczył.

Wśród przyczyn Radzikowski wymienił długotrwałe, wysokie bezrobocie, które powoduje, że pracownicy godzą się na gorsze warunki, niż przewiduje kodeks pracy i poświadczanie nieprawdy w dokumentach.

- Pracownik podpisuje, że odebrał płacę minimalną, bo ma taką umowę, a tej płacy nie odebrał.

Dodał, że takie sytuacje utrudniają działania inspekcji, bo pracownicy nie chcą się przyznać z obawy o utratę pracy i płacy.

Wskazał też na przyzwolenie państwa na działania patologiczne.

- Niemcy wprowadzili minimalną stawkę godzinową, potrafili ją wyegzekwować nawet od obcokrajowców. My nie potrafimy wyegzekwować prawa pracy nawet od firm funkcjonujących we własnym kraju - zaznaczył wiceprzewodniczący.

Skoro pracujący nadal są ubodzy, praca nie wystarcza, by wyjść z ubóstwa - zauważył dr hab. Ryszard Szarfenberg z Instytutu Polityki Społecznej Uniwersytetu Warszawskiego. Jego zdaniem problemem jest nie tylko sam system płac, ale także nieelastyczne formy zatrudnienia, ograniczenia wynikające z braku dostępu do opieki nad dziećmi, czy różne formy dyskryminacji pracowników.

O stosunku głównych partii politycznych do pracy i pracownika mówił natomiast dr hab. Rafał Chwedoruk z Instytutu Nauk Politycznych UW. Zauważył, że polskim ugrupowaniom politycznym brakuje "szerszej wizji życia społecznego", uwzględniającego m.in. interesy ludzi pracy. Skontrastował je z partiami europejskimi, m.in. z Niemiec i wskazał, że nawet niemiecka chadecja, a więc partia prawicowa, mówi o sprawiedliwości społecznej.

- Gdyby CDU znalazła się w polskim parlamencie i gdyby kierować się stosunkiem do praw pracowniczych, jako wyznacznikiem miejsca w polityce, to CDU powinna siedzieć gdzieś w okolicach SLD. Program CDU i program Platformy Obywatelskiej - to są dwa zupełnie różne światy. CDU mówi np. o współodpowiedzialności pracodawców za to, co się dzieje w miejscu pracy, o tym, że pracodawca nie powinien przerzucać całego ryzyka na pracownika.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

1653373709 ukraina

Strach o wpływ sytuacji na Ukrainie na Polskę rośnie

W sierpniu 28,2 proc. respondentów określiło obecną sytuację na terytorium Ukrainy jako duże zagrożenie dla suwerenności i niepodległości Polski. To więcej niż w lipcu, kiedy taką opinię miało 22,8 proc. badanych - wynika z opublikowanych w środę danych GUS.

Szyb Jas Mos KZM 18

Wieża szybowa Jas II wysadzona w powietrze. Użyto prawie 50 kg dynamitu

Wieża szybowa Jas II po byłej kopalni Jas-Mos w Jastrzębiu-Zdroju została zlikwidowana metodą minerską. Spółka Restrukturyzacji Kopalń poinformowała, że zakończyła likwidację ostatniego elementu pogórniczej infrastruktury po byłej KWK Jas-Mos-Jastrzębie III. Była to ostatnia kopalnia likwidowana przez SRK. Detonacja miała miejsce w środę 19 sierpnia.

Energa-Operator ma 347 mln zł dofinansowania na modernizację i rozwój sieci

Energa-Operator otrzymała łącznie 347 mln zł dofinansowania na dwa projekty modernizacji i rozwoju sieci z programu Fundusze Europejskie na Infrastrukturę, Klimat i Środowisko (FEnIKS) 2021-2027 - podała spółka w komunikacie prasowym.

Zmiany podatkowe mogą mieć pozytywny wpływ na wzrost polskiego PKB

Zapowiedzi rządu w zakresie m.in. zwiększenia progu podatkowego ze 120 do 130 tys. zł wydają się pozytywne dla perspektyw wzrostu gospodarczego Polski - powiedział główny ekonomista PKO BP Piotr Bujak. Jego zdaniem nie powinny one wpłynąć na zmianę ratingu kraju.