Do zobaczenia za rok - felieton Jacka Korskiego

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Jacek Korski

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Minione dni zapamiętamy zapewne z powodu wydarzeń o charakterze globalnym, politycznym, które mogą dotknąć nas, Polaków. Mam na myśli to, co wydarzyło się w Białym Domu jako finał kilku minionych tygodni. Nie jestem politykiem, więc odbieram te wydarzenia w swoim, ludzkim postrzeganiu spraw. I zastanawiam się, kogo traktować jako przyjaciela, a kogo jako wroga lub tylko jako kogoś, kto własny interes stawia ponad wszystko, nie licząc się z nikim innym. Na moje szczęście nie muszę podejmować ważnych decyzji dotyczących nas, Polaków, ale mam prawo do własnego osądu ludzi i spraw.

W minionym tygodniu odbyła się kolejna, XXXIV edycja Szkoły Eksploatacji Podziemnej, czyli konferencji, na której spotykają się przedstawiciele górników podziemnych i służącego im zaplecza naukowego i przemysłowego. Nie pamiętam już, kiedy pierwszy raz wziąłem udział w tej konferencji, ale mam wrażenie, że odbywa się ona od zawsze i trwale związana jest z wydobywaniem kopalin w Polsce. Przez te lata miałem przyjemność poznać, rozmawiać, a czasami spierać się z różnymi ludźmi, ale wszystko to będę zawsze wspominał z sentymentem. Nie oznacza to wszakże, że już nie będę uczestniczył w kolejnych edycjach Szkoły. Jednak chciałbym podzielić się z Wami moimi spostrzeżeniami na temat Szkoły i tego, jak się zmieniała.

Wydawało się, że Szkoła i jej szef – pan doktor Jerzy Kicki są nierozłączną całością, a w tym roku Jurek powiedział nam, że to ostatnia edycja Szkoły, której organizacji i przewodzenia się podjął. Przecież ta konferencja to olbrzymie przedsięwzięcie, które wymaga wielu miesięcy pracy z olbrzymim zaangażowaniem, taktem i otwartą głową. Wydawało się, że Jurek będzie ciągnął to autorskie dzieło zawsze, ale jednocześnie rozumiem, że kiedyś trzeba będzie przekazać berło następcom, niech pokażą, co potrafią. Pamiętamy chyba wszyscy, jak Zagłoba odwiedził Michała Wołodyjowskiego w klasztorze i dziwił się ciągle powtarzanym słowom „Memento mori”, czyli „Pamiętaj o śmierci”. Tu przypomina mi się, że gdy pod koniec ubiegłego wieku zostałem naczelnym inżynierem kopalni Makoszowy, to następnego dnia koledzy poinformowali mnie, że zostałem członkiem działającego w ramach Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Górnictwa koła byłych naczelnych inżynierów kopalń. Kiedy zaprotestowałem, że dopiero co awansowałem, usłyszałem od starszych kolegów, że oto spełniłem warunek podstawowy przynależności do tego zacnego grona – aby zostać byłym naczelnym inżynierem, trzeba zostać nim po prostu. Ta przygoda nauczyła mnie jednego – że wszystko ma kiedyś swój kres. Ale myślę, że doktor Jerzy Kicki będzie nadal uczestniczył i wspierał swoich następców swoją mądrością i doświadczeniem.

Od niemal dwudziestu lat w ramach SEP odbywa się Turniej Wiedzy Górniczej dla studentów górnictwa. Od wielu lat jestem członkiem, a w ostatnich latach szefem jury tego konkursu. Pamiętam edycje z międzynarodową obsadą, ale od kilku lat uczestniczą w nim studenci górnictwa z – alfabetycznie – Gliwic, Krakowa i Wrocławia. Podziwiam tych młodych ludzi, że chce im się poświęcać czas na przygotowanie w obliczu trwającego negatywnego PR wokół górnictwa. Myślę jednak, że to ci zwycięzcy (w moim rozumieniu wszyscy uczestnicy Turnieju) wiedzą, co czynią, bo górnictwo to nie tylko węgiel i nie skończy się z węglem. Gratuluję jeszcze raz laureatom konkursu, bo jury utrudnia im życie, a oni się nie poddają.

Kiedyś, dawno temu, chciałem pracować w Przedsiębiorstwie Budowy Szybów. Z przyjemnością uczestniczyłem w ramach Szkoły w przypomnieniu, że mija 80 lat od powstania PBSz.

Tradycyjnym elementem Szkoły jest gala, na której prezentowane są wyniki firm górniczych i różnych konkursów. Od kilku lat istotnym elementem jest rywalizacja ekip zajmujących się cyberbezpieczeństwem – to znak naszych czasów. Brakuje mi jednak rywalizacji zakładów górniczych o miano najlepszego lub takiego, który uzyskał w poprzedzającym roku największy postęp wyników. Pozostała tylko rywalizacja o tytuł Bezpiecznej Kopalni i mam satysfakcję, że znów wśród wyróżnionych jest mój Bolesław Śmiały.

Z żalem odnotowałem, że pierwszy raz nie było prezentacji poświęconej górnictwu rud cynkowo-ołowiowych, ale niestety już ich nie wydobywamy.

A po raportach branżowych jestem coraz bardziej zaniepokojony nie najlepszym stanem bezpieczeństwa i pogarszaniem się wyników technicznych i finansowych górnictwa węglowego. I ciągle wierzę, że kolejna Szkoła przyniesie, oprócz branżowych spotkań, więcej optymizmu.

Jacek Korski

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.