Do przesłania prądu z morskich wiatraków w głąb kraju trzeba wybudować dwie stacje elektroenergetyczne i cztery linie wysokiego napięci

fot: Materiały prasowe

Harmonogram realizacji inwestycji PSE jest ułożony tak, by potrzebne do wyprowadzenia mocy linie i stacje były gotowe zanim morskie farmy wiatrowe zaczną produkować energię elektryczną - mówi Beata Jarosz-Dziekanowska

fot: Materiały prasowe

- Dzięki inwestycjom za 14 mld zł powstanie sieć szkieletowa, która na dziesięciolecia zapewni niezawodny przesył energii elektrycznej w Polsce – wyjaśnia w rozmowie z netTG.pl Gospodarka i Ludzie BEATA JAROSZ-DZIEKANOWSKA, rzecznik Polskich Sieci Elektroenergetycznych SA.

Czy sieci przesyłowe w Polsce są przygotowane na zachodzące w energetyce zmiany?
Obecnie zarządzamy ponad 15 tys. km sieci najwyższych napięć i 109 stacjami elektroenergetycznymi. Gdy spojrzymy na mapę sieci w Europie, to zobaczymy, że w Polsce siatka linii najwyższych napięć jest znacznie mniej gęsta niż u naszych zachodnich sąsiadów. Część naszej infrastruktury powoli powinna przechodzić na emeryturę i być zastępowana nowoczesnymi liniami.

Jednocześnie zmieniają się potrzeby odbiorców, zapotrzebowanie na energię elektryczną będzie rosło, zmienia się także struktura wytwarzania, zarówno jeśli chodzi o rodzaj źródeł wytwórczych, jak i ich lokalizację. To wszystko powoduje, że Polskie Sieci Elektroenergetyczne prowadzą jeden z najbardziej ambitnych programów inwestycyjnych w naszej części Europy.

Proszę przybliżyć te inwestycje?
Pracujemy nad ponad 170 projektami o wartości ok. 14 mld zł. Do 2030 r. powstanie blisko 3600 km nowych linii 400 kV, a modernizację przejdzie 1600 km linii i 44 stacje elektroenergetyczne. Dzięki tym inwestycjom powstanie sieć szkieletowa, która na kolejne dziesięciolecia zapewni niezawodny przesył energii elektrycznej. Trzeba przy tym pamiętać, że jako operator systemu przesyłowego opieramy się na wieloletnim planie rozwoju przesyłowego, który jest zatwierdzany przez Prezesa Urzędu Regulacji Energetyki.

Jednocześnie naszym obowiązkiem jest reagowanie na potrzeby odbiorców czy podmiotów inwestujących w nowe źródła wytwórcze. Dlatego analizy rozwoju systemu są prowadzone na bieżąc, by móc reagować i modyfikować plany.

Podkreślacie Państwo, że PSE są ważnym podmiotem w zakresie przesyłu energii elektrycznej w Europie Środkowej i Wschodniej. Na czy polega ta ważność? 

Od blisko 30 lat polski system elektroenergetyczny jest połączony z tzw. obszarem synchronicznym Europy kontynentalnej. Sięga on od Portugalii aż po Turcję. Ze względu na swoje położenie i dość rozbudowaną siatkę połączeń z sąsiadami, Polska ma istotne znaczenie dla funkcjonowania europejskiego rynku energii elektrycznej. Uczestnicy rynku mogą swobodnie sprzedawać lub kupować energię w zależności od tego, jak ułożą się jej ceny. Oznacza to m.in., że polskie elektrownie mogą produkować ją na eksport.

Jak PSE współpracują z europejskimi operatorami przesyłowymi?
Polskie Sieci Elektroenergetyczne są siecią europejskiego stowarzyszenia operatorów systemów przesyłowych ENTSO-E, a nasi eksperci reprezentują interesy Polski w organach tej instytucji. Dzięki temu mamy realny wpływ na to, jak funkcjonują europejskie połączone systemy elektroenergetyczne.

W jakim zakresie koszty przesyłu wpływają na ceny prądu, za który płacimy w naszych domach?
Opłata jakościowa i opłata przesyłowa, czyli pozycje na rachunkach za energię elektryczną będące przychodem PSE, stanowią nieco ponad 5  proc. całego rachunku dla odbiorców indywidualnych. Taryfa dla PSE jest obliczana co roku i zatwierdzana przez Prezesa Urzędu Regulacji Energetyki. Z taryfy są pokrywane koszty operatora, w tym wydatki na inwestycje, eksploatację urządzeń oraz zarządzanie systemem.

Jak Polskie Sieci Elektroenergetyczne przygotowują się do budowy morskich farm wiatrowych? 
PSE wydały już warunki przyłączenia dla morskich farm wiatrowych o  łącznej mocy 8,4 GW. Obecnie w województwie pomorskim znajduje się niewiele jednostek wytwórczych i energia elektryczna musi być do niego przesyłana z innych regionów. Rozwój morskiej energetyki wiatrowej zmieni tę sytuację – wytwarzana na Pomorzu energia będzie płynąć w głąb kraju.

Aby było to możliwe, PSE muszą rozbudować sieci najwyższych napięć. Do przesłania mocy z morskich wiatraków potrzeba m.in. dwóch nowych stacji elektroenergetycznych oraz czterech linii o  napięciu 400 kV. W samym województwie pomorskim musi niebawem powstać ponad 250 kilometrów nowych napowietrznych linii najwyższych napięć.

Kiedy to się stanie?
Harmonogram realizacji inwestycji PSE jest ułożony tak, by potrzebne do wyprowadzenia mocy linie i stacje były gotowe zanim morskie farmy wiatrowe zaczną produkować energię elektryczną. Obecnie jesteśmy w  fazie przygotowawczej inwestycji – uzyskiwane są zgody, trwają rozmowy ze społecznościami lokalnymi, prowadzona jest także tzw. inwentaryzacja środowiskowa, dzięki której będzie można zminimalizować wpływ infrastruktury przesyłowej na otoczenie.

Jakie wyzwania stoją przed PSE w najbliższych latach?
Zarządzanie systemem zmienia się równie dynamicznie jak każda inna część elektroenergetyki. Dużym wyzwaniem staje się zapewnienie bezpieczeństwa bilansowego przy dużym udziale niesterowalnych źródeł odnawialnych. Wymaga to dysponowania odpowiednim zapasem mocy w konwencjonalnych jednostkach, których generacja może być zmniejszana lub zwiększana w zależności od potrzeb. Kolejne lata to także dostosowywanie się do zapisów tzw. Pakietu Zimowego, który nakłada na operatorów szereg nowych obowiązków.

PSE zostały także wyznaczone w nowelizacji ustawy Prawo energetyczne na Operatora Informacji Rynku Energii, który odpowiada za wdrożenie i zarządzanie Centralnym Systemem Informacji Rynku Energii. Dzięki niemu odbiorcy będą mieli stały i bezpłatny dostęp do swoich danych o zużyciu energii i będą mogli w łatwy sposób wybrać najbardziej korzystną ofertę sprzedaży energii, a następnie w ciągu doby zmienić sprzedawcę. CSIRE będzie jednym fundamentów przyszłego detalicznego rynku energii elektrycznej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W Katowice Airport w lipcu ponad milion pasażerów

Ponad 1 mln pasażerów obsłużyło w lipcu 2026 r. katowickie lotnisko. To o ponad 70 tys. osób więcej, niż w lipcu ub. roku oraz pierwsze przekroczenie wartości miliona pasażerów w tym porcie lotniczym w ciągu jednego miesiąca.

Za zakupy zapłacisz więcej

W lipcu br. ceny żywności i innych produktów codziennego użytku w sklepach wzrosły średnio o 1,9 proc. rok do roku - wynika z badania UCE Research i Uniwersytetu WSB Merito. Eksperci zwracają uwagę, że dynamika cen spada, ale jest duże prawdopodobieństwo zmiany tego trendu.

Naprawa szkód górniczych w korycie Imielanki. PGG czyści i udrażnia ciek w Chełmie Śląskim

Na terenie Gminy Chełm Śląski trwają roboty naprawcze w korycie cieku Imielanka, prowadzone przez Polską Grupę Górniczą w ramach usuwania szkód górniczych. Inwestycja, realizowana we współpracy z Wodami Polskimi, ma poprawić drożność cieku i zwiększyć bezpieczeństwo mieszkańców.

Utrata płynności, restrukturyzacja, pożyczka ratunkowa. Jak firmy wychodzą z kryzysu finansowego i co decyduje o tym, czy im się uda?

Firma może być rentowna i jednocześnie stanąć na skraju utraty płynności finansowej. Może mieć portfel kontraktów wartych setki milionów i nie mieć czym zapłacić faktur w tym miesiącu. Może wykazywać zysk w raporcie rocznym i nie mieć środków na obsługę bieżącego zadłużenia. To jeden z najczęstszych mechanizmów kryzysów finansowych w dużych spółkach przemysłowych. W 2026 roku doświadczyły go firmy dobrze znane czytelnikom tego portalu. Zastanawianie się jak do tego doszło to temat na osobną rozmowę. Ważniejsze jest jednak jakie narzędzia finansowe pozwalają firmie z takiego kryzysu wyjść i co decyduje o tym, czy próba się powiedzie?