Do Krakowa przez Londyn
Nie dziwi mnie, że o tych sprawach dyskutowano w Polsce, bo jesteśmy drugim, po Chinach, eksporterem koksu. Dziwić za to może, że tak mało miejsca poświęcamy tak prestiżowej imprezie. Ano, dlatego, że nikt nas, ani żadnych innych śląskich mediów, nie zapraszał do udziału. Nasze starania o akredytację skończyły się na tym, że z Krakowa odesłano nas do... Londynu. Akredytacji nie uzyskaliśmy.
Wydawać by się mogło, że krakowski Coaltrans odbywał się w większej aurze tajemniczości i za bardziej szczelnie zamkniętymi drzwiami, niż niedawne krakowskie spotkanie ministrów NATO. Tyle, że lista partnerów medialnych konferencji, jak się okazało, była bardzo szeroka. Wśród nich znalazło się wiele znanych w świecie górniczym tytułów branżowych, takich jak World Coal czy Coal Age. Z Polski – żadnej redakcji. A szkoda, bo może opinia publiczna w Polsce dowiedziałaby się, że górnictwo w świecie to ważna gałąź gospodarki, biznes jak każdy inny.
Można by wylać kubeł pomyj na organizatorów krakowskiej konferencji za to, że nie zaprosili polskich dziennikarzy, ale nie tu pies pogrzebany. Obawiam się, że problem sprowadza się do tego, że polskiego górnictwa nie ma w świecie, przynajmniej w sferze wizerunku. Na próżno szukać informacji o polskich firmach w GlobalCOAL czy w McCloskey’s – znanych w świecie portalach branżowych. Mało tego, informacji o polskim górnictwie jak na lekarstwo jest w rodzimych mediach. Jeśli dziennikarze rozpisują się szerzej o górnictwie, to zwykle w kontekście katastrof górniczych czy protestów płacowych. Pozytywnego wydźwięku przy tym nie ma.
Kilka tygodni temu prezesi największych firm energetycznych w Polsce zwołali w Warszawie konferencję prasową, podczas której nie pozostawili suchej nitki na zarządach spółek węglowych, obwiniając górników za wzrost cen energii, apelując przy tym publicznie o renegocjacje cen węgla. Pozostaje żałować braku reakcji ze strony firm górniczych. Czy lobby węglowe nie powinno wykazać się w tym momencie większą inwencją, informując opinię publiczną o przyczynach, które stały za podwyżką cen węgla? Przecież podwyżki nie były przejawem ślepej żądzy zysku, a zwykłą troską o bezpieczeństwo energetyczne kraju.
O wizerunek trzeba dbać, trzeba nim odpowiednio zarządzać, bo wizerunek jest tak samo ważny, jak konstrukcja stalowej obudowy. A może i ważniejszy...