Do końca roku surowce pozostaną tanie

1329314678 hmlegnica kghm pl

fot: kghm

Według PiS projekt dotyczy jednego podatnika - spółki KGHM

fot: kghm

W najbliższych tygodniach ceny ropy naftowej będą na podobnym poziomie - przewiduje Janusz Galas z DM Deutsche Bank. Do końca roku ropa typu Brent może podrożeć najwyżej do 50 dolarów za baryłkę. Na wzrosty nie ma co liczyć także w przypadku miedzi oraz złota. Zdaniem eksperta słabość rynków surowcowych wynika przede wszystkim z dużej nadpodaży oraz spowolnienia gospodarczego, które w największym stopniu dotknęło kraje BRICS. Szanse na wzrosty mają natomiast rynki akcji.

- Rynek surowców od dłuższego czasu zmaga się z nadpodażą. Będzie ona co prawda z biegiem czasu się zmniejszać, ponieważ producenci ograniczają moce wytwórcze, jednak znacznego wzrostu cen surowców można by oczekiwać dopiero w momencie, gdy światowa gospodarka znacznie przyspieszać - mówi agencji informacyjnej Newseria Inwestor Janusz Galas, analityk Domu Maklerskiego Deutsche Banku.

W ubiegłym roku według wstępnych szacunków Banku Światowego dynamika globalnego PKB wyhamowała do 2,4 proc. Spadek w największym stopniu dotknął kraje zaliczane do grupy BRICS, czyli Brazylię, Rosję, Indie, Chiny oraz RPA. Tempo wzrostu tamtejszych gospodarek spadło w ciągu roku z 5,1 do 3,9 proc.

- Mamy do czynienia z utrzymującym się niskim wzrostem gospodarczym. Szefowa Międzynarodowego Funduszu Walutowego Christine Lagarde wezwała ostatnio rządy do podjęcia bardziej zdecydowanych działań zmierzających do przyspieszenia wzrostu gospodarczego - wyjaśnia Galas.

Jeśli prognozy Banku Światowego okażą się trafne, wówczas, jak zaznacza analityk, już w tym roku możemy mieć do czynienia z dość wyraźnym odbiciem na światowych rynkach finansowych. Bank przewiduje, że w 2016 roku globalne PKB wzrośnie o 2,9 proc., czego największą zasługą będzie wzrost w najuboższych krajach świata. W kolejnych latach oczekiwane są dalsze wzrosty i osiągnięcie tempa wzrostu na poziomie 3,1 proc.

- Sytuacja na rynku surowców zależy w dużej mierze od tego, co dzieje się w Chinach. W ostatnich 2-3 miesiącach napłynęło na rynek kilka pozytywnych informacji z Państwa Środka. Były to m.in. odczyty indeksów PMI zarówno dla sektora przemysłowego, jak i dla sektora usługowego, które nieco napawają optymizmem. Pozytywne są także dane na temat chińskiego eksportu - tłumaczy.

Analityk zaznacza, że na notowania surowców wpływać będzie także sytuacja na rynku walutowym. Scenariusz bazowy eksperta zakłada, że dolar amerykański w najbliższym czasie pozostanie silny. To z kolei negatywnie przełoży się na wyceny poszczególnych surowców.

- Z tego powodu spodziewamy się nieznacznego spadku cen miedzi na koniec roku w stosunku do obecnych wycen - informuje Janusz Galas.

Po ostatnim odbiciu cena miedzi na światowych rynkach wzrosła do poziomu 4,9-5,0 tys. dolarów za tonę. W dalszym ciągu jest to jednak blisko 20 proc. mniej, niż płacono za ten surowiec w kwietniu 2015 roku i o blisko 50 proc. mniej niż w 2011 roku.

- Jeśli chodzi natomiast o złoto, to nie spodziewamy się, żeby do końca roku miało ono jakoś znacząco wzrosnąć - mówi analityk.

Od początku roku cena złota wzrosła o ponad 17 proc. Obecnie za jedną uncję inwestorzy płacą ok. 1250 dolarów.

Ekspert odnosi się także do sytuacji na rynku ropy naftowej. Jego zdaniem w najbliższych miesiącach o wzrosty może być bardzo trudno. Powodem jest fiasko ostatnich rozmów w Dosze w sprawie zamrożenia poziomu wydobycia ropy naftowej przez największych światowych producentów, a także wzrost zapasów ropy w Stanach Zjednoczonych.

- Zakładamy, że w najbliższych tygodniach cena ropy powinna się kształtować w przedziale od 35 do 45 dolarów. Natomiast na koniec roku zakładamy, że baryłka ropy Brent osiągnie cenę 50 dolarów - prognozuje analityk DM Deutsche Banku.

Aktualnie ceny baryłki ropy Crude waha się w okolicach 39-42 dolarów. Przeciętnie o 2 dolary więcej należy zapłacić za baryłkę ropę typu Brent.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.