Do 22 proc. wzrósł udział inwestorów indywidualnych w obrotach na Głównym Rynku akcji GPW

fot: Jarosław Galusek/ARC

Kursy akcji spółek górniczych notowanych na warszawskim parkiecie wciąż mają tendencje spadkowe

fot: Jarosław Galusek/ARC

W I półroczu 2020 r. krajowi inwestorzy indywidualni wygenerowali 22 proc. obrotów na Głównym Rynku (GR) akcji GPW, co oznacza wzrost o 9 pkt proc. - poinformowała w czwartek GPW. Do 58 proc. spadł udział inwestorów zagranicznych, a do 20 proc. krajowych instytucjonalnych.

"W I połowie 2020 r. na Głównym Rynku akcji GPW największy udział w obrocie mieli inwestorzy zagraniczni. Wyniósł on 58 proc., o 3 pp. mniej w porównaniu z poprzednim rokiem. Istotnie - o 9 pp. rdr - wzrósł udział w obrotach krajowych inwestorów indywidualnych. W pierwszym półroczu wyniósł on 22 proc." - zauważono w komunikacie Giełdy Papierów Wartościowych.

Zgodnie z podaną statystyką, krajowi inwestorzy instytucjonalni wygenerowali jedną piątą obrotów, o 6 pp. mniej niż w I połowie 2019 r. Wzrost udziału inwestorów indywidualnych potwierdzają również dane KDPW, które wskazują, że w pierwszym półroczu 2020 r. założono 73,5 tysiąca nowych rachunków maklerskich.

"W I półroczu 2019 r. wśród krajowych instytucji w czołówce uplasowały się podmioty świadczące usługi animatorów (udział na poziomie 32 proc.), a tuż za nimi TFI (30 proc.). Podium w pierwszej połowie 2020 r. zamykają firmy z 14-proc. udziałem w obrotach" - czytamy.

Inaczej wygląda sytuacja na rynku NewConnect, gdzie największą rolę odgrywają krajowi inwestorzy indywidualni, a ich udział systematycznie rośnie.

"W pierwszej połowie tego roku odpowiadali za 93 proc. obrotów, co stanowi wzrost o 9 pp. rdr. Inwestorzy zagraniczni w tym samym czasie wygenerowali 2 proc. obrotów, o 1 pp. mniej rdr. Instytucje odpowiadały za 5 proc. obrotów - o 8 pp. mniej niż w tym okresie przed rokiem i o 4 pp. mniej niż w drugim półroczu 2019 r." - czytamy w komunikacie.

Wśród inwestorów instytucjonalnych handlujących na NewConnect w pierwszym półroczu tego roku TFI osiągnęły 44 proc. udziału w obrocie. Animatorzy wygenerowali 18 proc., a firmy 17 proc.

Jak zaznacza GPW, w pierwszym półroczu 2020 r. krajowi inwestorzy indywidualni odegrali dominującą rolę także na rynku instrumentów pochodnych. Ich udział w wolumenie obrotów kontraktami terminowymi kształtował się na poziomie 42 proc. (co oznacza spadek o 7 pp. rdr), a opcjami 49 proc. ( plus 9 pp. rdr). Udział inwestorów zagranicznych spadł o 1 pp. rdr do 20 proc. w obrotach kontraktami oraz wzrósł o 4 pp. na opcjach (30 proc.).

Udział w obrotach kontraktami terminowymi inwestorów instytucjonalnych wzrósł w pierwszym półroczu tego roku do 38 proc. (plus 8 pp. rdr), a na rynku opcji zmniejszył się do 21 proc. (minus 13 pp. rdr).

"Zarówno na rynku kontraktów terminowych, jak i opcji dominującą rolę odgrywali animatorzy. W pierwszym półroczu 2020 r. ich udział w obrotach wygenerowanych przez krajowych inwestorów instytucjonalnych wyniósł odpowiednio: 44 proc. i 53 proc." - napisano.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zaslepka

PKP Intercity: mogą występować zakłócenia w sprzedaży biletów przez internet

PKP Intercity poinformowało o zakłóceniach w systemie sprzedaży biletów przez internet. Podróżni, którzy przez awarię nie mogli kupić biletów, mogą to zrobić już w pociągu, bez dodatkowej opłaty, lub w kasie na dworcu.

Inżynier pilnie poszukiwany, by skorzystać na boomie w branży półprzewodników

Światowa branża półprzewodników do 2030 r. będzie potrzebować ok. milion dodatkowych specjalistów, w tym ponad 100 tys. inżynierów w Europie - wynika z opublikowanego w piątek raportu ManpowerGroup. Polska powinna mocniej postawić na kształcenie takich pracowników - uważają eksperci firmy.

W kwietniu tempo wzrostu płac było najniższe od września 2023 r.

W kwietniu wynagrodzenia w ujęciu realnym nadal rosły, jednak tempo ich wzrostu było najniższe od września 2023 r. - napisali ekonomiści PKO BP w czwartkowym komentarzu do danych GUS.

Wzrost cen energii i surowców może ograniczyć skalę poprawy w przemyśle

Wyższe ceny energii i surowców, które zostały wywołane przez wojnę w Zatoce Perskiej, uderzą w branże energochłonne, co może ograniczać skalę poprawy w całym przemyśle - napisali ekonomiści banku PKO BP w komentarzu do danych GUS.