Dlaczego odwołano polskiego ambasadora w Pradze? Co powiedział o sporze o kopalnię Turów?

1643875253 ambasador

fot: Kancelaria Prezydenta Republiki Czeskiej

20 grudnia 2021 r. Ambasador Nadzwyczajny i Pełnomocny Rzeczypospolitej Polskiej Mirosław Jasiński złożył na ręce prezydenta Republiki Czeskiej Miloša Zemana listy uwierzytelniające

fot: Kancelaria Prezydenta Republiki Czeskiej

Ku zaskoczeniu Czechów, a nawet polskich środowisk interesujących się sporem o kopalnię węgla brunatnego Turów, Mirosław Jasiński, nasz ambasador w Pradze, został odwołany z powodu tejże kopalni. Stało się to na początku tego roku i odnotowane zostało to, jako rzecz naturalna w krajowej dyplomacji.

Po prostu premier i prezydent mogą uczynić to w stosunku do każdego ambasadora. I tak zostało to przyjęte, bez szczególnego zainteresowania. Pikanterii tej sprawie dodaje fakt, że nasz ambasador funkcję tę pełnił tylko przez jeden miesiąc. Po tym czasie okazało się, że wielostronna ocena jego kwalifikacji, zarówno ze strony premiera, jak i prezydenta była błędna.

Kim był polski ambasador w Pradze?
Przyglądając się sylwetce znanego konserwatywnego polityka z Wrocławia, który za rządów premiera Jana Olszewskiego pełnił urząd dolnośląskiego wojewody, trzeba zaznaczyć, że nie chodzi tu o jego obronę. Zainteresowanie naszym czeskim sąsiadem było jego specjalnością zawodową.

Przez ostatnie klika lat mieszkał w Pradze, co sprawiało, że wiadomości polityczne, gospodarcze i wszelkie inne miał nijako z pierwszej ręki. Pod tym względem nic mu zarzucić nie można i to zapewne było powodem powołania go na polskiego ambasadora w tym państwie.

Ponieważ nie ma ludzi bez wad, nasz ambasador miał jedną niedyplomatyczną skazę na swoim politycznym życiorysie. Po prostu zawsze mówił to, co myśli, o danej sprawie. Było to powodem jego odwołania z funkcji wojewody, a potem konfliktem z nowym wojewodą dolnośląskim w sprawie umieszczenia tablicy pamiątkowej Wojciecha Korfantego w Pradze czeskiej. Tych konfliktów politycznych było zapewne więcej, ale niewątpliwe jego kwalifikacje merytoryczne zadecydowały o ambasadorskiej nominacji.

Sprawa ta nadal jest przedmiotem zainteresowania wielu mediów, dlatego ważne jest ukazanie powodów, przyczyn i skutków tej decyzji. Prezydent Andrzej Duda odwołał w poniedziałek,31 stycznia, ambasadora RP w Czechach Mirosława Jasińskiego. Przyczyną dymisji dyplomaty miał być kontrowersyjny wywiad udzielony dla Deutsche Welle.

Wywiad dla Deutsche Welle
W wywiadzie tym, na pytanie o Turów ambasador powiedział, że powodem sporu wokół polskiej kopalni, był „brak empatii, brak zrozumienia i brak chęci podjęcia dialogu – i to w pierwszym rzędzie z polskiej strony”. Uznał także, że polsko-czeski konflikt o tę kopalnię jest wynikiem arogancji pewnych ludzi, przede wszystkim z dyrekcji PGE. „Potem jest dyrekcja PGE, a całe lata świetlne dalej ministerstwa i premier”, wyliczał Jasiński w opublikowanej rozmowie.

W ocenie polskiego ambasadora powstałe szkody trzeba naprawić natychmiast, „bo jeśli ktoś sobie kopie dół, to nie znaczy, że ludzie z sąsiedztwa mają zostać bez wody”. „Nie wierzę w to, żeby wielkiej kopalni nie było stać na zrobienie wodociągu dla kilkudziesięciu gospodarstw” – podkreślił. Chodzi bowiem o „specyficzne warunki geologiczne”.

„Ta wielka bariera głęboko w ziemi, która była propagandowo prezentowana jako dodatkowe zabezpieczenie przed odpływem wód gruntowych, tak naprawdę ma chronić kopalnię przed zalaniem przez wody trzeciorzędowe, czyli głębsze, i w ogóle nie ma żadnego znaczenia tam, gdzie są studnie” - powiedział ambasador.

Zdrada stanu
Formalnie ambasador działa w interesie RP i reprezentuje on je na swojej zagranicznej placówce. Pomijając kwestię, czy dobrze to czynił, warto zastanowić się ile było prawdy w jego wypowiedzi.

Jest czymś oczywistym, że prawdę tę o ile miała aspekty bezpośrednio szkodliwe dla polskiej polityki, to zręczny ambasador winien ją przynajmniej pominąć, a nie eksponować na nieprzychylnych nam międzynarodowych mediach. Od tej strony decyzja o jego odwołaniu nie powinna budzić żadnych zastrzeżeń.

Osobiste poglądy ambasadora, mógł on drogą poczty dyplomatycznej zgłosić odpowiednim agendom MSZ, a nie je publicznie rozgłaszać, co w dyplomacji określane jest mianem „zdrady stanu”. Zaatakowanie polskiego premiera na obcym terytorium, przez reprezentującego go ambasadora jest szczególnym dowodem jego nielojalności w stosunku do najwyższych władz RP.

Racje i błędy ambasadora
Niewątpliwie od strony merytorycznej ambasador ma rację, twierdząc, że wina w sprawie obecnej sytuacji kopalni Turów leży przede wszystkim po polskiej stronie, która we własnym interesie zaistniały spór winna rozwiązywać na możliwie najniższym szczeblu administracyjnym.

Zaniedbania w tym zakresie, przenosiły się coraz wyżej, a obecnie mają one już charakter międzynarodowy. Pozostałe jego wypowiedzi są nie do przyjęcia, szczególnie te, w których jako specjalista z zakresu filologii polskiej i historii sztuki, wypowiada się on jako ekspert górniczy. Polską kopalnię węgla brunatnego pogardliwie określa jako „dół”, który ktoś sobie kopie praktycznie nie wiadomo dlaczego. Twierdzi on, że jeżeli kopalnia Bełchatów na wniosek tego, komu zanika woda w studni, pokrywa koszty jej dostawy, to dlaczego Turów nie może uczynić tego dla kilku czeskich gospodarstw?

W pytaniu tym jest półprawda. Otóż, kopalnia Bełchatów wcześniej zabezpieczyła się przed tego rodzaju wnioskami zaniku wody, budując wodociągi i stosowne ujęcia wody pitnej dla wszystkich miejscowości, które mogą być narażone na tego rodzaju skutki. Dlatego wniosków takich nie ma, na które powołuje się pan ambasador.

To, że kopalnia Turów nie dokonała wcześniej tego rodzaju inwestycji wynika z historycznego pominięcia tej kwestii, jako budowanej kilka lat po II wojnie światowej, kiedy na tego rodzaju zagrożenia nie zwracano wtedy uwagi. Trzeba zauważyć, że od strony politycznej i dalszych negocjacji z Czechami odwołanie polskiego ambasadora utrudni nasze negocjacje.

Na usprawiedliwienie dla tego postanowienia można powiedzieć, że była ona z jednej strony przymusowa, a z drugiej, że postanowiono natychmiast naprawić błędną decyzję o jego powołaniu na to stanowisko.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Future Mining Forum & Expo 2026. Trzy dni o przyszłości górnictwa, surowców i przemysłu

9-11 września w Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach odbędzie się Future Mining Forum & Expo 2026, nowe wydarzenie Grupy PTWP, które powstało na bazie ponad 40-letniej tradycji targów górniczych. To trzy dni debat, spotkań biznesowych i prezentacji technologii, podczas których górnictwo zostanie pokazane w znacznie szerszym kontekście, jako jeden z fundamentów bezpieczeństwa surowcowego, energetycznego i przemysłowego. 

9 nowych autobusów elektrycznych trafi do GZM dzięki Funduszowi na rzecz Sprawiedliwej Transformacji

Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia inwestuje w rozwój zeroemisyjnego transportu publicznego. Do PKM Świerklaniec trafi 9 nowych autobusów elektrycznych wraz z infrastrukturą ładowania. Wartość całego przedsięwzięcia to ponad 28 mln zł, z czego około 80 proc. stanowi dofinansowanie z Funduszu na rzecz Sprawiedliwej Transformacji.

Od soboty do poniedziałku ceny maksymalne paliw będą wyższe niż w piątek. Sprawdź, ile zapłacisz

Od soboty do poniedziałku włącznie litr benzyny 95 ma kosztować nie więcej niż 6,54 zł, benzyny 98 - 7,36 zł, a diesla 7,59 zł - wynika z piątkowego obwieszczenia Ministra Energii. Oznacza to, że w porównaniu z piątkiem ceny maksymalne wszystkich rodzajów paliw będą wyższe.

Mniej L4, ale dłuższa absencja. ZUS podsumowuje pierwsze półrocze 2026 roku

W pierwszym półroczu 2026 roku Polacy rzadziej sięgali po zwolnienia lekarskie, ale gdy już na nie przechodzili, to na dłużej. ZUS zarejestrował 14,1 mln e‑ZLA (spadek o 2,7% rok do roku), które przełożyły się na 147,7 mln dni absencji (spadek o 0,3% r/r).