Dla zaplecza górnictwa konieczne jest wdrożenie odpowiedniego programu wsparcia

fot: Kajetan Berezowski

- Pod względem bezpieczeństwa energetycznego znajdujemy się na równi pochyłej - alarmuje prezes GIPH

fot: Kajetan Berezowski

– Miałem do czynienia z wieloma programami restrukturyzacji, transformacji, różnie się te programy nazywały i nie odnotowałem do dnia dzisiejszego jakichkolwiek form wsparcia w okresie transformacji dla firm z otoczenia górnictwa – podkreśla Janusz Olszowski, prezes zarządu Górniczej Izby Przemysłowo-Handlowej.

- Po pierwsze mamy tysiące tych firm, które w różnym stopniu są zaangażowane w przemysł wydobywczy i o ile pracownicy państwowych spółek produkujących węgiel kamienny zostali objęci programami pomocowymi, to podmioty prywatne, zwłaszcza firmy okołogórnicze, które przecież dają nam setki tysięcy miejsc pracy i również płacą wszelkiego rodzaju podatki, są w chwili obecnej pozostawione zupełnie samym sobie. Ja miałem do czynienia z wieloma programami restrukturyzacji, transformacji, różnie się te programy nazywały i nie odnotowałem do dnia dzisiejszego jakichkolwiek form wsparcia w okresie transformacji dla firm z otoczenia górnictwa – wskazuje Janusz Olszowski w rozmowie z dziennikarzem portalu nettg.pl.

Ta kwestia – to jak zaznacza - kolejne, ogromne wyzwanie do uregulowania na ten rok.

- Spółki węglowe wdrażają programy oszczędnościowe polegające m.in. na ograniczeniu nakładów inwestycyjnych, co niewątpliwie poprawia ich sytuację finansową, lecz z oczywistych względów oddziaływają bardzo negatywnie na firmy z otoczenia górnictwa. Nie dość, że tracą one płynność finansową, to jeszcze poddawane są bardzo restrykcyjnej polityce kreowanej przede wszystkim przez instytucje finansowe. Jeżeli takie przedsiębiorstwo ma jakiekolwiek związki z górnictwem choćby w nazwie, od razu jego wiarygodność kredytowa jest mocno obniżana i jest traktowane jako kontrahent wysokiego ryzyka – przyznaje prezes GIPH.

I dodaje: Znam wiele takich przypadków, że nawet projekty inwestycyjne podmiotów z tej grupy, które związane były z dywersyfikacją działalności w kierunku efektywnych i czystych technologii, zostały skazane na porażkę na skutek braku finansowania. Dzisiaj dla zaplecza górnictwa konieczne jest wdrożenie odpowiedniego programu wsparcia umożliwiającego przetrwanie tym podmiotom. W przeciwnym razie będziemy mieć do czynienia z efektem domina upadłości poszczególnych firm i ich kooperantów. Skutki tego mogą być katastrofalne, nie tylko dla regionu, ale i dla całej Polski 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.