Dla JSW najważniejszą kwestią jest budowa nowej kopalni Bzie-Dębina

fot: Krystian Krawczyk

Pierwsza ściana w nowej kopalni (wydzielonej z dotychczasowych struktur) ma ruszyć w 2022 r.

fot: Krystian Krawczyk

W pierwszym kwartale 2019 r. Jastrzębska Spółka Węglowa wypracowała 409,8 mln zł zysku. To znacznie gorszy wynik niż w analogicznym okresie minionego roku. Głównym powodem takiego stanu rzeczy są znacząco wyższe koszty prowadzenia działalności.

Konferencja wynikowa JSW odbyła się w piątek, 17 maja, w Warszawie. Z przedstawionych danych wynika, że przychody ze sprzedaży w pierwszym kwartale 2019 r. wyniosły 2,488 mld zł i były tylko nieznacznie niższe niż w pierwszych trzech miesiącach ubiegłego roku (2,51 mld zł). Znacznie niższy był już za to zysk netto, który wyniósł prawie 409,8 mln zł. Dla porównania w pierwszym kwartale 2018 r., JSW wypracowała 757,9 mln zł zysku netto.

Rosnące koszty
Skąd taka różnica? Częściową odpowiedzią na to pytanie są rosnące koszty. W pierwszym kwartale 2019 r. koszty sprzedanych produktów, materiałów i towarów wyniosły 1,762 mld zł. W pierwszych trzech miesiącach minionego roku było to 1,424 mld zł. Główną przyczyną wzrostu kosztów są wyższe wynagrodzenia i koszty pracy.

Niższa była również produkcja węgla - kopalnie JSW wyprodukowały łącznie 3,5 mln t węgla. To o 14,6 proc. mniej niż w analogicznym okresie minionego roku, kiedy produkcja wyniosła 4,1 mln t.

W pierwszym kwartale br. kopalnie JSW wyprodukowały prawie 2,4 mln t węgla koksowego oraz ok. 1,1 mln t węgla energetycznego. Mniejsze wydobycie jest spowodowane głównie tragedią w ruchu Zofiówka i wyłączeniem z eksploatacji partii H w tym zakładzie. Utracone zasoby z tej partii to ok. 0,5 mln t węgla koksowego w skali roku.

Produkcyjne wyniki JSW nie na napawają również optymizmem, kiedy porównać je do ostatniego kwartału 2018 r. Okazuje się, że są niższe o niemal 7 proc. Pozytywną informacją jest jednak to, że w zestawieniu z ostatnim kwartałem 2018 r. wzrosła nieco produkcja węgla koksowego (o niemal 100 tys. t).

Jak argumentował Tomasz Śledź, wiceprezes JSW ds. produkcji, spadek wydobycia w pierwszym kwartale był spowodowany głównie wstrząsem w pokładzie 405/1 poniżej głębokości 850 m w ruchu Szczygłowice.

- Musieliśmy podjąć decyzję o wstrzymaniu wydobycia i skróceniu wybiegu ściany o 60 m. W ten sposób pod ziemią zostało 63 tys. t niewydobytego węgla - zaznaczył Śledź.

Plan wydobywczy niezagrożony
Jak dodał, plan wydobywczy na ten rok nie jest zagrożony i przewiduje poziom produkcji o kilka procent wyższy niż w 2018 r. (przed rokiem zakłady JSW wyprodukowały ok. 15,2 mln t węgla). Istotny wzrost wydobycia ma być widoczny w trzecim i czwartym kwartale.

Podczas gdy w pierwszym kwartale średnia liczba pracujących ścian wydobywczych wyniosła 22,9, a w drugim ma wynieść 22,3, to w dwóch kolejnych ma wzrosnąć odpowiednio do 24 oraz 27,3. Oznacza to, że w ciągu całego 2019 r. średnia liczba pracujących ścian ma wynieść 24,1. Wzrosnąć ma również udział węgla koksowego w produkcji. Jego uzysk w 2019 r. Ma przekroczyć 70 proc.

Pozytywny wpływ na wyniki finansowe miały za to ceny węgla i koksu, które były wyższe niż na początku minionego roku. W pierwszym kwartale tego roku średnia cena węgla koksowego wynosiła 711 zł za t, a węgla energetycznego 277 zł za t. W analogicznym okresie 2018 r. było to odpowiednio - 682 zł i 234 zł. Tona koksu wyprodukowanego przez zakłady JSW kosztowała średnio 1173 zł (w pierwszym kw. ub. r. 1052 zł).
Przedstawiciele spółki zwrócili również uwagę na rosnące wydatki inwestycyjne - w pierwszym kwartale tego roku Grupa JSW wydała na rozwój 637,1 mln zł, tj. o ponad 114 proc. więcej niż w ostatnim kwartale minionego roku.

Inwestycje kontynuowane
- Kontynuujemy wiele inwestycji związanych między innymi z modernizacją Zakładów Przeróbki Mechanicznej Węgla w kopalniach Budryk i Knurów-Szczygłowice. Działamy w obszarze innowacyjności i wzrostu efektywności, ale przede wszystkim skupiamy się na zadaniach związanych z poszerzaniem bazy zasobowej – powiedział Tomasz Śledź, zastępca prezesa zarządu JSW ds. technicznych.

- Jeśli chodzi o powiększenie naszej bazy zasobowej, to w tej chwili najważniejszą dla nas kwestią jest budowa nowej kopalni Bzie-Dębina. Chodzi o to, żeby przebiegała szybko i bez zakłóceń – dodał Artur Dyczko, pelnomocnik zarządu JSW ds. strategii i rozwoju.

Nowa kopalnia została wydzielona ze struktur kopalni zespolonej Borynia-Zofiówka-Jastrzębie i ma wydobywać rocznie 2,5 mln t, prawie w całości węgla koksowego. Zgodnie z planami pierwsza ściana zakładu ma zostać uruchomiona w 2022 r.

Jeśli chodzi o inwestycje w maszyny, to przełomem ma być sprowadzenie pierwszego kombajnu urabiająco-kotwiącego Bolter Miner. Transport maszyny z USA ma wyruszyć jeszcze w maju.

- To rewolucja w naszym górnictwie, choć na świecie nie jest to już żadna nowość. Kotwienie pozwoliło przedłużyć żywotność angielskich kopalń, mimo decyzji Margaret Thatcher o likwidacji górnictwa. Dzięki takiemu kombajnowi szybciej będziemy mogli drążyć wyrobiska, a na dodatek mniejsze będą koszty tych prac. Głównie chodzi tutaj o koszty stali potrzebnej do obudów łukowych. Wg szacunków, podczas gdy obecnie koszt wydrążenia metra chodnika kosztuje 16 tys. zł, po zastosowaniu Bolter Minera ten koszt spadnie do 10 tys. zł – powiedział Daniel Ozon, prezes JSW.

Kombajn urabiająco-kotwiący Bolter-Miner ma na początek trafić do kopalni Budryk w Ornontowicach. W trzecim kwartale br. poszczególne elementy kombajnu mają być zwożone na dół, a w czwartym kwartale maszyna ma rozpocząć drążenie chodnika Bw-1n badawczego w pokładzie 401. Kombajn Bolter-Miner posiada organ urabiający wyrobisko na całej szerokości, a na maszynie zabudowanych jest sześć kotwiarek, które po wydrążeniu partii wyrobiska od razu kotwią strop i ociosy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Metropolia przekaże gminom kolejne 25,2 mln zł z Funduszu Odporności

Kolejne 25,2 mln zł trafi do gmin Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii z Funduszu Odporności - zdecydowało zgromadzenie GZM podczas środowej sesji. Większość tej kwoty pokryje koszty organizacji transportu publicznego.

Nie żyje prof. Marian Mitręga. Wieloletni pracownik Wydziału Nauk Społecznych Uniwersytetu Śląskiego

Nie żyje prof. dr hab. Marian Mitręga. Politolog przez blisko pół wieku związany był z Wydziałem Nauk Społecznych Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. W lipcu skończyłby 74 lata.

Przewodniczący rady nadzorczej JSW zrezygnował z funkcji

Przewodniczący Rady Nadzorczej Jastrzębskiej Spółki Węglowej Łukasz Czopik złożył rezygnację z pełnienia funkcji w radzie nadzorczej spółki ze skutkiem na 30 czerwca 2026 r. - poinformowała w środę JSW.

PGE łączy siły z polską nauką. Podpisano umowy z kluczowymi jednostkami badawczymi

PGE Polska Grupa Energetyczna wchodzi na nowy poziom współpracy z polskim środowiskiem naukowym. Spółka podpisała ramowe umowy z dziewięcioma wiodącymi polskimi uczelniami i instytutami badawczymi, wśród których znajdują się m.in. Instytut Technologii Paliw i Energii oraz Akademia Górniczo‑Hutnicza. Celem partnerstwa jest przyspieszenie prac badawczo-rozwojowych (B+R), szybsze testowanie innowacji oraz ich wdrożenie w skali krajowego giganta energetycznego.