fot: zpsbumar.pl
Czołg PT-91M na poligonie w Łabędach
fot: zpsbumar.pl
Od Peru, przez Afrykę aż do Kuwejtu oraz Iraku prowadzą ścieżki Edwarda Nowaka, prezesa Bumaru, który szuka dla firmy nowych zamówień — nie tylko zbrojeniowych - napisał \"Puls Biznesu\".
Spółka ma porozumienie z Impexmetalem — jeśli zdobędzie zbrojeniowy kontrakt za granicą, giełdowa firma może być jego partnerem w offsecie (sprzedawać swoje towary, kupować różnego rodzaju produkty, pracować nad wymianą technologii itp.).
Bumar szuka kolejnych partnerów
— Rozmawiamy z PKN Orlen, Lotosem, Ciechem, KGHM, Kopeksem oraz PGNiG. Nie tylko offset mam na myśli. Jeszcze w tym roku wybieram się do Iraku, by przedstawić naszą nową ofertę militarną, ale myślę, że warto wrócić do dawnej współpracy z tym krajem — także cywilnej. Kiedyś byliśmy dostawcą petrochemikaliów do Iraku, realizowaliśmy różne inwestycje przemysłowe, choćby w branży cementowej. Warto odnowić kontakty —uważa prezes Bumaru.
— Nic mi na ten temat nie wiadomo. Żadne rozmowy nie są prowadzone — twierdzi natomiast Jacek Krawiec, prezes Orlenu.
Podobnie twierdzi Paweł Olechnowicz, szef Lotosu.
W Iraku Bumar zdobył kontrakty warte 320 mln USD. Do tej pory — nie bez problemów — udało się wykonać zamówienia warte 200 mln USD.
Zamówienia z Kuwejtu
Firma spodziewa się też uzyskać kontrakty w Kuwejcie, dotyczące m.in. dostaw sprzętu obronnego czy remontu czołgów. W grę wchodzi zamówienie warte około 30 mln USD. W Kuwejcie Bumar ma też własną spółkę — Bumar Gulf. Polska ma w niej 51 proc. udziałów, a Kuwejt 49 proc.
— Zastanawialiśmy się nad jej likwidacją, ale zdecydowaliśmy, że będziemy rozwijać jej działalność. Chcemy, aby przeanalizowała możliwości uzyskania przez naszą grupę kontraktów w krajach arabskich — dodaje Edward Nowak.
Lekcja z Peru
Grupa liczy jednak także na nowe kontrakty cywilne —zwłaszcza przy współpracy z należącymi do grupy stołecznym Radwarem i Przemysłowym Centrum Optyki.
— Byłem niedawno w Peru i rozmawiałem tam z przedstawicielami resortu spraw wewnętrznych na temat ich problemów z zabezpieczeniem granic, zarządzaniem bezpieczeństwem wewnętrznym itp. Chcemy przygotować ofertę i dostarczać do różnych krajów urządzenia — radary, sensory — wspomagające systemy bezpieczeństwa —twierdzi szef Bumaru.
To nie koniec cywilnych planów
— Na przykład w grupie amunicyjnej myślimy o produkcji paliw rakietowych —dodaje Edward Nowak.
Nie ujawnia jednak szczegółów. Podobnie niewiele chce mówić o zamiarze wejścia w sprzedaż samochodów — choć to pewnie zależy od tego, czy grupie uda się przejąć aktywa Jelcza.
Sławomir Kułakowski, prezes Polskiej Izby Producentów na Rzecz Obronności Kraju
- Cały zarząd Bumaru stara się zdobyć nowe kontrakty eksportowe. To dobrze. Ale spółka musi też poprawić stosunki z armią, bo w tych relacjach ostro iskrzy, a bez krajowych zamówień trudno zdobywa się zagraniczne.
Dobrze, że firma — w kryzysie na rynku produkcji specjalnej — mocno stara się wejść na rynek cywilny. Czekam jednak na pełną strategię. Firma musi nadrobić stracone lata i przeprowadzić gruntowną restrukturyzację, która będzie bolała.