DGA zostaje sam na sam ze zwalnianymi stoczniowcami

Roro gdynia portalmorski pl

fot: portalmorski.pl

Statek samochodowy ro-ro budowany dla Ray Car Carriers w gdyńskiej stoczni

fot: portalmorski.pl

Doradczo-szkoleniowa spółka będzie realizować projekt dla zwalnianych pracowników Stoczni Gdańskiej i Szczecińskiej bez Work Service - podał poniedziałkowy \"Puls Biznesu\".

Kilka tygodni temu Work Service w ramach konsorcjum z DGA otrzymał od Agencji Rozwoju Przemysłu (ARP) zlecenie na znalezienie pracy dla stoczniowców zwalnianych w Gdyni i Szczecinie. DGA miała się zająć szkoleniami. Chodzi o 8 tys. osób. Po tym, jak ruszyły prace, wybuchła tzw. \"afera Misiaka\". Okazało się, że senator PO Tomasz Misiak, jednocześnie współudziałowiec Work Service, pracował przy specustawie stoczniowej. Zadecydowano, że lepiej będzie, gdy rekrutacyjna spółka wycofa się z kontraktu. Klincz prawny i negocjacje w tej sprawie trwały trzy tygodnie.

— Nie przestaliśmy realizować powierzonych nam zadań, bo umowa jest tak skonstruowana, że jeśli byśmy się wycofali, to ARP i DGA mogłyby domagać się od nas na drodze sądowej zwrotu wszystkich kosztów poniesionych w związku z koniecznością wymiany członka konsorcjum oraz kosztów utraconych możliwości. Mogło to być nawet kilka milionów złotych. Nie mogłem podjąć takiego ryzyka, bo musielibyśmy zawiązać na ten cel rezerwę, co negatywnie wpłynęłoby na wyniki — tłumaczy Tomasz Szpikowski, prezes Work Service.

W piątek nastąpiło przełamanie. ARP zgodziła się na realizację kontraktu tylko przez DGA. Spółki poinformowały natomiast o \"rozpoczęciu formalnych i organizacyjnych działań związanych z przejęciem i przygotowaniem przez DGA dodatkowych zasobów, które zagwarantują kontynuację projektu.\"

— Chcemy rozwiązać sprawę absolutnie pokojowo. O żadnych żądaniach odszkodowania od Work Service nie ma mowy — tłumaczy Andrzej Głowacki, prezes i główny akcjonariusz DGA.

Dodaje, że rekrutacyjnej spółce zwrócone zostaną wszystkie koszty poniesione podczas realizacji stoczniowego kontraktu.
Poważne deklaracje

Polityczna sprawa wydaje się być załatwiona. Ale czy nie odbije się to negatywnie na stoczniowcach? Oferta złożona przez DGA i Work Service była znacznie lepsza od pozostałych ośmiu, które wpłynęły w odpowiedzi na zapytanie.

— Wybraliśmy to konsorcjum, bo jako jedyne zadeklarowało, że przedstawi co najmniej 2 oferty pracy dla każdego stoczniowca oraz zapewni zatrudnienia dla 20 procent uczestników programu — wylicza Wojciech Dąbrowski, prezes ARP.

Teraz DGA zostało z deklaracjami samo, bez zaplecza kadrowego - napisał \"Puls Biznesu\".

— Będziemy się starali podpisać umowy na realizację tego kontraktu z konsultantami i pośrednikami, którzy już przy nim pracują — mówi Andrzej Głowacki.
Poważna nauczka

Tomasz Szpikowski żałuje, że kierowana przez niego firma zaangażowała się w projekt.

— Nie doszacowaliśmy ryzyka z tym związanego — przyznaje.

Dodaje, że spółka nie zarobiłaby na kontrakcie \"żywej gotówki\", bo z projektów unijnych pokrywane są jedynie rzeczywiście poniesione koszty. Ponadto jego wartość przypadająca na Work Service (14 mln zł) to zaledwie 2,5 proc. ubiegłorocznych obrotów. Po co więc się weń zaangażowała?

— Dla nas był to przede wszystkim prestiżowy projekt, chyba jeden z największych realizowanych do tej pory w Polsce. Mamy wiedzę, możliwości oraz kadry, które mogłyby go zrealizować. Na przełomie roku straciliśmy około 20 procent zamówień, głównie z rynku samochodowego, dlatego ważne było także to, że kontrakt dawał nam gwarancję zatrudnienia dla około 150 konsultantów Work Service — mówi Tomasz Szpikowski.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Polska coraz bliżej pełnej sieci autostrad. Ile brakuje?

Sieć autostrad w Polsce liczy obecnie 1950 km, a do osiągnięcia docelowej długości brakuje ok. 150 km – wynika z informacji przekazanej przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad. W najbliższych latach powstaną kolejne odcinki A2 i A50, a rozbudowane zostaną m.in. A2 i A4.

Górnictwo we mgle. I coraz ciszej o tym, co dzieje się w kopalniach...

Zaczynam się zastanawiać, jakie znaczenie ma nasze górnictwo węglowe i dla kogo. Powie ktoś z czytelników, że troszkę mijam się z rozumem, ale mój wniosek wynika z uważnej lektury różnych mediów i publikacji naukowych. W mediach o górnictwie węglowym pisze się przy okazji nagłych zdarzeń. O tym, co się dzieje w kopalniach, coraz ciszej. A w publikacjach naukowych coraz mniej o nowych rozwiązaniach związanych z wydobyciem węgla i poprawą efektywności wydobycia. Przestało to być ważne! W sezonie letnim można odnieść wrażenie, że nic w górnictwie się nie dzieje, a ważne są wydarzenia o zupełnie innym charakterze. 

Trzeci moduł największego doku w tej części Europy zwodowany. Konstrukcja powstaje w Szczecinie

Dziobowy moduł doku dla Morskiej Stoczni Remontowej „Gryfia” został w sobotę zwodowany na Odrze. Operacja zsunięcia i zanurzenia konstrukcji o masie 4 tys. ton trwała kilkanaście godzin. We wrześniu rozpocznie się scalanie trzech części 240-metrowego doku na wodzie.

Prawie 90 mieszkań na osiedlu KTBS przy ul. Kosmicznej już zajętych. W Katowicach powstanie kolejny budynek

Nowe osiedle Katowickiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego przy ul. Kosmicznej w Katowicach zaczyna tętnić życiem. Spośród 111 mieszkań blisko 90 przekazano już mieszkańcom, a wielu lokatorów zdążyło się wprowadzić. KTBS przygotowuje jednocześnie następną inwestycję mieszkaniową przy ul. Kossutha.