Decyzja w sprawie złoża Folusz-Pielgrzymka

fot: Tomasz Rzeczycki

PGNiG wykonuje mniej otworów badawczych, niż poszukiwawczych

fot: Tomasz Rzeczycki

Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Rzeszowie podtrzymała swoje stanowisko sprzed pięciu lat dotyczące wydobycia ropy naftowej i gazu ziemnego ze złoża Folusz-Pielgrzymka w powiecie jasielskim. Tym samym nadal aktualne pozostają warunki prowadzenia wydobycia, na jakie wówczas wyrażona została zgoda.

Złoże Folusz-Pielgrzymka znajduje się na terenie gmin Dębowiec i Osiek Jasielski. Na wniosek PGNiG, rzeszowski RDOŚ wydał 18 kwietnia 2017 r. decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach dotyczących eksploatacji tego złoża. Kopaliną główną jest tam ropa naftowa, a towarzyszącą - gaz ziemny.

W połowie lipca RDOŚ wydał kolejne obwieszczenie dotyczące przedmiotowej sprawy. Potwierdzono, że dla przedsięwzięcia pod nazwą „Wydobywanie ropy naftowej i towarzyszącego gazu ziemnego ze złoża Folusz-Pielgrzymka”, aktualne są warunki realizacji przedsięwzięcia określone w decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach wydanej przez Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Rzeszowie z 18 kwietnia 2017 r.

Jak wynika z danych udostępnianych przez Państwowy Instytut Geologiczny - Państwowy Instytut Badawczy, złoże Folusz-Pielgrzymka eksploatowane jest od 1947 r. i zajmuje 33,78 ha. Głębokość położenia złoża wynosi od 78 do 1115 m. W wyniku opracowania dodatku nr 3 do dokumentacji geologicznej, decyzją ministerialną z grudnia 1998 r. do złoża Folusz-Pielgrzymka doliczono zasoby ropy naftowej i gazu ziemnego złoża Wola Ceklińska.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.