DB Schenker wzywa do obniżenia stawek za korzystanie z infrastruktury polskich kolei

DB Schenker, kolejowy potentat w dziedzinie transportu towarowego zdobywa polski rynek.

Mająca swa siedzibę w Zabrzu spółka przejęła w połowie 2009 r. ponad trzydzieści firm krajowych wyspecjalizowanych w transporcie kolejowym w tym PCC Logistics i PTKHolding. Od tej pory koncentruje się przede wszystkim na restrukturyzacji i stworzeniu silnego przedsiębiorstwa działającego pod szyldem Schenker Rail Polska.

Podczas dzisiejszej konferencji prasowej w Katowicach Hans-Georg Werner, prezes zarządu spółki, przedstawił plany firmy na najbliższą przyszłość. Zwrócił uwagę na fakt, że Polska ma najwyższe w Europie koszty dostępu do infrastruktury.

- Problem zamierzamy poruszyć w rozmowach z władzami w Warszawie, a jeśli to będzie konieczne także w Brukseli. Niezbędne jest ponadto inwestowanie w poprawę stanu infrastruktury większych środków. Są to podstawowe warunki przetrwania rynku kolejowego w Polsce – przekonywał.

Lepiej drogą niż koleją

Polska, jak powszechnie wiadomo jest krajem, w którym drogowy transport towarowy wciąż wygrywa z koleją. Powodem takiego stanu rzeczy jest fatalny stan torów. Zdaniem szefa DB Schenker Rail nie można dziś mówić o żadnej wojnie pomiędzy przewoźnikami operującymi na polskich szlakach kolejowych. Rośnie za to konkurencja pomiędzy spedytorami drogowymi i kolejowymi, zwłaszcza, gdy w grę wchodzą mniejsze masy towarów. W przypadku węgla i kruszyw prym jednak wiedzie transport kolejowy. Dlatego też DB Schenker Rail inwestuje w infrastrukturę terminali portowych w Świnoujściu i Szczecinie. Uruchomił również bezpośrednie towarowe połączenie kolejowe Śląska z Niemcami. Planuje rozwój dalszych połączeń, z rejonów Zatoki Szczecińskiej i Warszawy oraz przewozy tranzytowe z Rosji, Białorusi i Ukrainy na zachód Europy.

- Siedemdziesiąt procent wszystkich naszych przewozów stanowi węgiel. To, ile będziemy go przewodzić zależeć będzie od sytuacji w polskim górnictwie. Na razie rośnie import surowca do Polski – wyjaśniał Werner.

Polska druga do Niemczech

Warto wiedzieć, że Polski rynek kolejowych przewozów towarowych pod względem wielkości jest drugim w Europie, wyprzedza go jedynie rynek niemiecki. DB Schenker Rail.

Polska w pierwszym półroczu 2010 r. wypracowała obroty zewnętrzne w wysokości 110 mln euro. Ilość przewiezionych towarów wynosiła 42 mln ton, a liczba przewozów 1,7 mld tonokilometrów. Przedsiębiorstwo odczuło jednak nie tylko wpływ światowego kryzysu ekonomicznego, ale również katastrofy powodziowej w Polsce oraz spadek cen na polskim rynku kolejowych przewozów towarowych.

Dzięki nowej ofercie produktów transportowych DB Schenker Rail Polska chce mimo wszystko umocnić swoją pozycję na polskim rynku i rozwinąć się do rangi usługodawcy klasy premium.

- Musimy skupić się na tym, co wyróżnia nas jako przedsiębiorstwo należące do koncernu DB. A więc być dla naszych klientów niezawodnym partnerem, przywiązującym szczególną wagę do jakości oferowanych usług – podsumował Hans-Georg Werner.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Były prezes Orlenu straci immunitet i trafi do aresztu? Jest wniosek

Waldemar Żurek, minister sprawiedliwości, poinformował w mediach społecznościowych, że  skierował do przewodniczącej Parlamentu Europejskiego Roberty Metsoli wniosek o uchylenie immunitetu europosła Daniela Obajtka, byłego prezesa Orlenu.

Szukasz pracy? Trwa rekrutacja do fabryki po dawnym Rafako

Jelcz szuka pracowników do fabryki w Raciborzu, która ma rozpocząć produkcję w przyszłym roku. 

Ministrowie radzą nad rewizją ważnej dyrektywy

Ryszard Pawlik: Istotne jest by w tym swoistym wyścigu z czasem oraz próbach łączenia trochę przysłowiowego ognia z wodą – godzenia odmiennych interesów i punktów widzenia – nie stracić z pola widzenia tego, co jest w reformie ETS kluczowe czyli ograniczenie wpływu tego systemu na ceny energii elektrycznej w UE.

Znowu winny węgiel i jego ceny. Droższa energia podbiła inflację we wrześniu

Droższa energia podbiła inflację we wrześniu; ponad połowa rocznego wskaźnika inflacji w ubiegłym miesiącu to droższe paliwa i energia - zauważyli ekonomiści banku ING w komentarzu do zrewidowanych danych GUS o inflacji. Zaznaczyli, że szok energetyczny nie rozlewa się na inne kategorie cenowe.