Davos: Chiny bronią swoich interesów

fot: Krystian Krawczyk

Chiny stały się obecnie potęgą gospodarczą, generującą 30 proc. wzrostu dochodu światowego i mającą wzrost gospodarczy większy niż USA i UE

fot: Krystian Krawczyk

Wystąpienie prezydenta Chin Xi Jinpinga w Davos, w którym przestrzegał on przed światową "wojną handlową" było reakcją na wypowiedzi prezydenta-elekta USA Donalda Trumpa, wzywające Chińską Republikę Ludową do zaniechania subsydiowania eksportu. To obrona interesów Państwa Środka - mówią ekonomiści, z którymi rozmawiała PAP. W wystąpieniu inaugurującym 47. Światowe Forum Ekonomiczne w Davos prezydent Chin Xi Jinping ostrzegał, że "nikt nie wyjdzie zwycięsko z wojny handlowej", jeśli świat odrzuci globalizację i zdecyduje się na blokowanie międzynarodowej wymiany handlowej.

Przekonywał, że próby zatrzymania międzynarodowego przepływu kapitału, dóbr oraz ludzi nie powiodą się, ponieważ są sprzeczne "z historycznym trendem". Argumentował, że nie należy "przekreślać zdobyczy globalizacji", a jedynie szukać "metod na złagodzenie niektórych jej konsekwencji". "W podejmowaniu decyzji tej miary powinny mieć też większy udział wschodzące gospodarki i kraje rozwijające się" - uznał chiński przywódca.

Prof. Stanisław Gomułka uważa, że słowa prezydenta Chin, broniące wolnego handlu, to obrona interesu jego państwa. W interesie Chin leży, aby rynki innych państw były jak najbardziej otwarte. Chiny mają bowiem bardzo konkurencyjną gospodarkę, a także subsydiowany eksport, więc na takiej otwartej gospodarce najbardziej zyskują - zaznacza ekonomista.

- Jest to zatem zrozumiałe, choć nie będzie miało specjalnego wpływu na politykę USA, które były głównym adresatem tych słów - ocenia Gomułka.

Jego zdaniem wystąpienie prezydenta Chin jest reakcją na wypowiedzi prezydenta-elekta USA Donalda Trumpa, który wzywał Chiny do zaniechania subsydiowania eksportu i groził, że w przeciwnym razie USA wprowadza bariery celne.

Według Gomułki eksport Chin subsydiowany jest przede wszystkim poprzez ustalanie kursu juana przez państwo, a nie przez rynek. "Trump chce, żeby kurs waluty w Chinach był ustalany przez rynek i zapowiada, że w przeciwnym razie wprowadzi cła" - zaznacza Gomułka. Jego zdaniem raczej nie należy jednak oczekiwać ustąpienia żadnej ze stron sporu.

- Tym niemniej jest to znamienne, że przywódca państwa, które jeszcze niedawno miało gospodarkę centralnie planowaną, wzywa dziś do wolnego handlu - dodaje.

Podobnego zdania jest dr Cezary Mech, według którego słowa prezydenta Chin wiążą się bezpośrednio z zapowiedziami Donalda Trumpa wprowadzenia bardziej protekcjonistycznej polityki handlowej przez USA.

Chiny stały się obecnie potęgą gospodarczą, generującą 30 proc. wzrostu dochodu światowego i mającą wzrost gospodarczy większy niż USA i UE. Może to przy potencjale demograficznym wielokrotnie wyższym spowodować, że niebawem staną się potęgą nie tylko gospodarczą, ale i polityczną oraz militarną - przekonuje.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kopalnia soli Kłodawa zleca zewnętrzną ocenę projektu składowiska odpadów

Kopalnia Soli "Kłodawa" S.A. zwróciła się do PIG-PIB i AGH w Krakowie o niezależną ocenę projektu składowania w kopalni odpadów niebezpiecznych - poinformowały władze spółki w sobotnim (12 września 2026 r.) komunikacie. Wcześniej pomysł skrytykowali lokalni posłowie i samorządowcy.

Orlen uspokaja: Dostawy ropy do rafinerii bez zakłóceń po wyłączeniu saudyjskiego rurociągu

W związku z komunikatami dotyczącymi prewencyjnego wyłączenia rurociągu Wschód-Zachód w Arabii Saudyjskiej Orlen poinformował w sobotę (12 września 2026 r.), że dostawy surowca do rafinerii jego grupy są realizowane bez zakłóceń. Dodano, że koncern dywersyfikuje źródła dostaw i rozwija własne wydobycie.

Centrum danych

PIE: Polska produkuje głównie podstawowe komponenty do centrów danych

Budowa centrum przetwarzania danych wymaga zakupu i instalacji kilkuset produktów, z których 655 określanych jest jako kluczowe, a ze wstępnej analizy wynika, że znaczna część komponentów będzie musiała być do Polski sprowadzana - uważają eksperci Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Zameczek Myśliwski w Promnicach wraca do życia. Otwarcie planowane na wiosnę 2027 r.

Zameczek Myśliwski w Promnicach, jeden z najcenniejszych zabytków Górnego Śląska, przechodzi ostatni etap gruntownej rewitalizacji. Całkowity koszt inwestycji może wynieść około 36 mln zł, a obiekt ma zostać udostępniony publiczności pod koniec pierwszego kwartału 2027 roku jako nowoczesna przestrzeń muzealno-edukacyjna.