Dąbrowa Górnicza: pielęgniarki nie będą strajkować

fot: Andrzej Bęben/ARC

Od września 2014 r. Szpital rozpoczął udzielanie świadczeń i leczy pacjentów korzystając ze sprzętu onkologicznego sfinansowanego z dotacji Ministerstwa Zdrowia

fot: Andrzej Bęben/ARC

W czwartek (16 czerwca) miał rozpocząć się strajk w Zagłębiowskim Centrum Onkologii Szpitala Specjalistycznego im. Szymona Starkiewicza w Dąbrowie Górniczej. Ale dzień wcześniej związki zawodowe im dyrekcja porozumiały się, w efekcie czego strajku nie będzie, za to będą podwyżki płac.

- W porozumieniu z pracodawcą uzgodniliśmy, że od lipca płace zasadnicze pracowników wzrosną o 120 zł brutto na czas nieokreślony, a po podpisaniu przez szpital kontraktu z Narodowym Funduszem Zdrowia, co ma nastąpić w ciągu dwóch miesięcy, wrócimy do rozmów na temat dalszego wzrostu płac - informuje Elżbieta Żuchowicz, przewodnicząca Solidarności w dąbrowskim szpitalu.

Strona społeczna zobowiązała się do zawieszenia sporu zbiorowego.

Związkowcy podkreślają, że porozumienie jest kompromisem, więc "żadna ze stron nie jest do końca zadowolonaˮ. Ważne jest to, że rosną płace zasadnicze, a zatem w górę pójdą również pochodne obliczane od podstawy wynagrodzenia.

- To oznacza, że faktyczne miesięczne wynagrodzenia wzrosną o więcej niż 120 zł brutto - podkreśla przewodnicząca. - Fakt, że po wielu miesiącach pata negocjacyjnego pracodawca zaczął wreszcie prowadzić dialog ze stroną społeczną, daje nadzieję, że po podpisaniu nowego kontraktu z NFZ uda nam się zawrzeć porozumienie płacowe szerzej uwzględniające nasze postulaty.

W dąbrowskim szpitalu od października 2015 r. trwał spór zbiorowy prowadzony przez wszystkie związki zawodowe. Protestujący domagali się podwyżek wynagrodzeń w wysokości 300 zł brutto dla wszystkich pracowników. Żądali też likwidacj rozbieżności w wynagrodzeniach osób zatrudnionych na tych samych stanowiskach.

22 marca w w szpitalu strajkowano ostrzegawczo przez dwie godziny. Mediacje i interwencje Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego nie doprowadziły do zbliżenia stanowisk stron, dlatego na przełomie maja i czerwca w szpitalu przeprowadzono referendum strajkowe, w którym wzięło udział przeszło 60 proc. pracowników. Zdecydowana większość, bo przeszło 97 proc. uczestniczących w referendum, opowiedziała się za strajkiem. 9 czerwca powołany został komitet strajkowy i rozpoczął przygotowania do rozpoczęcia 16 czerwca bezterminowej akcji strajkowej.

Kierownictwo powstałego w 2014 r. ZCO tłumaczyło, że trudna sytuacja finansowa wynikająca z braku umowy na część świadczeń w 2014 r. uniemożliwiają spełnienie żądań protestujących. Ze względu na brak kontraktu z NFZ, leczenie pacjentów poważnie obciąża budżet placówki.

"Od września 2014 r. Szpital rozpoczął udzielanie świadczeń i leczy pacjentów korzystając ze sprzętu onkologicznego sfinansowanego z dotacji Ministerstwa Zdrowia, co wiąże się ze zobowiązaniem do bezpłatnego leczenia pacjentów pod rygorem konieczności zwrócenia dotacji w wysokości ok 12 mln zł. Natomiast brak kontraktu na leczenie onkologiczne powoduje, że lecząc bezpłatnie pacjentów - Szpital systematycznie się zadłuża. Ta paradoksalna sytuacja powoduje, że placówka znalazła się w niekomfortowej sytuacji finansowej...ˮ - napisał w liście otwartym do pracowników Szpitala jego dyrektor Zbigniew Grzywnowicz.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.

Osoby między 18 a 20 rokiem życia zadłużone na niemal 100 mln zł

Niemal 100 mln zł to łączna kwota długów ponad 31 tys. osób między 18 a 20 rokiem życia - wynika z danych BIG InfoMonitor. Niemal połowa tej kwoty to zobowiązania pozakredytowe, np. mandaty za jazdę na gapę, czy nieopłacone rachunki za telefon lub internet.