Dąbrowa Górnicza: droga na kredyt z EBI

fot: Andrzej Bęben/ARC

Zbigniew Podraza liczy po raz trzeci z kolei wygra wybory na prezydenta Dąbrowy Górniczej

fot: Andrzej Bęben/ARC

Drogę dojazdową do jednego z największych terenów inwestycyjnych w południowej Polsce - blisko 260 hektarów położonych w dzielnicy Dąbrowy Górniczej, Tucznawie - o tworzyli w czwartek (6 listopada) przedstawiciele władz tego miasta.

Licząca 9 km droga, która jednocześnie stała się obwodnicą dzielnicy Ząbkowice, prowadzi do blisko 260 ha gruntów inwestycyjnych, w tym 99,5 ha włączonych do dąbrowsko-sosnowieckiej podstrefy Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej (KSSE).

Dąbrowscy samorządowcy wskazują na atuty terenu w dzielnicy Tucznawa - największego w regionie i jednego z największych w południowej Polsce pojedynczego obszaru inwestycyjnego. Przypominają, że ma on opracowaną koncepcję zagospodarowania i status KSSE na blisko 100 ha.

- Inwestor obecnie oczekuje w pełni przygotowanego tj. uzbrojonego terenu. Tucznawa ma ogromny potencjał. () Aby można było w pełni podkreślać jego atuty, a przede wszystkim przystąpić do procesu sprzedaży, wskazane jest skomunikowanie tego terenu z głównymi drogami. Tak się właśnie stało - zaznaczył prezydent Dąbrowy Górniczej Zbigniew Podraza.

Inwestycja objęła przebudowę istniejących dróg i budowę nowego odcinka - między węzłem drogi krajowej nr 94 z drogą nr 790 a skrzyżowaniem z drogą nr 796. Przebudowane zostały odcinki drogi nr 790 oraz ulic Koksowniczej i Gołonoskiej - do skrzyżowania z ul. Ząbkowicką. Dalej powstała nowa trasa - przedłużenie ul. Gołonoskiej przez tzw. Las Bienia do terenów inwestycyjnych i kolejny odcinek do drogi nr 796. Roboty objęły też budowę rond i skrzyżowań, instalacji odwadniających oraz oświetlenia.

Nowa droga posiada wiele nowoczesnych rozwiązań, m.in. dodatkowe pasy do wyprzedzania, linowe bariery energochłonne, szklane elementy odblaskowe w krawężnikach czy tzw. cichą nawierzchnię asfaltową. Konstrukcja drogi ma być odporna na tworzenie się kolein.

Połączenie powstało nieco później niż pierwotnie zakładało miasto. Przyczyną było fiasko wcześniejszej koncepcji zrealizowania przedsięwzięcia w oparciu o partnerstwo publiczno-prywatne.

Jedyny potencjalny partner oczekiwał za zbudowanie i późniejsze utrzymanie dwujezdniowej drogi kwoty znacznie wyższej niż akceptowane przez miasto 200 mln zł. Ostatecznie samorząd oszacował, że wykonanie drogi według skromniejszego projektu powinno kosztować kilkadziesiąt milionów i postanowił zbudować ją samodzielnie.

Umowę z wykonawcą inwestycji - konsorcjum miejskiej spółki drogowej z Dąbrowy Górniczej i przedsiębiorstwa Drogopol-ZW z Katowic - podpisano w czerwcu ub. roku. Spółki te w przetargu zaoferowały cenę ponad 45 mln zł.

Budowa jednojezdniowej drogi o podwyższonej wytrzymałości została sfinansowana m.in. z sięgającego 100 mln zł kredytu z Europejskiego Banku Inwestycyjnego. Kredyt ten wsparł też zakończoną w ub. tygodniu przebudowę dąbrowskiego odcinka drogi krajowej nr 94 oraz zakończony niedawno remont socrealistycznego gmachu Pałacu Kultury Zagłębia, wpisanego na listę zabytków.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.