PGG podsumowała rok w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

PGG zatrudnia ok. 36 tys. pracowników

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Polska Grupa Górnicza jest największym pracodawcą w sektorze wydobywczym w Polsce. Jej załoga to 37 tys. osób, z których zdecydowana większość jest zatrudniona na dole, a więc w warunkach trudnych i zarazem niebezpiecznych. W 2023 r. w spółce doszło w sumie do 1058 wypadków, z czego 994 miały miejsce w kopalniach spółki, a 64 w pozostałych zakładach należących do Grupy. Ponadto w ciągu minionych 12 miesięcy w PGG odnotowano dwa wypadki śmiertelne oraz jeden ciężki. Wypadki śmiertelne miały miejsce w kopalniach Mysłowice-Wesoła i w ruchu Bielszowice kopalni Ruda.

Najmniej wypadków w minionym roku odnotowano w ruchu Wujek kopalni Staszic-Wujek. W sumie doszło tam do 24 zdarzeń. Kolejne miejsca w tym względzie zajęły ruch Marcel kopalni ROW oraz kopalnia Bolesław Śmiały. W każdym z tych zakładów w minionym roku doszło do 35 wypadków. Warto tu dodać, że ruch Marcel zwyciężył w konkursie Bezpieczna Kopalnia, rozstrzygniętym w czasie Szkoły Eksploatacji Podziemnej, która pod koniec lutego odbyła się w Krakowie. Miejsca na podium w konkursie zajęły także dwa inne zakłady należące do PGG, czyli ruch Piast kopalni Piast-Ziemowit (II miejsce) oraz KWK Bolesław Śmiały (III miejsce).

W 2023 r. w PGG wskaźnik wypadkowości na 1000 zatrudnionych osób wyniósł 28,9. Poniżej tego poziomu znalazło się osiem kopalń. Były to: ruch Marcel (12,97), ruch Rydułtowy (19,56), ruch Jankowice (23,16), ruch Ziemowit (23,44), KWK Sośnica (24,39), KWK Bolesław Śmiały (24,50), ruch Chwałowice (25,45) i ruch Murcki-Staszic (26,04). Natomiast w przeliczeniu na milion wydobytych ton wskaźnik w skali spółki wyniósł 0,09.

– W kwestii wypadkowości w górnictwie od lat mamy do czynienia z powtarzającą się sytuacją. Główne przyczyny wypadków to te o charakterze organizacyjno-ludzkim. W roku 2023 r. stwierdzono je w blisko 79 proc. zdarzeń. Pozostałe przyczyny to te, które określamy mianem materialnych – tłumaczy Grzegorz Ochman, dyrektor Biura BHP PGG.

Jak dodaje, na pierwszym miejscu wśród przyczyn wypadków znalazł się brak uwagi. Stwierdzono go w ponad 35 proc. zdarzeń. Potem kolejno znalazły się: wadliwy sposób wykonywania pracy (9,16 proc.), brak ładu i porządku (6,2 proc.), lekceważenie obowiązujących przepisów i instrukcji (5,42 proc.), nadmierny pośpiech (5,3 proc.), brak należytej współpracy przy pracy zespołowej (2,92 proc.), niewłaściwy stan materiałów (5,26 proc.), lokalne odprężenia eksploatacyjne (2,38 proc.) oraz zaburzenia geologiczne (1,77 proc.).

Dyrektor wskazuje, że najczęściej występującym niebezpiecznym zdarzeniem wśród pracowników PGG było potknięcie się, poślizgnięcie i upadek osób. Tak było w 341 przypadkach. Natomiast spadnięcie, stoczenie się lub obsunięcie się innych przedmiotów odnotowano w 119 wypadkach, a uderzenie o przedmioty w 90. Ponadto spadnięcie, stoczenie lub obsunięcie mas i brył skalnych wystąpiło w 84 zdarzeniach zakwalifikowanych jako wypadki.

Miejsce najczęstszych urazów od lat nie ulega zmianie. Są to przede wszystkim palce. Ucierpiały one w 259 zdarzeniach. Potem są kolejno noga ze stawem kolanowym (120), staw skokowy (104) oraz stopa (77) – wylicza dyrektor Ochman.

Czynnością, w czasie której najczęściej dochodziło do wypadków w 2023 r., było chodzenie podczas pracy. Odnotowano tu 297 zdarzeń. Kolejne to: noszenie i ręczne przesuwanie (228), wykonywanie niezmechanizowanej obudowy wyrobisk (94), montaż i demontaż maszyn i urządzeń (69) oraz obsługa i eksploatacja maszyn i urządzeń (43).

Statystyki pokazują także, która grupa pracowników najczęściej ulegała wypadkom. W kwestii wieku najwięcej zdarzeń odnotowano z udziałem pracowników od 31. do 40. roku życia. Było ich 518. Dane pokazały także, jak zgubna potrafi być rutyna. Pracownicy ze stażem od 10 do 20 lat ucierpieli w 623 wypadkach. Dla tych zatrudnionych od 3 do 10 lat wartość ta wyniosła 328.

W zakładach należących do PGG do największej liczby wypadków doszło w czasie zmiany porannej. Było ich w minionym roku 432. Na popołudniowej – 291, a na nocnej - 335. Ponadto 91 proc. zdarzeń miało miejsce w dni robocze. W sobotę było to 5,2 proc., a reszta w niedzielę lub święto.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górnicy mają gwarancję zatrudnienia. Kto trafił na kopalnię Budryk?

Lata 90. ubiegłego wieku w polskim górnictwie były równie gorące jak obecne. O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o kopalni Żory, która została postawiona w stan upadłości. W 30. numerze „Trybuny Górniczej” z 1 sierpnia 1996 r. rozmawialiśmy też z Jerzym Markowskim, ówczesnym pełnomocnikiem rządu ds. restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego.

Minister infrastruktury rozmawia z szefem MAP o przyszłości Polregio

Minister infrastruktury Dariusz Klimczak powiedział, że rozmawia z szefem MAP Wojciechem Balczunem o koncepcji rozwoju Polregio. Wskazał, że nie chodzi o to, kto ma nadzorować tę spółkę, tylko o plan na jej przyszłość. Zdaniem szefa Polregio ewentualna zmiana nadzoru mogłaby ułatwić zakup taboru.

Grzegorz Wolnik: JSW musi być do uratowania. Taka firma nie może upaść

Przyszłość Jastrzębskiej Spółki Węglowej, wydłużenie pracy bloków Elektrowni Rybnik i powstanie drugiej metropolii na Śląsku. O tym rozmawialiśmy z Grzegorzem Wolnikiem, radnym Sejmiku Województwa Śląskiego (KO). 

Tauron Ciepło zwiększa przepustowość sieci ciepłowniczej z Elektrociepłowni Łagisza

Spółka Tauron Ciepło rozpoczęła zwiększanie przepustowości sieci ciepłowniczej, która umożliwi dodatkową produkcję ciepła z Elektrociepłowni Łagisza. Od sezonu grzewczego 2026/27 z tamtejszego ciepła będą mogli korzystać m.in. mieszkańcy Sosnowca.