Czy zmiany przepisów przyspieszą rozwój elektromobilności?

fot: Maciej Dorosiński

Obniżenie o 50 proc. stawki podatku akcyzowego dla pojazdów hybrydowych ma na celu pobudzić rynek i zachęcić do używania samochodów niskoemisyjnych

fot: Maciej Dorosiński

Senat poparł w piątek, 17 stycznia, nowelę wprowadzającą zwolnienie z PIT i CIT wsparcia na zakupu e-pojazdów udzielanego z Funduszu Niskoemisyjnego Transportu. Według Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska po wejściu w życie noweli i odpowiedniego rozporządzenia nabór wniosków ruszy w tym kwartale.

Nabór wniosków o dopłaty do zakupu zero i niskoemosyjnych samochodów miał ruszyć przed końcem 2019 r. Został jednak przesunięty na 2020 r. Opóźnienie w ogłoszeniu naboru związane było z koniecznością nowelizacji ustaw podatkowych przewidujących zwolnione z podatku dochodowego dotacji do zakupu aut elektrycznych.

W piątek Senat poparł nowelizację, która zwalnia od podatku dochodowego od osób fizycznych i od osób prawnych wsparcie na e-pojazdów, udzielanego ze środków Funduszu Niskoemisyjnego Transportu (FNT).

Jak wskazywał resort finansów, który przygotował nowe przepisy, zwolnienie z podatku przyczyni się do zwiększenia zainteresowania wsparciem ze środków FNT.

Fundusz, z którego będą wypłacane środki, powstał w lipcu 2018 r. Zasilany jest m.in. z tzw. opłaty emisyjnej doliczanej do benzyn i oleju napędowego. FNT na początku 2020 r. dysponował 320 mln zł, na koniec jego stan ma wynosić 380 mln zł, a wydatki na realizację zadań 313 mln zł.

Po ogłoszeniu naboru wniosków przez NFOŚiGW, będzie można podpisać umowę zakupu auta. Zgodnie z rozporządzeniem wydanym w ub. roku przez ministra energii dofinansowanie wyniesie 30 proc. ceny zakupu elektryka, jednak nie więcej niż 37,5 tys. zł, a cena samochodu nie może przekroczyć 125 tys. zł.

Rozporządzenie w sprawie dopłat do samochodów elektrycznych dla konsumentów weszło w życie jako pierwsze - pod koniec listopada 2019 r. Tuż przed końcem ubiegłego roku opublikowano rozporządzenie ministra aktywów państwowych, które reguluje zasady udzielania wsparcia z FNT przedsiębiorcom. Uniemożliwiono w nim finansowanie elektryków leasingiem, który jest w Polsce podstawowym sposobem zakupu aut przez przedsiębiorców.

Zdaniem ekspertów rynku motoryzacyjnego, w praktyce może to oznaczać, że firmy nie będą zainteresowane korzystaniem z pomocy państwa.

Jak mówił PAP analityk banku Pekao Kamil Zduniuk, istniejące ograniczenia w ramach FNT powodują, że obecnie ogłoszone dopłaty raczej będą miały niewielki wpływ na rynek samochodów elektrycznych.

- Jest to jednak potrzebny pierwszy krok do szerokiego programu wsparcia elektromobilności, którego wpływ na sektor mógłby być już znacznie większy - wskazał.

Jak czytamy w dokumencie "Krajowe ramy polityki rozwoju infrastruktury paliw alternatywnych" opublikowanych jeszcze w 2017 r. przez resort energii, w 2020 r. w Polsce zostanie zarejestrowanych 44 tys. aut elektrycznych, a ich łączna. Tymczasem, według najnowszych danych o IBRM Samar, mamy w Polsce 10 232 samochodów ze zelektryfikowanym napędem - wliczając samochody osobowe i dostawcze z napędem elektrycznym, hybrydowym typu plug-in i jeden pojazd wodorowy. Według licznika e-busów portalu InfoBus na koniec III kwartału 2019 r. w Polsce jeździło 192 autobusów elektrycznych, a kolejne 297 dołączy do nich do końca 2020 r. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Bolesta: Polska przeciw przesunięciu do unijnej kasy części środków z ETS

W ramach proponowanej reformy EU ETS Polska nie zgodzi się, aby część przychodów ze sprzedaży uprawnień do emisji trafiało do unijnego budżetu - powiedział PAP wiceminister klimatu Krzysztof Bolesta. Dodał, że rząd będzie zabiegał o wolniejsze wycofywanie z rynku uprawnień do emisji CO2.

Emigranci za chlebem. Niezwykłe losy polskich górników we francuskich kopalniach

Trudno dzisiaj oszacować, ilu Ślązaków i Zagłębiaków wyjechało przed drugą wojną światową do pracy we Francji. Ich ciekawe historie warte są zachowania.

Czy osoby, które odchodzą z górnictwa znajdą pracę? Ekspert: Jestem optymistą

Czy i w jakich branżach mogą znaleźć zatrudnienie osoby, które w najbliższych latach odejdą z górnictwa? Czy grożą nam społeczne problemy, które wywołała transformacja końca lat 90.? O tym w rozmowie z netTG.pl mówił prof. Robert Krzysztofik, geograf społeczno-ekonomiczny z Uniwersytetu Śląskiego.

Polska z jedną z najniższych długości życia zawodowego w UE

W 2025 r. osoba, która ukończyła w Polsce 15. rok życia, będzie obecna na rynku pracy przez 36 lat - wynika z danych przytoczonych przez Polski Instytut Ekonomiczny. To 7. najniższa długość życia zawodowego w Unii Europejskiej.