Czy węgiel koksowy wciąż będzie znajdował się na liście surowców krytycznych?

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Produkcja węgla była większa zarówno w porównaniu do poprzedniego kwartału oraz analogicznego okresu rok wcześniej

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

W drugiej połowie 2020 r. Komisja Europejska ma zdecydować, czy węgiel koksowy (metalurgiczny) wciąż będzie znajdował się na liście surowców krytycznych. O taki zapis zabiegają przedstawiciele Jastrzębskiej Spółki Węglowej.

Węgiel koksowy został umieszczony na unijnej liście surowców krytycznych najpierw w 2014, a następnie w 2017 r. Teraz Komisja Europejska ma ogłosić nowy wykaz takich surowców na następne trzy lata. Chodzi o surowce niezbędne i strategiczne z punktu widzenia zapewnienia ich bezpiecznej, zrównoważonej i przystępnej cenowo dostawy.

Jak argumentują przedstawiciele JSW, ma to szczególne znaczenie dla odróżnienia węgla energetycznego od wykorzystywanego do produkcji stali węgla koksowego. Utrzymanie na liście surowców krytycznych powinno ułatwić pozyskiwanie finansowania na inwestycje związane z węglem koksowym.

– Jako zarząd wysoko oceniamy prawdopodobieństwo utrzymania węgla koksowego na liście surowców krytycznych. W naszym odczuciu wykonaliśmy wszystko, co mogliśmy. Dotarliśmy do wszystkich możliwych osób – i na poziomie Brukseli, i naszego państwa. Mamy tutaj wsparcie od wielu osób, w tym również od naszych kontrahentów zagranicznych, bo wystąpiliśmy o takie wsparcie do naszych głównych odbiorców. Mamy nadzieję, że na tej liście będziemy. Spełniamy wszystkie parametry po stronie technicznej – zaznaczył Włodzimierz Hereźniak, prezes JSW.

Szef JSW przypomniał, że decyzję w tej sprawie Komisja Europejska miała podjąć w marcu br., ale termin został przełożony.

– Według naszej wiedzy lista powinna zostać zaktualizowana we wrześniu – przekazał Hereźniak.

Grupa Kapitałowa Jastrzębskiej Spółki Węglowej to największy producent węgla metalurgicznego typu hard i znaczący producent koksu w Unii Europejskiej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W tej katastrofie oficjalnie zginęło 24 górników, ale ofiar mogło być znacznie więcej

Dwadzieścia cztery osoby – to oficjalna liczba ofiar katastrofy, do której doszło 18 lipca 1956 roku w kopalni Boże Dary w katowickich Murckach. Nieoficjalnie mówi się, że ofiar – wybuchu gazów pożarowych i pyłu węglowego może być więcej. W kopalni  pracowali więźniowie polityczni pozbawieni praw publicznych. Ich życia nie wliczano do oficjalnych statystyk.

Kopalnia ludzi z charakterem. Fedrowali w trudnych warunkach, triumfowali w sporcie

Bielszowicka kopalnia przez ponad sto lat była jednym z symboli przemysłowej historii miasta. W czerwcu dokonała swego żywota. Przez dwie dekady towarzyszyliśmy bielszowickim górnikom w ich codziennej pracy. Relacjonowaliśmy sukcesy i porażki. Opisywaliśmy pasje. Dziś wracamy wspomnieniami do tamtych dni.

Biznes w dzielnicy, gdzie właśnie zamknięto kopalnię? W Bielszowicach przekonują, że to ma sens

Likwidacja kopalni wywołała u wielu mieszkańców Bielszowic lęk przed stagnacją i zamieraniem dawnego życia dzielnicy. Szansę w nowej rzeczywistości dostrzegli jednak twórcy kawiarni „U Sąsiadów”.

Sektor ciepłownictwa powrócił do zysków, ale potrzeby inwestycyjne są ogromne

Sektor ciepłownictwa powrócił do zysków, ale potrzeby inwestycyjne są ogromne - poinformował w raporcie Urząd Regulacji Energetyki.