Czy w czasach kryzysu znajdą się chętni na kupno Enei?
fot: enea.pl
Enea odsprzeda pakiet akcji EC Białystok, jeśli wcześniej uda jej się pozyskać walory WPEC Legnica
fot: enea.pl
Dziś kończą się zapisy na akcje Enei. Do kupienia jest 149,2 mln akcji nowej emisji, czyli nieco ponad 30 proc. kapitału spółki, która zaopatruje w prąd Polskę północno-zachodnią (należy do niej m.in. elektrownia Kozienice, druga co do wielkości w Polsce).
W transzy dla inwestorów indywidualnych i finansowych można się zapisać na kupno akcji po 15,4 zł - to 20 proc. mniej, niż wynosi cena pierwotna. Jeżeli Enei udałoby się sprzedać wszystkie akcje i zadebiutować na warszawskiej giełdzie, udział skarbu państwa stopniałby do 60,8 proc, zaś udział pracowników - do 8,5 proc. - napisała \"Gazeta Wyborcza\".
Czy w czasach kryzysu znajdą się chętni na kupno Enei? Z informacji \"Gazety\" wynika, że inwestorzy indywidualni są ostrożni. - Zainteresowanie nie jest duże - mówili nam pracownicy kilku biur maklerskich.
Resort skarbu nie traci jednak optymizmu. - Na czwartek, na godzinę 14 możemy być spokojni o wynik debiutu Enei na warszawskiej giełdzie - zapewniał wczoraj \"Gazetę\" Maciej Wewiór, rzecznik Ministerstwa Skarbu Państwa.
Wszystko wskazuje bowiem na to, że znaczną część emisji chcą kupić europejskie spółki energetyczne. Wymienia się m.in. szwedzkiego Vattenfall, belgijsko-francuski Electrabel oraz czeski CEZ.
Resort skarbu i Enea chcą żeby branżowych inwestorów było co najmniej dwóch, żeby zwiększyć konkurencję za rok, gdy resort skarbu będzie ostatecznie prywatyzował spółkę (sprzedając swój udział).
Zagraniczne firmy energetyczne mają jednak kłopot, bo udział w ofercie Enei nie gwarantuje im, że za rok zostaną strategicznym inwestorem. - Decyzję ogłosimy 3 listopada - powiedział nam Torbjorn Wahlborg, szef polskiego Vattenfalla. - Jeśli wejdziemy do Enei, chcemy mieć minimum 10 proc. akcji. Vattenfall chce też mieć wpływ na zarządzanie spółką. Oficjalnie inwestor, który kupi akcje Enei, może liczyć jedynie na jedno miejsce w radzie nadzorczej oraz oczywiście udział w WZA. Ale resort skarbu nie wyklucza scenariusza, w którym inwestor dostanie miejsce w zarządzie spółki.
W środę minister skarbu Aleksander Grad spotkał się z przedstawicielem Vattenfalla. Szczegółów rozmów nie ujawniono, jednak - jak twierdzi Wewiór - mowa była o \"zaangażowaniu Vattenfalla w polskie spółki elektroenergetyczne\".