Czy stan wyjątkowy na granicy z Białorusią może wywołać kryzys złotego?

1636709479 mon

fot: www.gov.pl

Podczas kryzysu na granicy z Białorusią żołnierzy oraz funkcjonariuszy Straży Granicznej wizytowali premier Mateusz Morawiecki i minister obrony Narodowej Mariusz Błaszczak

fot: www.gov.pl

Jeżeli obecny kryzys migracyjny zacznie wymykać się spod kontroli, wśród inwestorów może pojawić się kolejny argument działający na korzyść dolara, euro czy franka, które są schronieniem dla kapitału na burzliwe czasy.

Tysiące migrantów z krajów Bliskiego Wschodu próbują przedostać się do Polski przez granicę z Białorusią. Powstrzymuje ich wojsko, straż graniczna i policja. Stan wyjątkowy wprowadzony w części województwa podlaskiego i lubelskiego, gdzie migranci najczęściej starają się sforsować tzw. zieloną granicę, uniemożliwia pracę dziennikarzy i ogranicza przekaz medialny. O kryzysie debatuje nie tylko władza w naszym kraju, ale i Unia Europejska. Wszystko to wpływa na nastroje oraz zachowania Polaków, nawet tych mieszkających z dala od miejsc zagrożenia.

Bezpieczne przystanie na trudne czasy
– Destabilizacja sytuacji geopolitycznej zwykle zmienia sentyment inwestorów, lecz także osób, które po prostu troszczą się o swój dobytek i oszczędności. Niepokój działa wówczas jak woda na młyn walut określanych mianem bezpiecznych przystani. Jeżeli obecny kryzys migracyjny zacznie wymykać się spod kontroli, pojawi się kolejny argument działający na korzyść dolara, euro czy franka, które są schronieniem dla kapitału na burzliwe czasy – ocenia Bartosz Sawicki, analityk Cinkciarz.pl.

Określenie „kolejny argument” pojawia się tu nie przypadkiem i wiąże się z pandemią koronawirusa, kryzysem energetycznym oraz wywołaną tymi czynnikami rekordową inflacją. Dynamika cen w Polsce wspięła się w październiku do poziomu 6,8 proc. i należała do najwyższych w Europie. Wszystko to w połączeniu z umiarkowanymi reakcjami Narodowego Banku Polskiego w kwestii podnoszenia stóp procentowych sprawia, że Polacy już słono płacą za główne waluty.

– Światowa walka z pandemią i lockdown spowodowały duże zawirowania na rynkach finansowych, co nie sprzyjało złotemu. Rosła awersja do ryzyka, czyli także walut gospodarek wschodzących. Złoty silnie tracił na wartości w relacji do euro, dolara, franka i funta. Zwiększyła się zmienność kursów i Polacy poszukiwali bezpieczniejszych walut –  przypomina analityk Cinkciarz.pl.

Król dolar na tronie o solidnych podstawach
Potężny graniczny kryzys i groźba jego rozwoju może wprawić polską walutę, która przecież jeszcze nie zdołała odrobić pandemicznych strat, w znacznie poważniejsze kłopoty. 

– Gdy górę biorą strach i emocje, wiele osób zaczyna myśleć o kupowaniu twardej waluty. Tak było m.in. podczas globalnego kryzysu finansowego, podobne zjawisko obserwowano też w trakcie pandemii. W takich chwilach król jest tylko jeden, a jest nim dolar. Lata mijają, a waluta amerykańska nie traci swojego statusu i roli szkieletu światowego systemu finansowego. Zresztą fundamenty dolara wyglądają w tej chwili naprawdę solidnie. Wzrost gospodarczy w USA odzyskuje impet po krótkiej zadyszce, a Rezerwa Federalna zaczyna odchodzić od kryzysowej polityki. Stany Zjednoczone zasobne są w złoża gazu i ropy, co w czasie gwałtownie drożejących surowców jest dodatkowym atutem – wylicza analityk Cinkciarz.pl.

Euro za 5 zł, dolar za 4,30 zł?
To, co dzieje się na wschodzie, wcale nie tak dawno temu postawiło już złotego pod presją, gdy w 2014 r. doszło do aneksji Krymu i rozgorzał konflikt pomiędzy Rosją a Ukrainą. 

– Jeśli tym razem epicentrum napięć znajdzie się bezpośrednio na polskiej granicy, reakcja inwestorów będzie prawdopodobnie zdecydowanie ostrzejsza. Kurs dolara może nawet dotrzeć do rekordowych 4,30 zł, czyli jeszcze większego poziomu niż podczas zeszłorocznego krachu. W takim wypadku euro musiałoby kosztować ok. 5 zł – szacuje Bartosz Sawicki.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Prawie 8,9 mld zł przeterminowanego zadłużenia w przemyśle

Zadłużenie polskich firm przemysłowych wzrosło w ciągu roku o 17,7 proc. i na koniec lipca 2026 r. sięgnęło 8,86 mld zł, podczas gdy liczba przedsiębiorstw z zaległościami praktycznie się nie zmieniła - wynika z danych BIG InfoMonitor i BIK.

Wpływ sztywności mocowania narzędzia na dokładność obróbki i trwałość ostrza w CNC

Sztywność układu mocowania narzędzia decyduje o wartości bicia promieniowego, poziomie generowanych drgań samowzbudnych oraz dokładności wymiarowo-kształtowej obrabianych elementów. Odpowiednie usztywnienie styku oprawki z chwytem freza lub wiertła pozwala wydłużyć żywotność krawędzi tnących z węglika spiekanego nawet dwukrotnie oraz wyeliminować błędy geometrii powierzchni. Przeczytaj dalszą część artykułu, aby poznać parametry techniczne poszczególnych systemów mocujących i dowiedzieć się, jak dobrać właściwy uchwyt do specyfiki procesu technologicznego.

W środę giełdy w dół, rentowności obligacji najwyżej od 2007 roku

Amerykańskie giełdy zakończyły środowe notowania spadkami, a rentowność obligacji skarbowych poszła w górę do najwyższego poziomu od 2007 r. Inwestorzy obawiają się, że Rezerwa Federalna może dokonać kolejnych podwyżek stóp procentowych.

Dynamika światowego PKB w 2026 r. wyniesie 2,9 proc.

Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) podniosła szacunki dynamiki wzrostu globalnego PKB w 2026 r. do 2,9 proc. wobec 2,8 proc. we wcześniejszej, czerwcowej projekcji - wynika z najnowszego raportu. W 2027 r. światowy PKB ma wzrosnąć o 3 proc., wobec 3,1 proc. w poprzednim raporcie.