Czy spełni się marzenie Polski o końcu Nord Stream 2?

fot: ARC

- Jesienią, po ukształtowaniu Komisji Europejskiej, zaczynamy negocjacje nad dwoma najważniejszymi kwestiami – nad budżetem Unii i nad pakietem sprawiedliwej transformacji energetycznej. To jest najważniejsze zadanie rządu na arenie międzynarodowej w 2020 r. - powiedział Paweł Jabłoński

fot: ARC

Z powodu próby otrucia Aleksieja Nawalnego Polska jeszcze nigdy nie była tak blisko zatrzymania budowy Nord Stream 2 - pisze we wtorek, 8 września, "Die Welt". Ten projekt nie ma charakteru gospodarczego, ale przede wszystkim polityczno-militarny - ostrzega w dzienniku wiceszef MSZ Paweł Jabłoński.

Nikt w Unii Europejskiej nie krytykuje gazociągu Nord Stream 2 głośniej i bardziej konsekwentnie niż Polacy - uważa niemiecka gazeta.

W streszczonym przez Deutsche Welle artykule opisuje się polskie reakcje na toczącą się w Niemczech dyskusję w sprawie zatrzymania budowy Nord Stream 2, co miałoby się stać w ramach sankcji wobec Rosji za próbę zabójstwa rosyjskiego opozycjonisty.

Gazeta przypomina, że polscy politycy od wielu lat i - co rzadkie w Polsce - ponad podziałami partyjnymi ostro krytykują niemiecko-rosyjski projekt. Cytuje w tym kontekście wypowiedź byłego ministra obrony Radosława Sikorskiego z 2006 r., porównującą gazociąg do układów z Locarno i paktu Ribbentrop-Mołotow.

Warszawski korespondent dziennika, Philipp Fritz, tłumaczy, że "polscy politycy obawiają się, że Nord Stream 2 może bardziej uzależnić Europę od rosyjskiego gazu", a przez ominięcie Polski "Putin może wykorzystać surowiec jako środek politycznej presji".

"Dla nas Nord Stream 2 jest antyeuropejski" - powiedział gazecie Jabłoński. Rurociąg to zagrożenie dla bezpieczeństwa energetycznego nie tylko Ukrainy czy Polski, ale całej UE - uważa wiceminister, który w próbie otrucia Nawalnego widzi dowód na to, że Rosja nie jest wiarygodnym partnerem.

"Zaangażowanie unijnych przedsiębiorstw w taki projekt jak Nord Stream 2 w obecnych warunkach i pod pretekstem współpracy gospodarczej, a przymykając oko na całość polityki Kremla ostatnich lat, to wielka nieodpowiedzialność i krótkowzroczność" - mówi Jabłoński.
Jednak po próbie otrucia Nawalnego "niemieccy politycy nadzwyczaj wyraźnie żądają wycofania się ze wspólnego niemiecko-rosyjskiego projektu albo przynajmniej wstrzymana budowy" - pisze "Die Welt", podkreślając, że nawet kanclerz Angela Merkel, zwolenniczka gazociągu, nie wyklucza już sankcji dotykających Nord Stream 2.

Gdyby tak się stało - uważa gazeta - "radość w Warszawie byłaby wielka". Poza wzmocnieniem europejskiego bezpieczeństwa energetycznego i zmniejszeniem ryzyka szantażu ze strony Rosji istnieje ku temu jeszcze jeden powód: polsko-duński projekt Gazociągu Bałtyckiego, który ma na celu zaopatrywanie Polski bezpośrednio w norweski gaz ziemny.

"Polska buduje własny gazociąg, konkurencyjny wobec rur Nord Stream. Także dlatego Polska byłaby w lepszej sytuacji, jeśli niemiecko-rosyjski gazociąg nie zostałby uruchomiony. Kraj ten mógłby stać się czymś w rodzaju hubu energetycznego Europy Środkowej i Wschodniej" - podkreśla "Die Welt".

Fritz ocenia, że "jeśli Nord Stream 2, którego rury przecinałyby się z polskim projektem, zostanie pogrzebany, Warszawa byłaby o krok bliżej od zrealizowania swoich ambicji".

Krytyka Nord Stream 2 jest "stałym tematem" w stosunkach polsko-niemieckich, którego znaczenie tylko wzrasta - komentuje dziennik. W szczególności polski rząd nie był w stanie zrozumieć rozpoczęcia budowy drugiego rurociągu niedługo po aneksji Krymu przez Rosję - wyjaśnia cytowana przez "Die Welt" ekspertka OSW Agata Łoskot-Strachota.

"W Warszawie są teraz duże nadzieje, że Berlin obierze inny kurs i że to, co z polskiej perspektywy było błędem, zostanie skorygowane. Przy czym chodzi tu o bezpieczeństwo energetyczne całego regionu, ale też o sukces polskiego konkurencyjnego projektu" - kończy niemiecki dziennik.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.