Czy podczas najbliższej zimy węgla nie zabraknie? Opinie są różne, ale łatwo nie będzie

fot: Krystian Krawczyk

W ciągu kilku najbliższych miesięcy trzeba zapełnić deficyt węgla, który może sięgać od 8 do nawet 11 mln t

fot: Krystian Krawczyk

Z jednej strony węgiel importowany drogą morską, m.in. z USA, Indonezji, Australii, RPA i Kolumbii, a z drugiej zwiększenie produkcji w krajowych kopalniach – to rządowy plan na zapewnienie dostaw węgla. Czy w ten sposób zdołamy zapełnić lukę po węglu importowanym z Rosji?

Według różnych szacunków, w ciągu kilku najbliższych miesięcy musimy zapełnić deficyt węgla, który może sięgać od 8 do nawet 11 mln ton. Jak wskazują przedstawiciele rządu, głównym źródłem surowca, który zastąpi objęty embargiem węgiel z Rosji, ma być surowiec importowany drogą morską m.in. z USA, Indonezji, Australii, RPA i Kolumbii. Według dotychczasowych deklaracji rząd zakontraktował w ten sposób 8 mln t węgla.

– To jest ten wolumen, który był importowany z kierunku wschodniego przez prywatnych przedsiębiorców oraz wąski wycinek w ciepłownictwie – wyliczał podczas ubiegłotygodniowej debaty sejmowej wiceminister klimatu i środowiska Jacek Ozdoba. – Skrócenie łańcucha dostaw oraz usprawnienie funkcjonowania wszystkich możliwych podmiotów czy też platform ma zapewnić łatwiejszy dostęp do tego surowca; zakontraktowanie m.in. z Indonezji, Australii czy z RPA ma spowodować, że w Polsce węgla nie zabraknie – dodał cytowany przez PAP Ozdoba.

Jak przyznał, oprócz problemu z dostępnością węgla na rynkach międzynarodowych kolejnym wyzwaniem jest cena tego surowca.

Nastąpiła istotna zmiana sytuacji geopolitycznej. Wojna w Ukrainie zaburzyła dotychczasowy ład. W konsekwencji pozrywane zostały istniejące łańcuchy dostaw, co wywołało kryzys energetyczny i przełożyło się na ograniczenie importu surowców energetycznych na terytorium UE i wzrost ich cen – argumentował w Sejmie wiceminister aktywów państwowych Piotr Pyzik.

Oprócz dostępności węgla, to właśnie jego cena jest szokiem dla kupujących go odbiorców. Co prawda na bramie kopalni węgiel można kupić za ponad 1000 zł za tonę, jednak tutaj podaż jest ograniczona. W składach surowiec potrafi już kosztować nawet 2,5-3 tys. zł, a jak wyliczają eksperci, cena tony węgla importowanego drogą morską przekroczy nawet 3 tys. zł. Rząd chce wprowadzić instrumenty, które pozwolą obniżyć te ceny do ok. 1000 zł za tonę. Według wstępnych informacji miałby to umożliwić system dopłat dla importerów węgla i skrócenie łańcucha pośredników oraz dopłaty dla najuboższych odbiorców. Rząd chce na ten cel wydać ok. 3 mld zł, a szczegółowy projekt przepisów dotyczących mechanizmu regulowania cen węgla miał zostać przedstawiony podczas wtorkowego posiedzenia rządu. (W tym czasie Górnicza była drukowana).

Oprócz importu węgla rząd chce również zapełnić lukę po rosyjskim surowcu, zwiększając wydobycie. Jak zadeklarowali w minionym tygodniu przedstawiciele rządu, krajowe wydobycie węgla energetycznego ma wzrosnąć w tym roku o ok. 1,5 mln t.

Czy to wszystko sprawi, że podczas najbliższej zimy węgla nie zabraknie? Tutaj już zgody nie ma.

– Węgla opałowego tej zimy zabraknie. Trzeba o tym otwarcie mówić – przestrzega Dominik Kolorz, przewodniczący śląsko-dąbrowskiej „Solidarności”.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Rekordowy sierpień i wakacje w Katowice Airport, przez dwa miesiące ponad 2 mln podróżnych

Sierpień br. był najlepszym miesiącem w historii przewozów pasażerskich lotniska w Pyrzowicach, które w tym czasie obsłużyło ponad milion podróżnych. Rekordowe okazały się również całe wakacje - w tym czasie z podkatowickiego portu skorzystało blisko 2,1 mln osób.

Grzegorz Wrona: Odpowiedzialna transformacja wymaga aktywnego właściciela

Transformacja polskiego górnictwa nie jest procesem, który rozpoczął się dziś. Kierunek zmian został wyznaczony już kilka lat temu wraz z podpisaniem w 2021 roku Umowy Społecznej dotyczącej transformacji sektora górnictwa węgla kamiennego. Dokument ten określił harmonogram funkcjonowania poszczególnych kopalń do 2049 roku i stworzył podstawy do prowadzenia zmian w sposób przewidywalny zarówno dla pracowników, jak i całej gospodarki - podkreśla Grzegorz Wrona, wiceminister aktywów państwowych.

Wielki finał „Ekoprzedszkolaka 2026”. 75 przedszkoli z dotacjami na zielone przestrzenie

Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (WFOŚiGW) w Katowicach podsumował pierwszą, pilotażową edycję konkursu „Ekoprzedszkolak”. Do projektu zgłosiło się 141 placówek, a dofinansowanie otrzymało 75 przedszkoli samorządowych z całego województwa śląskiego.

Spółki amunicyjne Grupy PGZ i Nitroerg łączą siły. Chodzi o materiały wybuchowe i środki bojowe

Polska Grupa Zbrojeniowa wraz ze spółkami Mesko, Zakładami Metalowymi „Dezamet”, Zakładami Chemicznymi „Nitro-Chem”, Bydgoskimi Zakładami Elektromechanicznymi „Belma” , Zakładami Produkcji Specjalnej „Gamrat” sp. z o.o. oraz Nitroerg, spółka należąca do Grupy KGHM zawarły Porozumienie o współpracy, którego celem jest rozwój krajowych kompetencji w obszarze środków strzałowych, materiałów wybuchowych oraz technologii pirotechnicznych na potrzeby bezpieczeństwa i obronności państwa.