Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 174.01 USD (+0.30%)

Srebro

85.61 USD (+0.28%)

Ropa naftowa

98.23 USD (+1.39%)

Gaz ziemny

3.27 USD (+0.71%)

Miedź

5.88 USD (-0.04%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 174.01 USD (+0.30%)

Srebro

85.61 USD (+0.28%)

Ropa naftowa

98.23 USD (+1.39%)

Gaz ziemny

3.27 USD (+0.71%)

Miedź

5.88 USD (-0.04%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Czy kopalnia Floraczki zagrozi Jezioru Długiemu pod Ostródą?

fot: Tomasz Rzeczycki

Jezioro Długie jest jednym z trzech jezior lobeliowych w województwie warmińsko-mazurskim. Występuje w nim reliktowy gatunek widłaka - poryblin jeziorny, rosnący na dnie zbiornika

fot: Tomasz Rzeczycki

W pierwszym półroczu 2021 r. tylko w jednym przypadku organy odpowiedzialne za ochronę środowiska w województwie warmińsko-mazurskim wyraziły odmowę uzgodnienia warunków realizacji w stosunku do planów utworzenia kopalni. Sprzeciw dotyczył planowanej inwestycji pod nazwą Kopalnia kruszywa naturalnego Florczaki – Pole A, w gminie Łukta w powiecie ostródzkim.

- Przyczyną odmowy były względy przyrodnicze, a przede wszystkim wysokie prawdopodobieństwo negatywnego oddziaływania na unikatowy w regionie rezerwat przyrody „Jezioro Długie”, będące jednym z trzech jezior lobeliowych w rejonie warmińsko-mazurskim i jedynym dobrze zachowanym z reliktowym gatunkiem poryblina jeziornego - uzasadnia Justyna Januszewicz, rzecznik prasowy Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Olsztynie.

Kopalnia kruszywa Floraczki zaplanowana została na działce o powierzchni 29,5 ha, stanowiącej niemal w całości grunty orne V i VI klasy. Powierzchnię pozyskania kruszywa wyznaczono na 22,1 ha, a zasoby operatywne oszacowano na nieco ponad 2 mln t. Przy średniej eksploatacji w wysokości około 214 tys. t kopalnia miałaby zapewnione równe dziesięć lat fedrowania. Przedsiębiorca nie zaplanował budowy bocznicy kolejowej, zakładając wywóz urobku ciężarówkami.

Postępowanie w sprawie kopalni Floraczki ciągnie się już kilka lat. Raport o oddziaływaniu na środowisko przygotowany został w grudniu 2015 r., w tym też miesiącu wójt gminy Łukta zwrócił się do RDOŚ w Olsztynie o uzgodnienie warunków realizacji przedsięwzięcia.

Teren planowanej kopalni leży blisko obszarów chronionych. Otulina powołanego do istnienia w 2010 r. rezerwatu przyrody Jezioro Długie oddalona jest o 10 m, Obszar Chronionego Krajobrazu Lasów Taborskich o około 20 m, a sam rezerwat znajduje się 160 m od terenu, gdzie zaplanowano wydobycie. Dystans pomiędzy brzegiem leżącego w rezerwacie Jeziora Długiego a terenem kopalni wynosi około 450 m.

Jezioro Długie jest jednym z trzech jezior lobeliowych w województwie warmińsko-mazurskim. Występuje w nim reliktowy gatunek widłaka - poryblin jeziorny, rosnący na dnie zbiornika. Sąsiednie jeziora, takie jak Jezioro Czarne i Jezioro Harcerskie otoczone są pasami torfowisk. Z tego względu olsztyński RDOŚ postanowił zwrócić uwagę, czy ewentualne uruchomienie kopalni może zaburzyć stosunki hydrologiczne w jej otoczeniu.

W październiku 2017 r. powstał projekt robót geologicznych na terenie projektowanej kopalni kruszywa w gminie Łukta. W dokumencie wskazano, że nieznane są kierunki przepływu wód podziemnych, a ich dynamika nie jest precyzyjnie poznana. Później wykonane zostały otwory obserwacyjne, w których wykonano trzy serie pomiaru zwierciadła wód.

Regionalna Rada Ochrony Przyrody na posiedzeniu plenarnym w listopadzie 2018 r., po zapoznaniu się z dokumentacją, negatywnie zaopiniowała planowane przedsięwzięcie. Podkreślono m. in., że brak izolacji zwiększy ryzyko zanieczyszczenia wód podziemnych i wód jeziornych produktami ropopochodnymi w czasie eksploatacji kopalni. Występowałby przy tym niekorzystny kierunek spływu wody podziemnej z rejonu złoża na południe i południowy zachód, czyli w stronę jezior Długie i Gil. Zwrócono też uwagę na to, że po zakończeniu wydobycia spąg wyrobiska znajdowałby się kilka metrów poniżej lustra wody Jeziora Długiego. Groziłoby to odpływem wód z jeziora do misy wyrobiska. Dodatkowo pył z eksploatacji kopalni spowodowałby ograniczony dostęp światła do dna jeziora, co mogłoby spowodować zamieranie poryblina jeziornego.

Aby rozwiać wątpliwości, olsztyński RDOŚ postanowił wystąpić o sporządzenie ekspertyzy - opinii hydrogeologicznej odnośnie do oddziaływania planowanej eksploatacji złoża kruszywa naturalnego. W lipcu 2020 r. taką ekspertyzę przygotował wyłoniony w postępowaniu ekspert z województwa dolnośląskiego. Wskazano w niej, że najpoważniejszym zagrożeniem dla wód podziemnych będzie migracja substancji ropopochodnych z maszyn używanych na terenie złoża Floraczki. Wyniki modelowania migracji substancji wykazały, że niektóre chloropochodne węglowodory łańcuchowe są w stanie dotrzeć do brzegów Jeziora Długiego.

Inwestor zgłosił zastrzeżenia do powyższej opinii, argumentując m.in., że wyciek substancji ropopochodnych zdarza się bardzo rzadko, a teren planowanej kopalni ma być monitorowany pod kątem jakości wód podziemnych. Równie dobrze można by się obawiać wycieku paliwa z ciągników rolniczych.

We wrześniu 2020 r. sprawą próbowano zainteresować Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska. Ten jednak stwierdził, że wobec istnienia dwóch spójnych opinii na temat inwestycji nie ma potrzeby zajmowania się nią na szczeblu centralnym.

Ostatecznie więc Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Olsztynie 30 marca 2021 r. postanowił odmówić uzgodnienia warunków realizacji przedsięwzięcia, czyli Kopalni kruszywa naturalnego Floraczki - pole A.

Nie oznacza to jednak końca sprawy, gdyż postępowanie w sprawie wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla tego przedsięwzięcia, prowadzone przez organ gminy – wójta gminy Łukta, nie zostało dotychczas zakończone.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenie kopalni lądował śmigłowiec LPR. Pracownik trafił do szpitala

Na terenie kopalni Marcel w Radlinie w środę, 11 marca, około godziny 17 wylądował śmigłowiec LPR. Pomocy medycznej potrzebował jeden z pracowników.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Ta kopalnia sięgnie po miliony ton węgla świetnej jakości. Nowy poziom 880 m zmieni wszystko

Górnicy z ruchu Chwałowice kopalni ROW prowadzą obecnie eksploatację trzema ścianami. I taki jest też obecny model funkcjonowania zakładu, który od kilku lat notuje dobre wyniki produkcyjne. W październiku ub.r. ruszyła też ważna inwestycja, pozwalająca na odtworzenie bazy zasobowej, a tym samym na realizację zapisów umowy społecznej i wydobycia zaplanowanego w programach operacyjnych kopalń. Pogłębiany jest szyb II do poziomu 880 m.

Załoga PG Silesia wciąż nie ma pewności, czy miejsca pracy zostaną utrzymane

Wciąż niepewny jest los Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Przypomnijmy, że w ub. tygodniu zarządca sądowy wysłał do strony rządowej, związków zawodowych oraz właściciela spółki pismo o złej sytuacji kopalni i prawdopodobnej redukcji zatrudnienia o kilkaset osób. Mimo, iż Sąd Rejonowy w Katowicach nie wyraził sprzeciwu wobec dzierżawy przedsiębiorstwa przez Bumech, koncesja na wydobycie wciąż nie została przeniesiona i co za tym idzie nie możliwe jest przejęcie pracowników przez owego przedsiębiorcę.