Czy dobrze, że tylu Polaków postawiło na ZUS?

fot: ARC/Andrzej Bęben

Decyzja o wyborze OFE lub pozostaniu w ZUS nie jest ostateczna

fot: ARC/Andrzej Bęben

W czwartek (31 sierpnia) o północy upłynął termin składania wniosków w tej sprawie do ZUS. Dobrze, że tyle osób wybrało wyłącznie ZUS, bo to bezpieczne dla przyszłych emerytur - powiedziała PAP wiceminister finansów Izabela Leszczyna. Dodała, że jeśli w OFE zostałoby 50 proc. uprawnionych, wpływy składkowe do FUS w br. wzrosłyby o 4,2 mld zł.

Według danych na koniec maja br. do OFE należało 16 mln 697,221 tys. osób, ale decyzję o tym, by część składek emerytalnych nadal trafiała do otwartych funduszy emerytalnych mogło podjąć ok. 14 mln osób. Z ostatnich danych ZUS wynika, że do 30 lipca na pozostanie w OFE zdecydowało się 1 mln 367 tys. 771 osób, czyli ok. 10 proc. uprawnionych.

- Nasze prognozy z ustawy budżetowej były znacznie wyższe - założyliśmy, że połowa uprawnionych osób zdecyduje się na przekazywanie części składki do OFE, a połowa pozostanie w ZUS. To dobrze, że tylu Polaków postawiło na ZUS, bo to jest bezpieczne dla ich przyszłych emerytur i bezpieczne dla finansów publicznych - stwierdziła wiceminister Leszczyna, która zajmowała się ze strony MF reformą systemu emerytalnego.

Podkreśliła, że "przy założeniu, że w OFE zostanie 50 proc. uprawnionych, przewidywaliśmy zwiększenie wpływów składkowych do FUS w 2014 r. o 4,2 mld zł. Biorąc pod uwagę, że znaczniej mniej osób postanowiło pozostać w OFE, wpływy te będą wyższe, a to znaczy, że mniej musimy dołożyć z budżetu państwa". Zaznaczyła jednak, że o dokładnych kwotach będzie można mówić najwcześniej w połowie sierpnia.

Jak mówiła, przez ostatni rok trwała debata publiczna na temat zmian w systemie emerytalnym.

- Ministerstwo Finansów informowało Polaków o konieczności dokonania wyboru oraz o ryzyku, z jakim wiąże się ta decyzja, ale przede wszystkim o tym, że na wysokość naszej emerytury ma wpływ to, jak długo pracujemy i jak wysoką składkę odprowadzamy, a nie wybór pomiędzy OFE a ZUS - wskazała.

Leszczyna poinformowała też, że ostateczne wyniki dotyczące liczby osób, które zdecydowały o odkładaniu części swojej składki emerytalnej również do OFE będą znane w pierwszych dniach sierpnia.

- Prawdopodobnie w ostatniej chwili spłynęło do ZUS-u jeszcze wiele deklaracji, ponieważ mamy skłonność do odkładania formalności na ostatnią chwilę, widzimy to każdego roku na przykładzie deklaracji podatkowych.

Zgodnie z nowelizacją ustawy o funduszach emerytalnych z grudnia ub.r., od 1 kwietnia do 31 lipca br. ubezpieczeni mogli zdecydować, czy chcą, aby część ich składki emerytalnej trafiała do OFE, czy na indywidualne subkonto w ZUS. Oznacza to, że w przypadku osoby, która zdecydowała się na odprowadzanie składki emerytalnej wyłącznie do ZUS, 12,22 proc. jej wynagrodzenia będzie zapisywane na koncie w I filarze, a 7,3 proc. na subkoncie w ZUS. Jeśli jednak zdecydowała się na pozostanie w OFE, to 12,22 proc. jej wynagrodzenia będzie trafiało do I filara (ZUS), 4,38 proc. na subkonto w ZUS, a 2,92 proc. do OFE.

Decyzja o wyborze OFE lub pozostaniu w ZUS nie jest ostateczna. Po dwóch latach, czyli w 2016 r., otworzy się kolejne czteromiesięczne okienko na ewentualną zmianę decyzji ws. oszczędzania w OFE lub ZUS. Następne będą otwierane co cztery lata.

Zmiany w OFE przewidują, że minimalny poziom inwestycji OFE w akcje wynosi 75 proc. do końca 2014 r., 55 proc. do końca 2015 r., 35 proc. do końca 2016 r. i 15 proc. do końca 2017 r. Zgodnie z ustawą do końca lipca obowiązuje też zakaz reklamy OFE, za złamanie którego grozi kara od 1 do 3 mln zł. Zakaz jest związany z okienkiem transferowym.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Polska gospodarka rośnie, mimo pogorszenia sytuacji zewnętrznej

Piątkowe dane o produkcji przemysłowej wpisują się w obraz "kuloodpornej gospodarki", która rośnie, mimo pogorszenia sytuacji zewnętrznej - uważają analitycy PKO Banku Polskiego. Ich zdaniem dane sugerują, że konflikt na Bliskim Wschodzie nie wywołał istotnego spadku aktywności w sektorze.

Leszek Miętek powołany do rady nadzorczej spółki pracującej dla kopalń

Leszek Miętek został powołany do rady nadzorczej PKP Cargo, jako przedstawiciel pracowników - poinformowała spółka w piątek w komunikacie giełdowym. Miętek jest prezydentem Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce.

Walcownia Blach Batory inwestuje 70 mln złotych

Nakładem 70 mln złotych Walcownia Blach Batory planuje wejść w segment produkcji blach o podwyższonej twardości. Będą produkowane w nowej technologii pomijającej obróbkę cieplną, co znacznie zmniejszy energochłonność procesu, a w konsekwencji zwiększy marże zakładu.  Inwestycja potrwa do końca 2027 r. 

Na Wall Street przewaga spadków, Dow tuż przy poziomie 52 tys. pkt

Wtorkowa sesja na Wall Street zakończyła się przewagą spadków głównych indeksów, a inwestorzy przenosili się z sektora producentów układów scalonych do spółek cyklicznych w efekcie spadku cen ropy naftowej. Dow Jones w ciągu sesji po raz pierwszy w historii przekroczył na krótko poziom 52.000 punktów.