Członkowie OFE nie stracą na zmianie

fot: Krystian Krawczyk

- W miesiącach zimowych zawsze sezonowo wzrasta bezrobocie, rok temu ten wzrost pomiędzy listopadem a grudniem był o 0,3 proc., a teraz o 0,4 procent - ocenił minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz

fot: Krystian Krawczyk

Żaden członek OFE nie straci na tej zmianie - zapewniał minister pracy i polityki społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz podczas sejmowej debaty nad zmianami w OFE. Apelował, by posłowie wznieśli się ponad emocje i spróbowali zrozumieć istotę zmian.

- Żaden członek OFE na tym przesunięciu nie straci. Wysokość środków przekazanych z OFE do ZUS nie będzie mogła być mniejsza niż ich wartość z trzeciego września 2013 r. - mówił minister.

Czwartego września premier Donald Tusk przedstawił plan zmian w systemie emerytalnym.

Kosiniak-Kamysz przypominał, że środki zewidencjonowane na subkoncie ZUS będą co roku waloryzowane na dotychczasowych zasadach. Z analiz rządowych wynika, że w przyszłości nie będzie to mniej niż zysk z polskich obligacji skarbowych, w które do tej pory OFE inwestowały środki.

- Oznacza to, że wpływ przesunięcia środków będzie dla przyszłych emerytów co najmniej neutralny. Nikt na tym nie straci - oświadczył.

Powtarzał, że rząd wprowadzając dobrowolność dot. przynależności do OFE nie zamierza nikogo do nich zniechęcać, ani OFE likwidować.

- Chcemy jedynie, aby obecność w OFE była świadomą decyzją przyszłych emerytów. (...) Jeśli zdecydują się pozostać w OFE, czekają ich daleko idące zmiany - dodał minister.

Wysokość składki przekazywanej do OFE wyniesie 2,92 proc. wynagrodzenia brutto. Zmienią się też opłaty, jakie fundusze pobierają od swoich klientów.

- Obecnie instytucje finansowe zarządzające funduszami pobierają opłaty w wysokości 3,5 proc. przekazywanej składki(...). Zdecydowaliśmy się obniżyć opłaty od składki o połowę - przypominał.

Szef resortu pracy apelował do posłów, by "wznieśli się ponad banalne, emocjonalne, a przede wszystkim często nieprawdziwe określenia i spróbowali zrozumieć, o co tak naprawdę chodzi w proponowanych przez rząd zmianach".

Zapewniał, że państwo jest gwarantem świadczeń emerytalnych, a uchylanie się od tej odpowiedzialności jest nie do przyjęcia. Wyjaśniał, że przekazanie środków z OFE do ZUS dopiero w momencie osiągnięcia wieku emerytalnego nie gwarantuje ich bezpieczeństwa w okresie przedemerytalnym.

- Co, jeśli na przykład na trzy lata przed emeryturą powtórzy się kryzys z 2008 roku? OFE straciły wówczas w ciągu jednego roku ponad 20 mld zł - pytał.

Dlatego - jak zaznaczył - rząd "nie może dopuścić do takiej sytuacji jak w Stanach Zjednoczonych, gdzie Amerykanie muszą pracować znacznie dłużej niż wynosi wiek emerytalny, dlatego, że kryzys finansowy zjadł ich emerytalne oszczędności".

Zwracał uwagę, że od 1 kwietnia do 31 lipca przyszłego roku będzie można złożyć deklarację, czy chcemy oszczędzać na emeryturę tylko w ZUS, czy także w OFE. Decyzja taka - jak dodał - nie będzie ostateczna. Pierwszy raz będzie ją można zmienić w 2016 r., kiedy ponownie będą na to cztery miesiące.

Minister poinformował, że w ostatnich latach do OFE musiało przystąpić 500-600 tys. osób rocznie.

- W zeszłym roku świadomą decyzję podjęło zaledwie 20 proc. młodych osób wchodzących na rynek pracy, reszta została rozlosowana - wskazał.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Muzeum Powstań Śląskich w Świętochłowicach ma zostać połączone z Muzeum Górnośląskim w Bytomiu

Sejmik Województwa Śląskiego wyraził wolę podjęcia działań zmierzających do przejęcia przez województwo pełnego prowadzenia Muzeum Powstań Śląskich w Świętochłowicach. Obecnie placówka jest wspólną instytucją kultury Świętochłowic i województwa śląskiego, ale miasto zdecydowało o zakończeniu współprowadzenia. Świętochłowickie muzeum ma zostać połączone z Muzeum Górnośląskim w Bytomiu.

Kopalnia dostanie 50 mln zł na zakup kombajnu "continuous miner"

Prawie 50 mln zł pożyczki i dotacji od NFOŚiGW otrzyma Kopalnia Soli "Kłodawa" na zakup m.in. kombajnu górniczego - poinformowała w poniedziałek spółka.

Rozmawiali o przyszłości Koksowni Jadwiga. „Ma istotne znaczenie dla Zabrza”

Co dalej z zabrzańską Koksownią Jadwiga? Odbyło się kolejne spotkanie dotyczące przyszłości zakładu. 

1709131158 1glownepellet

Pellet po 2000 zł za tonę? Minister wyjaśnia co się dzieje

W niektórych państwach, bo mówimy o sytuacji, która ma miejsce w całym regionie, zabrakło pelletu, jak na Łotwie. Widzimy, że sytuacja ponadregionalnie jest bardzo trudna, wynikająca z blokowania importu do naszych państw z Białorusi, ale także z Ukrainy – powiedział w Porannej rozmowie w RMF FM minister energii Miłosz Motyka.