Częstochowa i Bielsko-Biała bez szans na nowe województwa? Wojewoda śląski dosadnie

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Wojewoda śląski Marek Wójcik

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Wojewoda śląski Marek Wójcik rozwiał wątpliwości dotyczące możliwej reformy administracyjnej w Polsce. Jak podkreślił, w rządzie nie toczą się żadne prace nad zmianą granic województw ani nad powołaniem nowych jednostek.

Mimo, że do powołania woj. częstochowskiego zachęcał wicepremier Krzysztof Gawkowski z Lewicy. - Nie widzę takich argumentów i przesłanek, żeby to województwo miało powstać, bez jakiejś zasadniczej zmiany podziału administracyjnego państwa - mówi śląski wojewoda.

Deklaracja wojewody to odpowiedź na postulaty samorządowców, którzy w ostatnich miesiącach coraz częściej apelują o zmiany. Władze Częstochowy i Bielska-Białej niezależnie od siebie zwróciły się do rządu z prośbą o rozważenie przywrócenia dawnych województw: częstochowskiego i bielskiego. Argumentują, że obecny podział osłabia ich pozycję w regionie, a status miasta wojewódzkiego sprzyjałby rozwojowi gospodarczemu i lepszemu dostępowi do środków unijnych.

Podobne głosy dochodzą także z innych części kraju. W 2024 roku prezydent Włocławka postulował zwiększenie liczby województw, a wcześniej o utworzenie województwa koszalińskiego upominali się lokalni działacze i samorządowcy. Wszystkie te miasta do 1989 roku miały status wojewódzki, który utraciły po reformach administracyjnych.

Wójcik przypomniał, że obecny podział administracyjny obowiązuje od reformy z 1999 roku, kiedy 49 województw zastąpiono 16 większymi jednostkami. Zdaniem przedstawiciela rządu ten system sprawdza się i nie ma przesłanek, aby go modyfikować.

- Reforma wymagałaby ogromnych nakładów finansowych, a przede wszystkim silnych argumentów społecznych i gospodarczych. Tych obecnie nie dostrzegam - zaznaczył.

Inaczej do tematu podszedł wicepremier Gawkowski, gdy wizytował niedawno Częstochowę.

- Częstochowa to dzisiaj jedno z największych miast w kraju, aglomeracja, która ma kilkaset tysięcy mieszkańców i poczucie tego, że kiedyś było tu miasto wojewódzkie. Powrót do tej wojewódzkości jest dla wielu pewnie tym elementem budowania tożsamości społecznej, która daje poczucie wielkości miasta. Więc takie inicjatywy na pewno w samorządzie będą się pojawiały - mówił  Gawkowski. 

Dla Częstochowy, Bielska-Białej czy Włocławka status miasta wojewódzkiego to nie tylko prestiż, ale także konkretne pieniądze i wpływy. Stolice województw dysponują większymi budżetami, łatwiej przyciągają inwestorów i mają szerszy dostęp do środków unijnych. Samorządowcy wskazują również na aspekt tożsamościowy, ich dawny status administracyjny wciąż jest żywy w pamięci mieszkańców.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Uniwersytet Śląski rozpoczął rekrutację. Zaprasza na nowe kierunki studiów

Uniwersytet Śląski w Katowicach uruchomił rekrutację na nowy rok akademicki 2026/2027. Największa uczelnia w naszym regionie zaproponowała nowości, w tym bałkanistykę oraz technologie środowiskowe i nowoczesne materiały.

Pełczyńska-Nałęcz: 31 mld zł z KPO spływa właśnie do Polski

31 mld zł z Krajowego Planu Odbudowy spływa we wtorek do Polski - poinformowała ministra funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Jak wyjaśniła, to pierwsza z trzech transz w tym roku, w którym do Polski trafi w sumie przeszło 100 mld zł.

Budow wezla gliwice labedy 7

Węzeł przesiadkowy Gliwice-Łabędy w połowie realizacji. Inwestycja zmienia oblicze dzielnicy

W gliwickich Łabędach trwa jedna z największych inwestycji infrastrukturalnych ostatnich lat. Polskie Linie Kolejowe modernizują perony i torowisko oraz budują nowy wiadukt, a miasto równolegle przebudowuje układ drogowy. Inwestycja realizowana jest w ramach projektu „Mobilna Metropolia”, a jej efektem będzie nowoczesny węzeł przesiadkowy Gliwice-Łabędy. Prace są już na półmetku, całość ma być gotowa do 2028 roku i znacząco poprawi funkcjonowanie tej części miasta.

Prezydent podpisał ustawę pozwalającą strzelać gumowymi kulami do niedźwiedzi i żubrów

Prezydent Karol Nawrocki podpisał nowelizację ustawy o ochronie zwierząt, przygotowaną przez posłów Polski 2050. Nowela pozwala myśliwym odstraszać niedźwiedzie i żubry przy wykorzystaniu broni gładkolufowej z użyciem np. gumowych pocisków.