Świętowanie, w sobotni poranek - 30 sierpnia, rozpoczął tradycyjny przemarsz korowodu z górniczą dechovką (orkiestrą dętą) i sztandarami na czele. Jego droga wiodła z rynku w Ostrawie-Petrzkowicach do pobliskiego Muzeum Górnictwa, gdzie ks. Jan Kuczera odprawił - jak co roku - mszę w intencji górników przy zabytkowej kapliczce św. Barbary.
Lecz – co ciekawe – przypadające na 9 września górnicze święto nie ma wiele wspólnego z tą patronką. Zwyczaje panujące ongiś na ziemiach śląsko-morawskich zmieniły się radykalnie w połowie XIX stulecia, wraz z napływem inżynierów górniczych z centralnych Czech. Jak podają kroniki - w 1863 roku w Ostrawie - czeskim zwyczajem - patronem górników został św. Prokop, którego święto wyznaczono w dniu 4 czerwca. Ponieważ w karwińskiej części Zagłębia utrzymał się kult św. Barbary, w regionie długo panowały dwie górnicze tradycje. Z czasem górnicza brać zaczęła równie ochoczo bawić się 18 sierpnia, w urodziny cesarza Franciszka Józefa I, a potem także 9 września - w rocznicę nadania przez króla czeskiego Wacława I praw górniczych miastu Jihlawa. Ostatecznie, po II wojnie światowej rozstrzygnięto, że górnicy mają oficjalnie świętować w pierwszych dniach września i ten zwyczaj utrzymał się do dziś.
Z perspektywy lat nietrudno jednak dostrzec jak bardzo zmienia się styl i sposób tegoż świętowania. Jeszcze z początkiem bieżącego dziesięciolecia trzon programu stanowił festyn z nielicznymi atrakcjami w postaci występów lokalnych orkiestr i grup muzycznych. Teraz bawi się już cała Ostrawa, a centralnym punktem miasta staje się Muzeum Górnictwa OKD. W adoptowanych na nowo pomieszczeniach, stanowiących ongiś zaplecze techniczne kopalni „Anselm“, teatry wystawiły spektakle, a artyści-rzeźbiarze uczestniczyli w plenerze. Do udziału w tegorocznym święcie zaproszono gości z Egiptu, Słowacji, Niemiec, Nowej Zelandii, Polski i Węgier.
Na zwiedzających czekały liczne atrakcje sportowo-rekreacyjne. Można było zjechać do podziemi nieistniejącej już kopalni i posłuchać muzyki na żywo. Każdego roku, powstała na terenie muzealnego kompleksu estrada, gości jakąś wielką gwiazdę. Tym razem zagrała i zaśpiewała brytyjska formacja „Sweet“. Na koncert ściągnęli fani z całych Czech i krajów ościennych, zwłaszcza ci, pamiętający późne lata 60. Zespół powstał przed 40 laty w Londynie. Jego karierą artystyczną pokierowała znana spółka kompozytorska - Nicky Chinn oraz Mike Chapman. Uznanie grupie przyniosły na całym świecie melodyjne piosenki z żartobliwymi tekstami: Funny Funny, Co-Co, Poppa Joe czy chociażby Little Willy. W 1979 „Sweet“ przestali istnieć, by ponownie odrodzić się w nowym składzie: Scott Tucker, Paul Mario Dall, Gary Moberly i Mal McNulty. Brytyjczycy oczarowali ostrawską publiczność, doskonale bawiąca się w rytm wciąż porywającego rock and rolla.
Ile przy tym wypito wybornego piwa i zjedzono kołaczy napieczonych przez śląskie i morawskie gospodynie - tego nikt nie zliczy. Szkoda tylko, że na kolejne górnicze święto trzeba będzie czekać cały rok!
Ponad 60 proc. młodych Polaków korzysta z AI podczas zakupów
Ze sztucznej inteligencji przy podejmowaniu decyzji o zakupach korzysta 65,5 proc. Polaków - wynika z badania UCE Research i Shopfully Poland. Eksperci wskazali, że AI jest wykorzystywana m.in. do porównywania produktów, szukania najlepszych cen czy inspiracji.