Czerkawski: Górnicy masowo głosują w referendum
fot: Jarosław Galusek
- Jeśli rząd nie zmieni swojej polityki w stosunku do strony społecznej w górnictwie, to niedługo zagrożą nam strajki - przewiduje Wacław Czerkawski
fot: Jarosław Galusek
Jak przebiega dzisiejsze referendum?
Spokojnie. Głosowanie odbywa się bez żadnych problemów. Widać, że górnicy przejęli się sytuacją w branży, bo głosuje ich naprawdę spora liczba.
Są już jakieś dane na temat liczby głosujących?
Wstępna zbiorcza frekwencja będzie znana koło południa, ale biorąc pod uwagę liczbę głosujących przed pierwszą zmianą, frekwencja będzie wysoka. W kopalni „Pokój” na 900 osób, które przyszły do pracy zagłosowało 811. To pokazuje, że związki nie działają w oderwaniu od pracowników, ale są ich reprezentantami.
Czyli spodziewacie się, że frekwencja przekroczy 50 proc.?
Dokładnie. Myślimy nawet, że będzie to dużo powyżej ustawowo wymaganej liczby głosujących.
Kiedy będą znane wyniki referendum?
Myślę, że już jutro z rana, pomiędzy 8.00 a 9.00, ale może się zdarzyć, ze trzeba będzie poczekać do południa.
Jeśli górnicy poprą strajk, to kiedy się go można spodziewać?
O tym zadecyduje sztab protestacyjno-strajkowy, który zbierze się w najbliższy piątek.
Jest jakaś nadzieja na to, że odstąpicie od strajku?
Wszystko zależy od władz Kompanii Węglowej. Po ostatnich rozmowach, zakończonych fiaskiem, zostawiliśmy sobie furtkę na dalsze negocjacje, ale już tym razem bez udziału mediatora. Jeśli Kompania wyjdzie z jakąś propozycją, to kto wie? Podkreślam jednak, że czekamy na konkret. W innym przypadku zastrajkujemy.