Czekając na powrót inwestorów do Polski

fot: Andrzej Bęben/ARC

Będą istniały OFE, to i na GPW zaistnieją spółki z Chińskiej Republiki Ludowej

fot: Andrzej Bęben/ARC

Niepokojące dane z chińskiej gospodarki oraz wciąż taniejąca ropa naftowa spowodowały, że początek roku na światowych rynkach finansowych był nerwowy. Z kolei w Polsce obniżka ratingu, dokonana przez S&P w połowie stycznia, przełożyła się negatywnie na notowania złotego i koszty długu. Jednak dobre informacje z polskiej gospodarki wyciszyły na razie początkowe niepokoje, a gdyby doszło do uspokojenia sytuacji na surowcach oraz na rynku chińskim, byłaby szansa na powrót do wzrostów na giełdzie.

- Początek roku był bardzo nerwowy na rynkach finansowych zarówno na świecie, jak i w Polsce. Inwestorów niepokoiło wiele czynników. Na świecie była to przede wszystkim obawa o spowolnienie wzrostu gospodarczego - podkreśla Mariusz Adamiak, dyrektor Biura Strategii Rynkowych w PKO Banku Polskim. - Mieliśmy słabe dane gospodarcze z Chin, co skutkowało spadkiem cen surowców. To z kolei wzbudziło obawy o wypłacalność niektórych krajów, a to przełożyło się na rynki finansowe i mocno zaniepokoiło inwestorów.

Chiński PKB w ubiegłym roku wzrósł o 6,9 proc., a według styczniowych prognoz Międzynarodowego Funduszu Walutowego w tym roku wzrośnie o 6,3 proc. Wskaźnik PMI dla chińskiego przemysłu pozostaje pod kreską (czyli poniżej granicy 50 pkt) od marca 2015 roku. W ubiegłym miesiącu znów odnotowano jego spadek do 48 pkt. Zdaniem Mariusza Adamiaka spowolnienie tempa rozwoju jest skutkiem przestawiania chińskiej gospodarki z modelu przemysłowo-eksportowego na konsumpcyjny.

- Uspokojenie sytuacji w Chinach, ustabilizowanie wzrostu gospodarczego i nastrojów inwestorów na pewno pomogłoby rynkom finansowym - mówi Mariusz Adamiak. - Barometrem dla rynków są ceny ropy. One są wskaźnikiem popytu globalnego oraz perspektyw gospodarczych rynków wschodzących, bo duża ich część jest producentami ropy, a co za tym idzie - są one uzależnione od notowań tego surowca.

Od połowy lutego baryłka teksańskiej ropy WTI podrożała już o ponad 8 dolarów, czyli prawie o 30 proc. Zdaniem Mariusza Adamiaka, choć ogromne zapasy ropy nie pozwolą w najbliższym czasie na znaczące odbicie cen tego surowca, to potencjał spadkowy jest już mocno ograniczony. Ropa wciąż jest jednak tańsza o ponad 6 proc. niż na przełomie roku, w ciągu trzech lat jej cena spadła o ponad 60 proc. To powoduje kłopoty krajów takich jak Rosja czy Wenezuela. Polska przez większość światowych inwestorów postrzegana jest jako rynek wschodzący, podobnie jak wspomniane gospodarki. Do tego dochodzą czynniki wewnętrzne.

- W Polsce na początku roku również mieliśmy do czynienia z dosyć zmiennymi nastrojami. Było to spowodowane przede wszystkim obawami inwestorów o dyscyplinę fiskalną, ponieważ program rządu zakłada spory wzrost wydatków i pojawiły się wątpliwości o możliwość ich sfinansowania - przypomina Mariusz Adamiak. - Ostatnie tygodnie przyniosły jednak spore uspokojenie w tej kwestii. Retoryka wypowiedzi członków rządu odpowiedzialnych za gospodarkę dąży zdecydowanie w kierunku uspokojenia nastrojów rynkowych i pogodzenia planów wydatkowych z możliwymi do osiągnięcia wpływami.

Po gwałtownym spadku wartości złotego w połowie stycznia, gdy agencja Standard & Poor's obniżyła rating Polski do poziomu BBB+, polska waluta zyskała już ponad 5 proc. Kurs EUR/PLN znajduje się obecnie na poziomie najniższym od dwóch miesięcy. Także rentowności polskich obligacji wyraźnie cofnęły się ze szczytów osiągniętych na początku roku.

Zdaniem Mariusza Adamiaka ważnym czynnikiem stabilizującym nastroje inwestorów w Polsce jest również bardzo mocny wzrost gospodarki. W całym 2015 roku dynamika PKB wyniosła 3,6 proc., a w IV kw. gospodarka rozwijała się w tempie 3,9 proc rdr., czyli najszybciej od czterech lat.

- W perspektywie dalszych kwartałów bardzo istotne jest to, żeby inwestorzy odzyskali jasność sytuacji co do polityki państwa wobec głównych sektorów notowanych na tej giełdzie - zwraca uwagę Mariusz Adamiak.

Dyrektor biura strategii rynkowych PKO Banku Polskiego przypomina, że giełda to nie tylko indeksy, lecz także poszczególne spółki, których wyceny przekładają się na obraz całego rynku. Na naszej warszawskiej giełdzie dominują takie sektory jak bankowy czy energetyczny i dlatego w ostatnim czasie nastroje na polskiej giełdzie pozostawały pod wpływem dyskontowania możliwych scenariuszy dla tych sektorów.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Frekwencyjny sukces Kolei Śląskich, jak z Częstochowy do Krakowa

W ciągu pierwszego roku funkcjonowania bezpośrednich połączeń pomiędzy Częstochową a Krakowem, Koleje Śląskie przewiozły na linii S34 ponad 650 tys. pasażerów. To frekwencyjny sukces i zasługa komfortowego oraz nowoczesnego taboru, a także konkurencyjnego czasu przejazdu, który jest o około pół godziny krótszy niż czas, jaki trzeba poświęcić na podróż samochodem na tym dystansie.

Cisza przed burzą? A w górnictwie historia kołem się toczy

Wrzesień to miesiąc ważnych dat w naszej historii. Mam wrażenie, że, jak kiedyś, o 17 września było dość cicho. A przynajmniej ciszej niż o pierwszym dniu miesiąca. Jednak życie toczy się dalej. Kolejny raz uczestniczyłem w konferencji zorganizowanej przez Politechnikę Śląską w Rybniku i miejscowe koło jej Stowarzyszenia Wychowanków. Lubię tę, organizowaną od dziesięciu lat, konferencję poświęconą technice i przemysłowi, nie tylko wydobywczemu. Można się sporo dowiedzieć, a przerwy i kuluary są miejscem ciekawych dyskusji. W tym roku dyskutowaliśmy w międzynarodowym towarzystwie o kopalń węgla życiu po życiu. W trakcie konferencji nadano imię docenta Szczepana Wyry auli w miejscowym budynku Politechniki Śląskiej. Docent przez wiele lat kierował rybnicką filią uczelni. Ja zapamiętałem go jako wysokiego, przystojnego faceta, a moja żona jako świetnego wykładowcę mechaniki. Dobrze, że uhonorowano go, bo zasłużył się. Bardzo ładnie wspomniał zmarłego mój były podwładny, a dziś burmistrz Łazisk Górnych i chrześniak docenta i wuja.

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej