Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

27.60 PLN (-0.36%)

KGHM Polska Miedź S.A.

320.55 PLN (-3.07%)

ORLEN S.A.

126.94 PLN (-0.36%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.34 PLN (-1.01%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.80 PLN (-1.63%)

Enea S.A.

22.80 PLN (-0.87%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.00 PLN (+0.42%)

Złoto

4 738.70 USD (-2.27%)

Srebro

76.84 USD (-3.99%)

Ropa naftowa

99.03 USD (+4.76%)

Gaz ziemny

2.70 USD (+1.24%)

Miedź

6.01 USD (-0.55%)

Węgiel kamienny

101.70 USD (-1.12%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

27.60 PLN (-0.36%)

KGHM Polska Miedź S.A.

320.55 PLN (-3.07%)

ORLEN S.A.

126.94 PLN (-0.36%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.34 PLN (-1.01%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.80 PLN (-1.63%)

Enea S.A.

22.80 PLN (-0.87%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.00 PLN (+0.42%)

Złoto

4 738.70 USD (-2.27%)

Srebro

76.84 USD (-3.99%)

Ropa naftowa

99.03 USD (+4.76%)

Gaz ziemny

2.70 USD (+1.24%)

Miedź

6.01 USD (-0.55%)

Węgiel kamienny

101.70 USD (-1.12%)

Czego ręce już nie mają, tego sercu nie żal

1506991630 1454144252 salamadry dawid arc

fot: ARC

fot: ARC

 

Najsolidniejszym argumentem za silną pozycją węgla w polskim miksie energetycznym jest ten najprostszy, mówiący, że "Polska węglem stoi". Opieranie krajowej produkcji energii na własnych źródłach nie jest niczym nadzwyczajnym, podobną politykę stosują wszystkie tzw. kraje surowcowe: względem węgla kamiennego np. Australia, Indonezja czy RPA, a w przypadku węgla brunatnego: Niemcy, Serbia i Grecja.

To, że dzisiaj na pozycje globalnych liderów walki z energetyką węglową wysuwają się kraje, w których czarne złoto budowało przemysłową potęgę, a którego podziemne złoża już się wyczerpały lub wkrótce wyczerpią, to przykład czystej hipokryzji.

Pierwsza elektrownia węglowa na terenie Wysp Brytyjskich powstała w XIX wieku. To właśnie węgiel był motorem napędzającym angielską rewolucję przemysłową, która o wiele kroków naprzód popchnęła światowy rozwój technologiczny. W latach dwudziestych XX wieku kopalnie węgla w Wielkiej Brytanii zatrudniały blisko 1,2 mln górników z produkcją sięgającą 300 mln t, 10 lat po II wojnie prawie 700 tys., a w latach siedemdziesiątych, kiedy górnictwo na Wyspach zaczęło chylić się ku upadkowi – jeszcze ćwierć miliona (wtedy właśnie zaczęto do Anglii importować ten surowiec). Wkrótce wyczerpujące się złoża, wysokie koszty wydobycia i rosnąca konkurencja najpierw ze strony gazu ziemnego, a później energetyki atomowej zaczęły wypierać węgiel z rynku.

Dwa lata temu zamknięto ostatnią kopalnię, a w tym roku wyspiarze chwalili się, że po raz pierwszy w ciągu pełnych 24 godzin nie produkowano tam prądu z węgla, zastępując go gazem, energią jądrową, źródłami odnawialnymi oraz importem z Francji i Holandii. W 2016 r. Wielka Brytania pozyskała z węgla jedynie 9 proc. energii elektrycznej, jeszcze rok wcześniej było to 23 proc. Do roku 2025 rząd w Londynie chce wyłączyć wszystkie elektrownie węglowe. W całej euforii i wobec popularnych w Unii Europejskiej haseł o dekarbonizacji i ratowaniu klimatu należy jednak pamiętać, że odwrót od węgla nastąpił dopiero wtedy, kiedy jego zasoby de facto zostały wyczerpane i kiedy pojawiła się dla niego tańsza alternatywa.

Bardzo podobną ścieżkę przebyła w swoim czasie Holandia. Pierwszą kopalnię otwarto tu w 1899 r., a powstawanie kolejnych przyczyniło się do szybkiego postępu industrializacji. Jeszcze w drugiej połowie lat sześćdziesiątych ten mały, 12-milionowy kraj wydobywał nawet 14 mln t węgla, głównie w rejonie centralnego i południowego Limburga. Po 75 latach w kraju tulipanów zakończono jednak wszystkie aktywności górnicze, przy przesłankach analogicznych do brytyjskich: rosnących kosztach wydobycia, wyczerpujących się złożach, konkurencji ze strony gazu. Węgiel nie zniknął jednak zupełnie z mapy holenderskiej energetyki, stanowiąc w latach siedemdziesiątych zabezpieczenie w niepewnych czasach na rynku ropy. Dzisiaj w miksie energetycznym Holandii czarne złoto zajmuje raptem kilka procent, a istniejące elektrownie węglowe mają zostać zamknięte do 2030 r.

Ten sam termin na realizację tego celu przyjął rząd w Toronto, który od 2003 r. konsekwentnie realizuje politykę dekarbonizacji. Drugie największe pod względem zajmowanej powierzchni państwo na świecie posiada energetykę cztery razy większą od polskiej, ale to nie węgiel stanowi o jej sile: roczne wydobycie tego surowca (głównie w dwóch stanach - Alberta i Kolumbia Brytyjska) jest kilkanaście procent mniejsze od produkcji w Polsce i tylko połowa trafia na rodzimy rynek. W 2015 r. 30,5 mln t kanadyjskiego węgla trafiło na eksport, głównie na chłonne rynki azjatyckie, m.in. do Japonii, Korei i Tajwanu. Szczyt wydobycia w Kanadzie przypada na końcówkę XX wieku (blisko 80 mln t rocznie), a produkcja w kolejnych latach, jeżeli będzie kontynuowana, to głównie z myślą właśnie o rynkach zagranicznych (za wyjątkiem węgla koksowego, ponieważ krajowe wydobycie nie jest stanie pokryć popytu ze strony branży metalurgicznej).

W zeszłym tygodniu proklimatyczny i antywęglowy sojusz zawiązały właśnie Kanada i Wielka Brytania, co miało być odpowiedzią na wycofanie się Stanów Zjednoczonych z paryskiego porozumienia klimatycznego. Zawarcie paktu oznajmiły w Londynie brytyjska minister klimatu Claire Perry i kanadyjska minister środowiska Catherine McKenna. W ślad za nimi poszła Holandia, zapowiadając ustami premiera Marka Ruttego dołączenie do panatlantyckiej koalicji. Wszystkie kraje powtarzają te same argumenty o "brudnym paliwie", "zmianach klimatu" i konieczności przejścia na "czyste źródła energii". Jest też sporo o "poprawie zdrowia społeczeństwa", "korzyściach dla przyszłych pokoleń" i "obowiązkach względem planety". Czego brakuje?

Oczywiście, żaden z przedstawicieli tych krajów nawet nie zająknął się na temat tego, że dzisiaj węgiel pełni już marginalną rolę w ich miksach energetycznych. Zabrakło podkreślenia, że owszem, kiedy ziemia pod nimi była obfita w czarne złoto i brakowało tańszych (lub jakichkolwiek) alternatyw – tak jak dzisiaj ma to miejsce np. w Indiach – kraje te chętnie korzystały z węgla i na nim budowały swoje industrialne potęgi. Dzisiaj, kiedy już go nie mają i zdążyły zmienić swoje modele energetyki tak, że nie jest on dłużej potrzebny, ochoczo podpisują się pod deklaracjami o dekarbonizacji i chcą promować ją (a może wymuszać? – szczegóły poznamy dopiero na COP23 w Bonn) w krajach rozwijających się. Czy istnieje wyższy poziom obłudy?

Publicysta Rafał Ziemkiewicz porównał kiedyś polską politykę ekonomiczną (kopiującą wprost niektóre niekorzystne dla gospodarki elementy z rozwiązań zachodnich) do menela, który podglądając bogaczy uznał, że najlepszą drogą do bogactwa będzie wydawanie wyżebranych pieniędzy na kawior, szampana i prostytutki, z pominięciem całego elementu ciężkiej pracy i żmudnego budowania swojego dobrobytu.

Deklaracja klimatycznej koalicji brytyjsko-kanadyjsko-holenderskiej odwrotnie: przypomina bogacza, który nakazuje biedakowi wydawać ostatni grosz na luksusy, obiecując, że to właśnie w ten sposób uda mu się osiągnąć dobrobyt.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Domański: Tempo wzrostu produkcji przemysłowej najwyższe od czterech lat

Polska gospodarka przyspiesza mimo rosnących globalnych napięć i wahań cen ropy - ocenił we wtorek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański. Jak wskazał, produkcja przemysłowa w marcu wzrosła o 9,4 proc. rok do roku, co jest najwyższym tempem od czterech lat.

Pgg

Rozmowy o wynagrodzeniach w górniczej spółce. Jest termin spotkania

Prezes Polskiej Grupy Górniczej Łukasz Deja zaprosił liderów organizacji związkowych działających w spółce na spotkanie dotyczące wynagrodzeń w PGG.

GKS Tychy podczas meczu z ŁKS-em Łódź świętował 55. urodziny. Nie brakowało górniczych akcentów

18 kwietnia piłkarze GKS-u Tychy uczcili 55-lecie klubu w wyjątkowej oprawie silnie zakorzenionej w górniczej tradycji regionu. Spotkanie z ŁKS-em Łódź, wygrane 3:2, stało się nie tylko sportowym widowiskiem, ale także symbolicznym hołdem dla pracy pokoleń górników.

Enea chce w tym roku przygotować znaczące inwestycje w magazyny energii

Enea chce w tym roku skupić się na przygotowaniu inwestycji w magazyny energii - poinformował we wtorek wiceprezes spółki Bartosz Krysta. Wartość inwestycji na ten cel wrośnie jednak dopiero w przyszłym roku.