Czas na górniczego psychologa

Kruszynski psycholog KAJ

fot: Kajetan Berezowski

- Tragedia w „Halembie” nauczyła nas, że szczególną troską należy otaczać nie tylko rodziny ofiar wypadku, ale i ratowników - mówi Krzysztof Kruszyński

fot: Kajetan Berezowski

Spółki węglowe różnie podchodzą do możliwości angażowania psychologów w kopalniach. Kompania Węglowa jest zadowolona z wyników ich pracy.

W Kompanii Węglowej potrzebę zatrudnienia psychologów zauważono na samym początku jej istnienia. W 2004 r. na jednej z kopalń, górnik targnął się na własne życie, kiedy nie był w stanie spłacić długu - pomyślano wtedy, że fachowa pomoc psychologiczna może zapobiegać podobnym wypadkom a Zakładowa Komisja BHP zawnioskowała zatrudnienie psychologa...

Weź udział w naszej sondzie: Czy kopalnie potrzebują psychologa?

Jest poniedziałek rano. Krzysztof Kruszyński, zatrudniony w Kopalni „Halemba – Wirek” na stanowisku specjalista BHP - psycholog, jak zawsze rozpoczyna swoją szychtę od udziału w porannej odprawie. Dziś zjedzie na dół. Będzie rozmawiał z górnikami w miejscach ich pracy. Interesuje go w szczególności stosunki międzyludzkie, to - jak przebiega proces zarządzania w warunkach dołowych, a także fizyczne warunki środowiska pracy zatrudnionych na dole. Kruszyński zawsze był przekonany, że tylko obecność na dole i docieranie w najdalsze rejony kopalni da mu rzeczywisty obraz górniczej roboty.

Po wyjeździe na powierzchnię swoje obserwacje podda szczegółowej analizie, a niektóre spostrzeżenia szczegółowo omówi z zainteresowanymi pracownikami. Jeszcze tego samego dnia zaplanował rozmowę, o którą prosił jeden ze sztygarów. Nazajutrz ma zamiar uczestniczyć w obradach komisji dyscypliny pracy, złoży też wizytę zakładowemu konsultantowi ds. uzależnień i zajmie się „ostatnim szlifem” prezentacji szkoleniowej dla osób dozoru. W tygodniu „kopalnianego psychologa” czekają jeszcze zjazdy z opiekunem praktykantów z technikum górniczego – w celu sprawdzenia warunków przebiegu zajęć i rozmowa z młodymi adeptami górniczego fachu. Ponadto psycholog kopalni „Halemba – Wirek” konsultuje i wspomaga przygotowania cotygodniowych szkoleń dla załogi, prowadzi spotkania prewencyjne dla osób powracających do pracy po wypadkach, spotyka się z kandydatami do pracy i nowo przyjętymi górnikami w okresie adaptacji. Słowem cały ogrom obowiązków.
Krzysztof Kruszyński jest jednak dobrej myśli. Nie ma wątpliwości, że wszystkiemu podoła:
- Cieszę się, że pracownicy przywykli do mojej obecności na dole i w miejscach pracy na powierzchni. Z czasem ludzie częściej zgłaszają się po poradę, proszą o pomoc w sytuacjach trudnych. Zdarza się, że w sprawach palących problemów spotykamy się już o godzinie 6 rano, kiedy zaczynam pracę – informuje.
Podobne zadania, choć na razie w różnym zakresie, realizują psycholodzy we wszystkich kopalniach Kompanii Węglowej. Ich działania koordynuje Biuro BHP.
- Mają moje zaufanie. Postawiłem na umiejętności i zawodową odpowiedzialność każdego z nich. Zatrudniliśmy fachowców z myślą o tym, że przyjdą nam z pomocą w rozwiązywaniu trudnych problemów. Znakomicie spełniają swoje zadanie – zaznacza Andrzej Pakura, dyrektor Biura BHP Kompanii Węglowej.

Zawodzi czynnik ludzki

Eksperci z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy policzyli, że prawie trzy czwarte wszystkich wypadków spowodowanych jest czynnikiem ludzkim. Człowiek popełnia błędy, które w górnictwie często kosztują życie lub utratę zdrowia. Niestety, wciąż zbyt wielu zatrudnionych nie chce, albo nie potrafi pracować z zachowaniem wymaganych zasad bezpieczeństwa. Dlatego istnieje pilna potrzeba kształtowania pozytywnych zachowań pracowników - zarówno w pracy, jak i w ich życiu osobistym.
- Już kilka lat temu lekarze przeprowadzający badania okresowe załogi wskazali nam, że górnicy nie potrafią dbać o własne zdrowie, nie mają wręcz pojęcia jak zdrowo wypoczywać. Wszystkie te problemy spiętrzyły się do tego stopnia, że musieliśmy sięgnąć po nowe dla górnictwa rozwiązania. To był kolejny argument przemawiający za zatrudnieniem psychologów – dodaje Pakura.
Zadaniem psychologów jest m.in. docieranie do świadomości osób z dozoru i podporządkowanych im pracowników z informacją o konieczności zachowania wszelkich zasad bezpieczeństwa pracy. W tym celu korzystają z już sprawdzonych metod i poszukują nowych. Sięgają m.in. po informacje audiowizualne, prezentacje i filmy szkoleniowe. Bardzo ważny jest sam moment przyjmowania do pracy nowych adeptów.
- Nikogo nie chcemy eliminować na początku. Sprawdzamy tylko, czy nowo przyjęty jest głęboko przekonany, że wybrał odpowiednią dla siebie profesję i potrafi odpowiedzialnie pracować – wyjaśnia Kruszyński.

Psycholog różnie widziany

Dobry zwyczaj korzystania z wiedzy psychologów zadomowił się w zakładach należących do Kompanii Węglowej ponad trzy lata temu. Potrzebę jego naśladowania różnie widzą kierownictwa dwóch pozostałych spółek węglowych.
- W naszych kopalniach nie ma etatowych psychologów, co nie znaczy jednak, że nie korzystamy z ich usług. Na szczeblu Holdingu funkcjonuje spółka szkoleniowa, a w jej ramach ośrodek badań psychologicznych zatrudniający trzech psychologów. Niosą oni fachową pomoc pracownikom po wypadkach lub przeżywającym stresy bądź napięcia. Psycholodzy zajmują się też badaniem i szkoleniem nowo przyjętych oceniając ich predyspozycje do wykonywania górniczego fachu – tłumaczy Ryszard Fedorowski, rzecznik KHW.
Nieco inne zdanie mają na ten temat w Jastrzębskiej Spółce Węglowej.
- Zlecamy zewnętrznym usługodawcom wykonywanie badań z dziedziny bezpieczeństwa i higieny pracy, ale potrzeby zatrudniania psychologów nie ma – wyjawia rzeczniczka Katarzyna Jabłońska-Bajer.
Opinię tę podziela Mirosław Bagiński, dyrektor techniczny Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego.
- Doraźne spotkania z psychologami, zwłaszcza po akcjach ratowniczych to cenna sprawa, lecz etatowi psycholodzy do opieki nad ratownikami nie są nam potrzebni – zapewnia.

Psycholog Kopalni „Halemba – Wirek” ma na ten temat odmienne zdanie: - W górnictwie istnieje potrzeba systematycznego psychologicznego szkolenia, zwłaszcza ratowników i osób dozoru w zakresie skutecznego zarządzania swoimi zasobami w warunkach stresu a także, różnych aspektów szeroko rozumianej kultury pracy. Z badań naukowych wynika, że pracownicy służb ratowniczych są dwukrotnie bardziej narażeni na wystąpienie stresu pourazowego niż przeciętnie każdy z nas. Zatem prewencja zaburzeń tego rodzaju powinna być jednym priorytetów przygotowania również górniczych ratowników. Ponadto tragedia w „Halembie” nauczyła nas, że szczególną troską należy otaczać nie tylko rodziny ofiar wypadku, ale i ratowników. Merytoryczne wspieranie organizacji pomocy dla górników i ich rodzin w sytuacjach kryzysowych, to jedno z wielu zadań kopalnianego psychologa – zauważa Krzysztof Kruszyński.

Psychologiczny wkład w humanizowanie środowiska pracy oraz podnoszenie efektywności działań pracowników sprawdza się w wojsku, policji, straży pożarnej i organizacjach humanitarnych w Polsce i na całym świecie.
- Nasze podziemne górnictwo funkcjonuje zarówno w wielu zagrożeniach, jak i mocno zhierarchizowanej strukturze, co czyni je podobnym do wyżej wymienionych instytucji. Zatem polecam zastosowanie wsparcia psychologicznego i na tym polu – dodaje „kopalniany psycholog” z Halemby.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Polska gospodarka rośnie, mimo pogorszenia sytuacji zewnętrznej

Piątkowe dane o produkcji przemysłowej wpisują się w obraz "kuloodpornej gospodarki", która rośnie, mimo pogorszenia sytuacji zewnętrznej - uważają analitycy PKO Banku Polskiego. Ich zdaniem dane sugerują, że konflikt na Bliskim Wschodzie nie wywołał istotnego spadku aktywności w sektorze.

Leszek Miętek powołany do rady nadzorczej spółki pracującej dla kopalń

Leszek Miętek został powołany do rady nadzorczej PKP Cargo, jako przedstawiciel pracowników - poinformowała spółka w piątek w komunikacie giełdowym. Miętek jest prezydentem Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce.

Walcownia Blach Batory inwestuje 70 mln złotych

Nakładem 70 mln złotych Walcownia Blach Batory planuje wejść w segment produkcji blach o podwyższonej twardości. Będą produkowane w nowej technologii pomijającej obróbkę cieplną, co znacznie zmniejszy energochłonność procesu, a w konsekwencji zwiększy marże zakładu.  Inwestycja potrwa do końca 2027 r. 

Na Wall Street przewaga spadków, Dow tuż przy poziomie 52 tys. pkt

Wtorkowa sesja na Wall Street zakończyła się przewagą spadków głównych indeksów, a inwestorzy przenosili się z sektora producentów układów scalonych do spółek cyklicznych w efekcie spadku cen ropy naftowej. Dow Jones w ciągu sesji po raz pierwszy w historii przekroczył na krótko poziom 52.000 punktów.